DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Młody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicy

Wood-Mizer

Autor:
Źródło: Wood-Mizer
Data: 2013-01-13


Po sześciu latach od rozpoczęcia użytkowania pierwszego na Litwie kompletnego traka LT300 młody przedsiębiorca ciągle osiąga zyski, imponując swoimi osiągnięciami.

Młody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicyMłody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicyFot. Wood-Mizer

Vacłovas Vilmantas Kuklis jest chyba najmłodszym na świecie właścicielem traka taśmowego LT300. Chociaż nie ma jeszcze trzydziestki, doskonale prowadzi swój biznes i planuje jego rozwój na odległą przyszłość.
-Zakład przetwórstwa drewna otrzymałem w spadku – opowiada Vilmantas. Razem z kolegami założyliśmy przedsiębiorstwo wielobranżowe, ale z początkiem kryzysu nasze drogi się rozeszły i w ramach podziału otrzymałem tartak. Nikt się nie interesował tartakiem, bo nie wiedział, czy zainwestowane pieniądze się zwrócą.
-Ja jednak myślałem inaczej. Byłem zdania, że ten interes może się okazać wystarczająco pewny i zyskowny. W ten sposób przed dwoma laty Vilmantas stał się właścicielem firmy „DIDŻIOSIOS SELOS", której nazwa odpowiada nazwie litewskiej wioski położonej w pobliżu granicy z Białorusią.
Nowe perspektywy
Pan Vilmantas z determinacją wziął się do dzieła i, jak mówią świadkowie, postawił tartak na nogi. -Nawet sobie nie wyobrażacie, jaki wcześniej był tutaj bałagan - mówi Dmitrius Gajduk, przedstawiciel Wood-Mizera na Litwie. -Teraz, aż przyjemnie jest popatrzeć: sprzęt działa jak należy, biznes się kręci i pojawiły się nowe perspektywy rozwoju.
Na 3-hektarowym terenie tartaku znajdują się hale i magazyny. Wyróżnia się hala produkcji tarcicy, gdzie pod wiatą zainstalowany jest trak LT300 marki Wood-Mizer. W następnej hali pracuje kolejny trak taśmowy do cięcia długich kłód. Jest też komora suszarnicza o pojemności 120 m3. W dniu naszego spotkania przywieziono strugarkę Profimat, grubościówkę i brykieciarkę, które Vilmantas odkupił od firmy będącej w upadłości.
Dotychczas obrzyny trafiały do kotłowni lub pobliskiej cegielni, ale teraz Vilmantas planuje zwiększenie zyskowności poprzez produkcję brykietów.
Park maszynowy tartaku wraz z czterdziestoosobową załogą przerabia od 10 do 12 tysięcy kubików surowca drzewnego w skali roku.
Myślenie wyprzedzać o dwa kroki
Podstawowym asortymentem przedsiębiorstwa jest tarcica przeznaczona dla lokalnych firm budowlanych.
-Powiem w ten sposób: odpowiada nam produkcja na potrzeby litewskiego rynku. Są tu, trzeba przyznać, również mielizny, bo w zimie drewna mamy pod dostatkiem, ale jego cięcie sprawia kłopoty, natomiast latem brakuje nam surowca, bo zamówień jest tyle, że nie nadążamy z ich realizacją.
Surowiec jest piętą achillesową Vilmantasa. Kiedy dokonał rozeznania w istniejącej sytuacji na rynku surowca, zaczął wykupywać użytki leśne i obecnie jest właścicielem 70 hektarów lasów. Samodzielnie dokonuje zadrzewiania, ponieważ Vilmantas z wykształcenia jest specjalistą w dziedzinie ochrony zasobów naturalnych. Pomimo własnego surowca, obecnie prawie 70% drewna pochodzi od prywatnych właścicieli lasów.
-Chcę doprowadzić do takiej sytuacji, abym przez rok mógł przetwarzać wyłącznie własny surowiec - tak Vilmantas wytycza własne priorytety. Potem wyjaśnia: To bardzo ważne przy planowaniu eksportu na rynki Wielkiej Brytanii i Holandii, gdzie obowiązuje zapotrzebowanie na tarcicę o długości 3,6 lub 4 m. Nie ma takiej siły, abym naszego prywatnego kontrahenta namówił do produkcji takiego surowca. Dlatego swoje myślenie muszę wyprzedzać o dwa kroki do przodu.
W jaki sposób trak LT300 na siebie zarabia?
Przed sześciu laty właściciele przedsiębiorstwa jako pierwsi na Litwie kupili kompletny trak LT300 marki Wood-Mizer. 
-Od samego początku chcieliśmy kupić traka z wąskimi brzeszczotami, bo wiedzieliśmy, że będzie on znacznie tańszy w użytkowaniu - wyjaśnia Vilmantas.
Dmitrius Gajduk dodaje: Przy szerokich brzeszczotach konieczne jest wykonywanie czynności takich jak walcowanie, spłaszczanie, zgrzewanie, ostrzenie i rozwieranie zębów, a to kosztuje około 2000 Euro miesięcznie. Przy brzeszczotach wąskotaśmowych sprawa jest znacznie prostsza – trzeba je tylko ostrzyć i rozwierać. Obydwa traki taśmowe w firmie Vilmantasa pracują na brzeszczotach taśmowych, a ich zakup wiąże się z wydatkami na poziomie 3000 Euro na rok.
Brzeszczoty wąskotaśmowe, dzięki swej prostocie i cienkiej linii cięcia zapewniają uzyskanie największej ilości tarcicy. To nie jedyna zaleta LT300, bo ważniejszą jest szybkość cięcia niespotykana w tej klasie urządzeń.
-Latem potrzebny jest cały wóz drewna po to, by trak LT300 miał co robić - mówi Vilmantas. -Dzisiaj przecieramy na nim średnio 26 kubików drewna na zmianę. Drugi trak taśmowy, innego producenta służy nam do przetwarzania bardzo długich kłód na belki i jego wydajność w tym samym czasie jest dwa razy mniejsza.
Warto dodać, że LT300 ma jeszcze jedną przewagę – urządzeniem steruje tylko jeden operator, co jest możliwe dzięki zmyślnej konstrukcji układu przenośników. Kłody ładowane są z rampy podającej, a gotowa tarcica zostaje przesuwana na przenośnik taśmowy a później na stół sortowniczy. Stamtąd pomocnik podaje tarcicę na obrzynarkę, a kolejny pracownik odbiera gotowe deski. W ten sposób w na hali tartacznej pracuje tylko trzech ludzi.
-Biorąc pod uwagę średnią wydajność 20 kubików na zmianę, trak LT300 z trzyosobową obsługą bez trudu osiąga taki przerób.
Na przetarcie tej ilości, zwykły trak potrzebowałby dwóch zmian i ośmiu ludzi do obsługi. Pan Vilmantas szybko obliczył, że pomijając oszczędności na surowcu, energii elektrycznej i kosztach produkcji i tak oszczędza z tytułu płac zatrudnionego personelu. Dlatego zakup traka LT300 zwraca się już w ciągu 5 lat.
Wszystko zależy od ostrzenia brzeszczotów
Z prowadzonych statystyk wiemy, że w firmie „DIDŻIOSIOS SELOS" potrzebne jest 100 wąskich brzeszczotów taśmowych, które pozwalają przetrzeć 12000 m3 drewna rocznie. Zatem na jeden brzeszczot przypada 120 kubików. Jest to imponujący wynik, który robi wrażenie wśród doświadczonych fachowców Wood-Mizera.
-Powiem tak: gdyby te urządzenia były nie wiadomo jakiej klasy, to i tak bez fachowej obsługi i dobrze przygotowanych brzeszczotów maszyna nie będzie dobrze ciąć – mówi Vilmantas Kuklis. -Dlatego zatrudniam świetnych specjalistów do obsługi maszyn i ostrzarki. Ostrzeniem naszych brzeszczotów zajmuje się doświadczony pracownik, który wcześniej pracował w firmie Singlis - przedstawiciela Wood-Mizer na Litwie. Człowiek ten poznał proces ostrzenia i rozwierania w najdrobniejszych szczegółach.
Ostrzenie brzeszczotów taśmowych wykonywane jest na ostrzarce Wood-Mizer, wyposażonej w ściernicę borazonową. Kształt ściernicy odpowiada profilowi zębów brzeszczotów produkowanych przez Wood-Mizer. Dzięki temu w trakcie ostrzenia, ściernica dokładnie odtwarza prawidłowy kształt i profil zęba. Kolejnym procesem jest rozwodzenie zębów i ta czynność jest wykonywana na rozwieraku automatycznym produkcji Wood-Mizer, który eliminuje możliwość wystąpienia pomyłek.
-Ponieważ popyt na przetarty surowiec jest sezonowy, na zimę musimy robić zapasy suszonej tarcicy na kolejne lato. Dlatego przebudowujemy stodołę na ogrzewany magazyn.
Vilmantas zdradza nam swoje plany, w których uwzględnia zakup drugiego traka LT300. -To naprawdę znakomita maszyna i nie miałem z nią żadnych problemów. To sprawiło, że przy zakupie kolejnej nie muszę analizować ofert innych producentów.
Vilmantas zamierza zamówić trak z prawostronnym załadunkiem kłód, będący zwierciadlanym odbiciem istniejącego LT300, co umożliwi zainstalowanie obu maszyn w jednej hali. Takie rozplanowanie pozwoli gromadzić surowiec na placu z jednej strony budynku, a gotowa tarcica produkowana przez obydwa traki będzie składowana pośrodku hali, skąd łatwo będzie ją wywozić.
Trzeba będzie poświęcić na to jeszcze sporo wysiłku, ale dobry wynik jest zagwarantowany.
Mimo wielu obowiązków nasz klient znajduje czas na swoje hobby, którym jest podwodne polowanie. Na Litwie znajduje się 12 jezior, w których można się tym zajmować.
-Tego nie da się opisać słowami. Wystarczą cztery godziny polowania i pływania w podwodnym lesie, które powoduje taki rodzaj zmęczenia, że znikają wszystkie stresy i napięcia. Później z zapałem można zabrać się do pracy.Olbrzymią motywacją dla mnie są moi synowie w wieku 3 i 6 lat. Chciałbym im pozostawić po sobie znakomicie prosperujące przedsiębiorstwo".

 

Młody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicy (Zdjęcia: 5)

Młody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicyMłody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicyMłody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicyMłody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicyMłody litewski biznesmen rozwija produkcję tarcicy

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Nie tylko w Polsce tartaki przynoszą zyski

chciałbym zauważyć aby podnieść zysk, można by zastosować wózek widłowy bocznego załadunku, z tego o widać na 3 zdjęciach usprawniłby składowanie i transport towarów. Pozdrawiam Pana Vacłovas Vilmantas Kuklisa. ...

techtrans.com.pl [8]Odpowiedz na ten komentarz2013-01-14 14:23:49

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz