DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Walka z przemytem papierosów na granicy polsko-niemieckiej

Autor:
Źródło:
Data: 2005-03-30


"Saechsische Zeitung" z 24.03.br. zamieszcza artykuł Thomasa Schade pt. "Materiał izolacyjny marki "West"" opisujący walkę niemieckich służb celnych z przemytem papierosów do Niemiec...

Po trzech kwartałach od przystąpienia krajów sąsiedzkich do Unii dzień roboczy niemieckich celników nad Nysą niczym nie różni się od tego sprzed 1 maja 2004 r. Nowością są Mobilne Grupy Operacyjne dokonujące kontroli nie tylko na przejściu granicznym w Jędrzychowicach, ale i autostradach prowadzących na zachód.
Działanie MGO jest coraz efektywniejsze. W roku 2003 istniejące wówczas 2 MGO udaremniły przemyt 3 mln papierosów, ale już w roku 2004 - 5 MGO przechwyciły 12 mln sztuk papierosów. Od początku br. celnicy niemieccy udaremniają przemyt średnio 1 mln papierosów miesięcznie. Mimo tych sukcesów celnicy uważają, że ilość przemyconych papierosów jest znacznie wyższa - "przecież nikt nie kontroluje tzw. zielonej granicy". Walka z przemytem papierosów jest jednym z głównych zadań postawionej przez ministra finansów RFN służbie celnej. Powodem są m.in. straty ponoszone przez skarb państwa w następstwie zmniejszonych wpływów z tytułu podatku od wyrobów tytoniowych.
Jesienią 2004 r. wpływy były mniejsze od zaplanowanych o 1 mrd Euro. Autor przytacza przypadek z czerwca 2004 r., kiedy to w zatrzymanej polskiej ciężarówce odkryto 2,4 mln sztuk papierosów, deklarowanych jako "materiał izolacyjny" przewożony do Belgii. Wartość podatku - 300 tys. Euro.
W artykule podkreśla się, że Polska, jest właściwie krajem tranzytowym w przemycie papierosów ze wschodu, głównie Ukrainy. Wiele skutecznych operacji celników niemieckich było możliwe dzięki dobrej współpracy z polskimi organami celnymi i policyjnymi. Ofiarami drobiazgowej kontroli celnej na polsko-niemieckiej granicy padają niestety często pasażerowie polskich autobusów i samochodów osobowych udający się na zachód. Autor opisuje przypadek trwającej ponad godzinę drobiazgowej kontroli polskiego autobusu z Katowic do Pforzheim, przewożącego oprócz Polaków także obywateli Ukrainy, która nie wykazała najmniejszego naruszenia przepisów celnych przez pasażerów.

z serwisu MSZ


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz