DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Urzędnicy Lasów Państwowych uniewinnieni w "aferze białostockiej"

PAP

Autor: oprac. pks
Źródło: PAP
Data: 2013-03-05


4 marca Sąd Okręgowy w Białymstoku uniewinnił pięciu urzędników Lasów Państwowych od zarzutu przekroczenia uprawnień przy sprzedaży drewna. Decyzja sądu oznacza utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji z maja 2012r. Orzeczenie jest prawomocne.

Budynek Sądu Okręgowego w BiałymstokuBudynek Sądu Okręgowego w BiałymstokuFot. Sąd Okręgowy w Białymstoku

Oskarżeni i ostatecznie uniewinnieni, to oprócz b. dyrektora generalnego Lasów Państwowych Andrzeja Matysiaka, Konrad Tomaszewski, główny analityk LP, Piotr Zbrożek, dyrektor regionalne dyrekcji LP w Białymstoku, jego zastępca Cezary Świstak oraz odpowiadający za marketing w białostockiej dyrekcji Zenon Angielczyk.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zarzucała im, że w 2007 roku - jako funkcjonariusze publiczni - przekroczyli uprawnienia służbowe w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę, umożliwiając dwóm firmom z grupy Rakom zakup drewna z pominięciem standardowej procedury ustalania ceny.

Po tych skargach, spółkom stworzono możliwość nabycia 50 tys. m3 drewna. Stało się to w tzw. trybie eksperckim, z pominięciem rokowań internetowych. Kupiły w ten sposób ponad 37 tys. m3, a drewno pochodziło z różnych źródeł, m.in. ze zwiększonej wycinki drewna. Według śledczych, taki tryb sprzedaży surowca był niezgodny z obowiązującymi przepisami.

W połowie 2008 roku doszło do zatrzymań urzędników Lasów Państwowych przez CBA. Początkowo śledztwo Prokuratury Okręgowej w Białymstoku było prowadzone ws. niegospodarności. Biegłym nie udało się jednak ustalić, jaką konkretną, wymierną korzyść miałby uzyskać właściciel tych firm, które nabyły drewno, dlatego postawione zarzuty dotyczyły jedynie przestępstw urzędniczych.

W maju 2012r. białostocki sąd rejonowy oskarżonych uniewinnił. Uznał, że nie doszło do ani do niegospodarności, ani do przekroczenia uprawnień przez oskarżonych. Wziął m.in. pod uwagę, że biegły powołany w sprawie, który wyceniał dla potrzeb procesu sprzedaż drewna ocenił, że nie było szkody majątkowej. Porównując ceny, do tych z innych okresów uznał nawet, że Lasy Państwowe dokonały prawidłowej transakcji.

Apelację złożyła prokuratura, która chciała uchylenia wyroków uniewinniających i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Według przewodniczącej składu sędziowskiego, Marzanny Chojnowskiej, drobiazgowe postępowanie dowodowe przeprowadzone przed sądem I instancji nie wykazało, aby działanie oskarżonych w jakikolwiek sposób spowodowało utratę zaufania publicznego do Lasów Państwowych. Wręcz przeciwnie, przesłuchiwani w sprawie świadkowie stwierdzili, że na pozytywną ocenę zasługuje fakt, że oskarżeni zrobili wszystko, aby naprawić wadliwy system sprzedaży drewna. Gdyby tego nie zrobili, naraziliby na szwank autorytet Lasów Państwowych.

Jak mówiła sędzia Marzanna Chojnowska, swoimi działaniami oskarżeni zmierzali do zaspokojenia niedoboru surowca na rynku, działając w ramach obowiązującego prawa. - W działaniu oskarżonych nie można dopatrzyć się działania na szkodę interesu publicznego, polegającego na narażeniu Lasów Państwowych na utratę zaufania - powiedziała.

Piotr Zbrożek, uniewinniony w procesie b. dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku powiedział po wyroku, że handel drewnem to bardzo złożony proces. Przyznał, że w wyniku utraty stanowiska po postawieniu mu zarzutów (obecnie jest naczelnikiem jednego z wydziałów RDLP w Białymstoku) stracił bardzo poważnie na wysokości zarobków ale przyznał, że nie wie jeszcze, czy będzie domagał się odszkodowania.

Jakub Radlmacher, jeden z obrońców oskarżonych, dodał, że jeszcze na etapie śledztwa prokuratura powinna była podjąć decyzję o umorzeniu postępowania, biorąc pod uwagę materiał dowodowy, jakim dysponowała. Dodał, że widzi perspektywę postępowań o odszkodowania nie tylko z powodu kosztów poniesionych przez oskarżonych w procesie czy utraconych przez nich stanowisk, ale przede wszystkim z powodu krzywdy, jakiej doznali.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz