DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Senat o polskich lasach - cz.II

Senat RP

Autor:
Źródło: Senat RP
Data: 2012-03-01


14 lutego br. odbyło się posiedzenie senackiej Komisji Środowiska, na którym rozpatrywano rządowego dokumentu "Informacja o stanie lasów oraz o realizacji "Krajowego programu zwiększania lesistości" w 2010 roku. Większa część dyskusji dotyczyła kwestii związanych z problemami związanymi z realizacją zalesień oraz ochrony lasów. Podczas omawiania sytuacji lasów nie sposób ominąć jednak kwestii związanych z pozyskaniem i sprzedażą drewna.

Fot. Senat RP

Link do I części stenogramu >>>


Senator Andrzej Grzyb:

Otóż mamy w Polsce jeszcze jeden gatunek obszarów leśnych. To są obszary leśne czasowe i one także częściowo znajdują się w areałach agencji rolnej Skarbu Państwa, ale nie tylko. To są obszary rolne, na których nie prowadziło się gospodarki rolnej i samoistnie pojawił się las. Jest to brzezina, sosna dzika... To nie są wcale małe obszary. Państwo, jadąc drogą, mogą niekiedy zauważyć takie obszary. One są bardzo szanowane przez zwierzynę, ponieważ to jest dobra remiza dla zwierząt leśnych. Wiem, że w żadnej ewidencji tych obszarów nie ma i być nie może z powodów, o których już tutaj była mowa. Gdyby zostały raz wprowadzone do ewidencji, to musiałyby zostać lasami na zawsze. A gdyby ktoś chciał jednak podjąć gospodarką rolną na tym terenie... Wylesienie lasu czasowego nie jest problemem, las po prostu tam wyrósł, tak się zdarzyło.

I teraz pytanie do pana ministra, ale niedotyczące lasów czasowych. Szanowny Panie Ministrze, prawdą jest - i chyba to nie jest sytuacja najlepsza - że ta lesistość zwiększa się w naszym kraju zbyt powoli. Proszę udzielić nam informacji w sprawie przyrostu masy drzewnej w lasach. I pytanie do tego: czy bez szkody dla stanu naszych lasów można zwiększyć pozyskiwanie drewna w tych lasach i czy to jest wskazane?

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję.

Panie Ministrze, proszę.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:

Dziękuję.

Panie Senatorze, w materiałach, które państwo mają, pokazana jest taka wielkość: 9 m3 drewna przyrastającego co roku na każdym hektarze polskich lasów. Z rozmaitych przyczyn nie da się tego bezpośrednio przeliczyć. Wyszłoby na to, że mamy 72 miliony m3 przyrostu... Prawda jest taka, że znaczna część, około 35% przyrostu rocznego, czyli masy drzewnej, której co roku przybywa w wyniku fotosyntezy, odkładania się drewna... Około 35% pozostawiane jest dla przyszłych pokoleń, pozostaje niewykorzystywane. To jest wielkość, która jest dobrą przeciętną europejską. Mamy kraje, w których pozyskuje się 30% przyrostu, ale mamy też takie kraje, w których pozyskuje się prawie 100% przyrostu. Jak rozumiem, pytanie pana senatora dotyczy tego, czy ta ewentualna dodatkowa ilość drewna mogłaby uspokoić rynek, dać oddech polskiemu przemysłowi drzewnemu, a w domyśle - spowodować również spadek cen. To jest ten problem, o którym mówiłem, przewagi popytu nad podażą. Jeśli popatrzymy na inne kraje, w których ten przyrost jest eksploatowany, wykorzystywany w stopniu większym niż w Polsce, nie ma ich wiele, to zwłaszcza kraje skandynawskie... Można powiedzieć, że byłoby to możliwe, ale nie można tego zrobić z dnia na dzień, z roku na rok. Las rośnie sto i więcej lat zanim dojrzeje, planowanie leśne w najkrótszym wymiarze jest dziesięcioletnie. Trzeba by wówczas w taki sposób zmienić plany dziesięcioletnie, żeby pozyskanie drewna było większe. Pojawia się jednak pytanie natury społecznej, politycznej i przyrodniczej: czy rzeczywiście trzeba to zrobić? Jeżeli w taki sposób gospodarowaliśmy nie tylko siedemdziesiąt czy sześćdziesiąt ostatnich lat, ale również i przed wojną, powiększając w spokojnym rytmie zasoby drzewne, to czy warto w tej chwili przyspieszać i zwiększać pozyskanie? Teoretyczna możliwość na pewno jest, bo z samych procentów... Jeżeli będziemy pozyskiwać nie 65% przyrastającego, ale 75%, to i tak 30% będzie się odkładało. Proszę jednak zważyć na to, że to będzie groziło... następstwem tego kroku będzie, optycznie rzecz ujmując, zanikanie znacznych powierzchni lasów. Czy społeczeństwo będzie się na to godziło? My będziemy mieć świadomość tego, że takie działanie jest dopuszczalne i że nie narusza naszych zasobów, będziemy to po prostu wiedzieć, ale nie wiem, jaki byłby odbiór społeczny takiego faktu.

Proszę także zauważyć, że pomimo tego, iż i w Polsce, i w Europie, powierzchnia lasów zwiększa się co roku... Europa jest jedynym kontynentem, na którym powierzchnia lasów się zwiększa, ale mimo tego przeszło 50% społeczeństw europejskich jest przekonane, że lasy europejskie są niszczone, że ich powierzchnia się zmniejsza. Obawiałbym się zatem polityczno-społecznego ryzyka związanego ze zwiększeniem pozyskania.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję.

Ad vocem jeszcze pan senator Grzyb.

Senator Andrzej Grzyb:

Bardzo dziękuję, Pani Przewodnicząca.

Ponieważ oczekiwałem właśnie takiej odpowiedzi, pozwoli pan minister, że będę kontynuował, wchodząc niejako w dyskusję z wypowiedzią, jaką pan minister przed chwilą tutaj wygłosił. Otóż oczywiście tak by się stało, gdyby nastąpiło radykalne podejście do sprawy. Ale jeśli podejść do tego bardzo rozsądnie - chodziłoby na przykład o 2-3% - pamiętając o tym, że w obszarach leśnych następuje w cyklu rocznym, no może półtorarocznym, odtworzenie lasu, to owo zwiększenie masy drewna pozyskiwanego w celach przemysłowych, czyli dla dobra nie tylko przemysłu meblarskiego, nie wpłynęłoby, moim zdaniem, na tego rodzaju społeczną niechęć, o której pan mówił na końcu swojej wypowiedzi.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:

Jeśli można, Pani Przewodnicząca, do tego pytania pana senatora... Oprócz tego, że masy drzewnej nam przybywa, że przyrost odkładający się jest co roku i jest duży, to mamy coraz większe ograniczenia, jeśli chodzi o gospodarkę leśną. Mamy przecież Naturę 2000. My nie mamy jeszcze własnych szacunków, ale są szacunki niemieckie, które mówią, że na leśnych obszarach naturowych pozyskanie będzie ograniczone o około 20%. To jest pierwszy powód zmniejszenia naszych możliwości.

Drugi jest związany z tym, że w lasach europejskich, w polskich również, zostawiamy coraz więcej drewna niewykorzystanego, drewna martwego. Jest taki powszechny trend - organizacje ekologiczne się tego domagają i najczęściej te ich postulaty są realizowane - żeby zostawiać od 5 do 10% drewna martwego lub też od 5 do 10% powierzchni w ogóle bez użytkowania. Te dwa zbliżone do siebie trendy powodują, że ilość drewna, które możemy przeznaczać do wycięcia, na rynek, zmniejsza się. Uważam, że powinniśmy odbyć bardzo szeroką społeczną i polityczną debatę właśnie na ten temat: ile drewna mogą polskie lasy dostarczyć...

(Senator Andrzej Grzyb: Bezpiecznie...)

...bezpiecznie dla swojego stanu, po to żeby realizować postulat zrównoważonego rozwoju? Przyroda jest czymś niezmiernie ważnym, ale równie ważny w kontekście zrównoważonego rozwoju jest rozwój przemysłu, zwłaszcza przynoszącego nam takie korzyści.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję bardzo.

I pani przewodnicząca Alicja Zając.

Senator Alicja Zając:

Chciałabym zapytać, na jakim etapie jest realizacja programów związanych z retencjonowaniem wody.

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski: Może odpowie pan dyrektor Furmański, ponieważ Lasy są beneficjentem tych dwóch znakomitych programów.)

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Bardzo proszę.

Zastępca Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Grzegorz Furmański:

Pani Przewodnicząca! Szanowna Komisjo!

Programy retencyjne są dwa: jeden dotyczący terenów nizinnych i drugi dotyczący terenów górskich. Dodatkowo jeszcze jest trzeci program, tak zwany poligonowy, dotyczący oczyszczenia terenów powojskowych z niewypałów, niewybuchów itp.

Jeżeli chodzi o retencję nizinną, to wartość programu... Całkowita wartość tego programu to prawie 200 milionów, z tego w granicach 135 milionów to dofinansowanie ze środków, umownie nazwijmy, unijnych. Ten program, jeżeli chodzi o realizację inwestycji, planowo powinien zakończyć się do roku 2012, a w roku 2013 powinno nastąpić jego końcowe rozliczenie. W związku z licznymi niejasnościami dotyczącymi przede wszystkim prawa zamówień publicznych, a także z tego względu, że jest to jeden wielki projekt i realizacja tak dużego projektu nastręcza wiele trudności związanych choćby z ocenami oddziaływania na środowisko czy z sumowaniem wartości, bo zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami szacujemy wartość zamówienia dla całego projektu, występują utrudnienia, jeśli chodzi o jego realizację. Niemniej jesteśmy już po wszelkich wewnętrznych uzgodnieniach i z Ministerstwem Środowiska, i z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego, i z narodowym funduszem. Program ten nie jest zagrożony i będzie zrealizowany. W tej chwili, w pierwszej połowie roku 2012, rozstrzygane są przede wszystkim postępowania przetargowe. Spodziewamy się, że jeżeli chodzi o zadania inwestycyjne, to w granicach 90% powinny być zrealizowane w roku 2012. W przypadku niektórych może nastąpić poślizg do roku 2013, co jednak nie jest zagrożeniem dla realizacji programu.

Jeżeli chodzi o program retencji górskiej, to jego realizacja jest w tej chwili w granicach, ja tak to oceniam, 30-40%, przy czym w tym projekcie mamy o jeden rok dłuższe programowanie, w związku z tym nie jest on zagrożony.

Te programy zostaną zrealizowane. Ostatnio, tak jak już wspomniałem, poczyniono wiele uzgodnień, wyjaśnień. Podkreślić należy, że pieniądze z programów POIS są, powiedziałbym, środkami trudnymi, bardzo trudnymi i wszystkie strony winny dołożyć należytej staranności, to jest zarówno instytucja zarządzająca, jak i wdrażająca oraz pośrednicząca... Wszystkie te instytucje dokładają wszelkiej staranności, jeżeli chodzi o realizację tych programów, mając na uwadze to, że wielokrotnie będzie ona kontrolowana zarówno przez organy wewnętrzne państwa, Najwyższą Izbę Kontroli, i inne instytucje, na przykład urząd kontroli skarbowej, jak również przez kontrolerów unijnych. Pan minister doskonale wie, że w pewnych przypadkach przyjęliśmy, powiedziałbym, ostrożniościową formułę, która troszeczkę utrudnia życie, ale jednocześnie zabezpiecza przed zwrotem tych środków w przyszłości. Żeby zakończyło się to sukcesem, wszyscy muszą wykazać należytą staranność. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję również.

Pan senator Skurkiewicz.

Senator Wojciech Skurkiewicz:

Dziękuję bardzo, Pani Przewodnicząca.

Panie Ministrze! Panie Dyrektorze! Szanowni Państwo!

Mam dwa pytania, ale zanim te pytania zadam, kilka słów odnośnie do tego, co powiedział senator Grzyb. To nie jest tak, że Lasy nie zwiększają pozyskania czy nie zwiększają masy drewna...

(Wypowiedź poza mikrofonem)

...która jest przeznaczona dla przemysłu drzewnego. Myślę, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat ta masa zwiększyła się przynajmniej o 1/3, jeśli nie o około 10 milionów m3. Tak że ten wzrost jest znaczny. Panie Senatorze, myślę, że nawet gdybyśmy w lasach pozyskiwali 50 milionów m3 rocznie, to i tak w perspektywie maksymalnie dwóch lat to będzie dla przemysłu drzewnego zbyt mała masa do przerobienia. Tym bardziej że rynek jest praktycznie otwarty i każdy może czy mógłby dokonywać zakupów w Polsce, a polskie drewno jest jednak wciąż tańsze niż drewno na wielu rynkach europejskich.

Panie Ministrze, obszary Natura 2000 i kwestia funkcjonowania Lasów, pozyskania... Czy wyznaczenie obszarów Natura 2000 na terenach leśnych w jakikolwiek sposób przełożyło się na wielkość pozyskania? Czy w tej chwili jest w tym zakresie jakaś zależność, a jeżeli tak, to jakiego rzędu?

Cieszę się, Panie Ministrze, że wspomniał pan o propozycji - ona niejako została wywołana przez ministra Korolca przed dwoma tygodniami - dotyczącej podatku CIT. Gdyby pan minister zechciał przybliżyć, bo pewnie jest w tej sprawie jakaś koncepcja, w jaki sposób chcecie państwo w porozumieniu w Ministerstwem Finansów dojść do tego celu, czyli obłożyć Lasy Państwowe podatkiem od zysku... Po pierwsze, jaka to będzie perspektywa czasowa, po drugie, jak zamierzacie do tego doprowadzić? Po rozmowie z ministrem Korolcem wiem, że wstępnie planowana jest bardzo prosta operacja, która nie będzie wymagała jakiegoś znaczącego procesu legislacyjnego. To tyle.

Jeśli mógłbym, Pani Przewodnicząca, zadać później jeszcze jedno pytanie panu dyrektorowi, to będę wdzięczny.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Później?

(Senator Wojciech Skurkiewicz: Tak, na koniec.)

Dobrze.

Bardzo proszę, Panie Ministrze.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:

Ja dosyć ogólnie poruszyłem już kwestię relacji między pozyskaniem a obejmowaniem ochroną w ramach sieci Natura 2000 coraz większych obszarów lasów. Ten proces już się zakończył. Natury 2000 mamy w lasach tyle, ile mamy i więcej jej nie będzie - 38%. Nie wiemy jednak dokładnie, jak się to przełoży na spadek pozyskania. Że jakiś spadek będzie, jest więcej niż pewne. Mamy blisko tysiąc obszarów naturowych rozmaitego rodzaju i dla tych obszarów będzie musiał zostać sporządzony plan zadań ochronnych. I dopiero z tego planu będziemy mogli się dowiedzieć, jakie ograniczenie nałoży to na gospodarkę leśną. Dziś mamy kilkanaście zaakceptowanych i formalnie wprowadzonych planów zadań ochronnych, więc mówienie na tej podstawie o całości byłoby zdecydowanie przedwczesne. Ja mogę tylko powtórzyć, że... Wartość 20% z danych niemieckich, którą podawałem, także nie opierała się na już istniejących planach tylko na niemieckich szacunkach. Przyjmijmy, że nasi zachodni sąsiedzi są bardzo precyzyjni i być może ta liczba w jakimś stopniu oddaje wartość spadku tego pozyskania.

(Głos z Sali: Zmniejszenie o 20%...)

Tak.

(Głos z sali: Pozyskiwanie w czasie lęgowym...)

To jest jeszcze inna kwestia, również bardzo trudna. Bardzo wiele interpretacji dyrektywy ptasiej i obowiązującego prawa unijnego mówi o tym, że w okresie lęgowym należy wstrzymać się od prac leśnych. Gdybyśmy chcieli to wprowadzić literalnie, to od marca do sierpnia, bo w tym okresie legną się rozmaite gatunki ptaków, a w lesie ptaków jest co niemiara, musielibyśmy wstrzymać pozyskanie, co z kolei, nie da się ukryć, na pewno nie byłoby na rękę przemysłowi drzewnemu, ale i Lasom, bo zakłócałoby równomierność prac leśnych. Nadal szukamy rozwiązań pozwalających w sposób zgodny z unijnymi przepisami ten problem rozwiązać.

Jeśli chodzi o podatek CIT, to wprowadzenie go w odniesieniu do Lasów Państwowych wymagałoby rzeczywiście stosunkowo niewielkich... Chodzi wręcz o zmianę kilku sformułowań w ustawie o podatku dochodowym. Można je zmienić. Trzeba jednak podkreślić zasadniczą kwestię, która gdzieś tam czai się w rozmaitych pytaniach dotyczących tego podatku - odbyłoby się to bez jakichkolwiek zmian formy organizacyjnej, prawnej Lasów Państwowych. Podatek po prostu dotyczyłby tej części zysku, która pozostaje po zrealizowaniu wszystkich kosztów, poniesieniu nakładów. A więc w żaden sposób... Nie można zatem powiedzieć, że Lasy Państwowe zostałyby przedsiębiorstwem, spółką czy czymś takim. To jest absolutnie inna płaszczyzna. Chodzi po prostu o zwykłe nałożenie podatku na zysk. I to jest możliwe dzięki stosunkowo kosmetycznej zmianie ustawy o podatku dochodowym. Przy czym trzeba powiedzieć, że to nie byłoby... Bo na blogu pana senatora Skurkiewicza padła suma chyba 250 milionów...

(Senator Wojciech Skurkiewicz: Tak powiedział minister.)

Jeżeli tak powiedział minister, to okej. I tu bym zakończył swoją wypowiedź.

(Wesołość na sali)

(Wypowiedzi w tle nagrania)

(Głos z sali: Na twoim blogu...)

(Senator Wojciech Skurkiewicz: Cieszę się, że pan minister czytuje mojego bloga.)

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Pan senator Skurkiewicz jest głównym...

Proszę.

Senator Wojciech Skurkiewicz:

Nie brnijmy... To jest podatek od zysku, czyli jeżeli będzie tego zysku 100 milionów, to będzie to 19% od 100 milionów.

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski: Ja powiem tak. Zysk Lasów w ostatnich kilkunastu latach kształtował się w przedziale od kilkudziesięciu do 400-500 milionów zł. I od tego te 19%...)

Panie Ministrze, jeszcze kwestia techniczna. Czy kwestia tego podatku powinna zostać wyjaśniona w Ministerstwie Finansów... Czy on miałby być płacony na poziomie dyrekcji generalnej, dyrekcji regionalnych czy może wprost od nadleśnictwa? To jest też ważne.

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski: Jeśli można, to pan dyrektor Wasiak...)

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Proszę.

Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak:

Pani Przewodnicząca! Panowie Senatorowie!

Podatek dochodowy Lasy Państwowe już płacą...

(Głos z sali: Właśnie.)

Mówię to, żeby była jasność. To nie jest nowość w Lasach Państwowych, my jesteśmy opodatkowani od działalności dodatkowej. To z kolei będzie podatek od działalności, która się nazywa "gospodarka leśna", w skład której wchodzi również pozyskanie drewna. My w Lasach Państwowych zrobiliśmy wstępną symulację wysokości tego podatku za rok 2010. Jeżeli prace ustawowe poszłyby zgodnie z naszymi oczekiwaniami, to za rok 2010, w którym wynik finansowy Lasów Państwowych wyniósł 367 milionów, zapłacilibyśmy 86 milionów podatku dochodowego, z czego 26 milionów już zapłaciliśmy. Tak że byłoby jeszcze 60 milionów do zapłacenia. Lasów Państwowych to nie przeraża. To nie jest tak, że jest to podatek wprost od zysku, bo z tego podatku zwolnione byłyby pieniądze, które wpływają na fundusz leśny. One z tego podatku byłyby całkowicie zwolnione, co jest bardzo istotne dla trwałości i ciągłości gospodarki leśnej.

(Senator Wojciech Skurkiewicz: Ten podatek byłby płacony z poziomu...)

To byłoby płacone oczywiście z poziomu dyrekcji generalnej, bo tak w tej chwili jest. Z poziomu dyrekcji generalnej.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Gorczyca jako ostatni chyba.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

Jeszcze ktoś? Przepraszam. Kto z państwa jeszcze... Bo są następne posiedzenia...

Bardzo proszę.

Senator Stanisław Gorczyca:

Moje pytanie jest do pana ministra, a dotyczy jednego z rozporządzeń ministra środowiska. Spotkałem się z problemem nielegalnej wycinki. Na jednej z konferencji samorządowych sygnalizowali mi ten problem wójtowie i burmistrzowie. Chodzi o to, że zgodnie z art. 88 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody wójt, burmistrz lub prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Ustalenie wysokości administracyjnej kary pieniężnej następuje w oparciu o rozporządzenie ministra właściwego do spraw ochrony środowiska ustalające stawki za 1 cm obwodu tego drzewa mierzony na wysokości 130 cm.

(Wypowiedź poza mikrofonem)

No tak mówi rozporządzenie. Jak to funkcjonuje w praktyce? Praktycznie nikt, komu taką karę wymierzono, nie zapłacił. Te kary są dosyć bolesne, dosyć wysokie i nikt nie zapłacił, przynajmniej tak wynikało z tych przypadków, które były badane. Jeden proces trwał ponad pięć lat, a po pięciu latach została sprawa umorzona. Nikt nie zapłacił takiej kary. Propozycja samorządowców jest taka, żeby zmienić to rozporządzenie ministra. Oni mówią, że w takiej sytuacji należałoby kierować się zdrowym rozsądkiem i zaproponować takie rozwiązanie tego problemu, które pozwoli na uzyskanie korzyści środowiskowych i dokonanie kompensacji przyrodniczej. W zamian za uiszczenie opłaty należałoby zobligować właściciela gruntu, aby na działce, z której usunął drzewo, dokonał nasadzeń zastępczych drzew o ukształtowanej koronie i systemie korzeniowym, oczywiście gatunków rodzimych, lub też nakładać kary realne, czyli być może mniejsze, ale takie, które byłyby w jakimś sensie bolesne, ponieważ musiałyby zostać zapłacone. Obecne rozwiązanie nic nie daje. Byłaby zatem prośba, żeby bardziej przeanalizować... Ja mam pismo od tych samorządowców, można by było z nimi porozmawiać i wspólnie to przeanalizować. Bo jeżeli faktycznie tak jest, to należałoby coś z tym rozporządzeniem zrobić. To jest trochę bezsensowne...

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Jak pan sądzi, Panie Ministrze?

Proszę.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Zaleski:

Mam w tym zakresie nie tylko pogląd, ale i... My podjęliśmy już prace w tym zakresie. Problem, o którym pan senator mówi, jest, powiedziałbym, bolesny. To nie jest tak, że nie płacą kar. Kary się zdarzają, są bardzo dotkliwe i czasami prowadzą nawet do zrujnowania delikwenta czy też winnego, co nie powinno mieć miejsca, bo żadna kara nie może niszczyć człowieka. A tak rzeczywiście jest, że liczone od obwodu pnia kary sięgają milionów zł.

(Głos z sali: Dokładnie.)

Bezdyskusyjne jest to, że za szkody w przyrodzie trzeba odpowiadać i to z całą surowością, ale w tym przypadku kary są zbyt duże. Myśmy zlecili już stosownym gremiom naukowym analizę i wypracowanie takiej zmiany rozporządzenia, która by spowodowała, że kary będą dolegliwe, ale jednocześnie możliwe do poniesienia, realne. To, o czym pan senator mówi, to jest ucieczka przed tymi karami. Samorząd, chcąc zgodnie z literą prawa udzielić zgody tam, gdzie jest to potrzebne, natrafia na tę barierę w postaci kwoty, która jest czasami niewyobrażalna. I to chcemy zmienić, pracujemy nad tym.

A jeśli chodzi o kompensacje i możliwość czy konieczność nasadzenia drzew po wycięciu, to ona istnieje w obecnej ustawie i jest stosowana w decyzjach samorządów.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Skurkiewicz.

Senator Wojciech Skurkiewicz:

Ostatnie pytanie, ale to jest pytanie, które...

(Głos z sali: Ja będę miał ostatnie pytanie.)

Oj, Panie Senatorze...

Szanowni Państwo, po raz pierwszy gościmy w Senacie pana Adama Wasiaka, który od tygodnia pełni zaszczytną funkcję dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Jeśli pan minister by pozwolił, ja bym chciał prosić w imieniu swoim - myślę, że również i komisji - bo nie wiem, kiedy następna okazja spotkania z panem dyrektorem w takim gronie się nadarzy... Czy zechciałby pan dyrektor z jednej strony powiedzieć o sobie kilka słów, a z drugiej strony kilka słów o tym, jak zamierza pan funkcjonować na stanowisku dyrektora generalnego, jakie są zamysły, plany i koncepcje funkcjonowania Lasów, dyrekcji generalnej, co by pan chciał osiągnąć, uzyskać poprzez to, iż kieruje pan tak wspaniałą instytucją jak Państwowe Gospodarstwo Leśne "Lasy Państwowe"? Myślę, że to nas wszystkich interesuje.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję.

Bardzo proszę.

Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak:

Pani Przewodnicząca! Szanowni Państwo!

Zacznę od kilku słów o sobie, jak pan senator prosił. Mieszkam w Radomiu, a pochodzę z województwa świętokrzyskiego, tak że łączę... godzę ogień z wodą, bo to dwa regiony od zawsze zwaśnione. Mówiąc bardziej poważnie... Mam czterdzieści sześć lat, z wykształcenia jestem leśnikiem - skończyłem Wydział Leśny SGGW, akademii rolniczej w Warszawie. Zawodowo w leśnictwie pracuję od 1991 r. W administracji Lasów Państwowych pracowałem we wszystkich jednostkach organizacyjnych Lasów, na wszystkich szczeblach. Mam również duże doświadczenie, jeśli chodzi o pracę za granicą - trzy lata pracowałem w Republice Federalnej Niemiec. Parę lat życia spędziłem w pracy w Biurze Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej, ostatnio w Radomiu na stanowisku dyrektora oddziału. Dwukrotnie byłem dyrektorem regionalnej dyrekcji w Radomiu i z tego okresu mam chyba największe doświadczenia, które skłoniły mnie do tego, żeby przyjąć propozycję ministra Korolca dotyczącą objęcia stanowiska dyrektora generalnego.

Odnośnie do wizji funkcjonowania firmy... Szanowni Państwo, Lasy Państwowe to instytucja dobrze zorganizowana, stabilnie zarządzana już od czasów przed wojną, tak że nikt na stanowisku dyrektora generalnego innej wizji mieć nie może, a jedynie taką, żeby starać się poprawiać to, co dobre i nie popsuć tego, co poprzednicy przez wiele pokoleń budowali. W moim rozumieniu, jeśli chodzi o to, co należy poprawić... Na pewno kolejny raz - to jest wyzwanie stojące chyba przed każdym dyrektorem generalnym - załagodzić spór z przemysłem drzewnym, który rzeczywiście doskwiera Lasom Państwowym i powoduje wiele niepotrzebnych konfliktów. Jak państwo doskonale wiecie, sprzedaż drewna w lasach oparta jest na zapisie statutu Lasów Państwowych, zgodnie z którym dyrektor generalny ustala zasady sprzedaży drewna. I to jest główny i podstawowy problem. Drzewiarze pukają do drzwi dyrektora generalnego, w którego mocy... Wydaje im się, że jest wszystko. Ja jestem zdania, że system sprzedaży drewna, który w Lasach został wprowadzony, jest systemem przede wszystkim transparentnym, co jest istotne w odniesieniu do instytucji publicznej, jaką są przecież Lasy Państwowe. Nie budzi on żadnych wątpliwości, przy tak dużym obrocie finansowym, 6 miliardów zł rocznie, nie mamy kłopotów z prawem, nie zdarzają się sytuacje dramatyczne, które często nękają wiele instytucji państwowych. Należałoby jednak ten system udoskonalić. Bez współpracy z przemysłem drzewnym nie jesteśmy w stanie dalej funkcjonować, bo ponad 90% przychodów Lasów Państwowych to sprzedaż drewna. Tak że bezwzględnie należy szukać tutaj kompromisu, który... Wydaje mi się, że jest duża szansa, aby go znaleźć, wykorzystując oczywiście spokojną dyskusję. Na dzień dzisiejszy będę wnosił do pana ministra, żebyśmy etap ostatniego roku czy właściwie dwóch lat negocjacji z przemysłem drzewnym zamknęli i rozpoczęli je w troszeczkę innej formule, bo w moim odczuciu koncepcje przemysłu drzewnego i przedstawicieli Lasów Państwowych, mówiąc kolokwialnie, całkowicie się rozjechały. Wymaga to nowego pomysłu, nowego startu, ale nie chodzi o to, żeby korzystając z tego, iż zostałem powołany na to stanowisko, od nowa zaczynać i skończyć tak, jak to w tej chwili... Jest to po prostu konieczne, jest to potrzebne i w tym zakresie oczywiście zamierzam ściśle współpracować z panem ministrem Zaleskim i z panem ministrem Korolcem. Jest to sprawa dosyć ważna, istotna także dla polskiej gospodarki. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że sprzedaż drewna to jest rzeczywiście sprawa najważniejsza. Wydaje nam się, że obecny sposób tej sprzedaży wymaga dopracowania, a w związku z tym potrzebne są umiejętne negocjacje z przemysłem drzewnym.

Pozostałe kwestie, które wydają się ważne... Na pewno sprawa, powiedziałbym, groźby opodatkowania Lasów podatkiem CIT na poziomie dyrekcji generalnej. Zapoznałem się ze wstępną analizą zagrożeń za rok 2010, którą tu zresztą cytowałem. Nie wydaje się, żeby była to dla Lasów sprawa nie do zniesienia. Na pewno jest to bardziej komfortowa sytuacja niż rujnowanie całego systemu finansowego Lasów Państwowych, co... To zresztą sprowokowałoby zmiany organizacyjne, których nie chcielibyśmy wprowadzać, bo wypracowana przez dziesięciolecia struktura trójszczeblowego zarządzania się sprawdza. Jest chyba chlubą naszego kraju, że taka instytucja funkcjonuje.

Jest oczywiście masa problemów mniejszej wagi, ale wymagających zapewne zmiany w ustawie o lasach. Jako dyrektor generalny, odpowiedzialny urzędnik Lasów Państwowych, będę w ścisłej współpracy z panem ministrem środowiska, bo Lasy Państwowe nie mogą sobie same prowadzić strategii. Tę strategię powinien ustalać minister środowiska.

Kilka słów o strategii z poziomu dyrektora generalnego. Wydaje mi się, że konieczne jest pilne włączenie się Lasów Państwowych w tworzenie wspólnie z panem ministrem środowiska strategii dla Lasów Państwowych. Słowo "strategia" jest nam wszystkim tak znane, że aż nas nudzi, ale lasy w Europie mają takie strategie, czy one się nazywają strategiami, czy narodowymi programami leśnymi... Na pewno jest to potrzebne i to pozwoli nam odpowiedzieć na wiele pytań, które nawet dzisiaj tutaj państwo stawiali, chociażby o to, ile można pozyskiwać drewna w lasach, chociażby o to, jak powinny wyglądać zasady sprzedaży drewna czy też ochrona przyrody na naszych terenach.

Jest też wiele spraw, które chyba zostały zapomniane, ale obawiam się, że rozbudzą jeszcze wiele emocji. To są mieszkania, to są grunty zbędne Lasów Państwowych... To również wymaga poważnej analizy w naszej instytucji. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o kwestię mieszkań, to my w Lasach chcielibyśmy zakończyć ten szumnie zapowiedziany proces sprzedaży mieszkań, który się zablokował w sposób trudny przeze mnie do ocenienia ... Mimo zapowiedzi, że pracownicy, którzy stracili uprawnienia do mieszkań funkcyjnych, te mieszkania kupią, zapanowała w tym zakresie sytuacja, która zablokowała wiele decyzji, jakie powinny nastąpić.

Chciałbym również kolejny raz zdiagnozować - to chyba robi dyrektor generalny - stan czy wielkość gruntów zbędnych dla prowadzenia gospodarki leśnej i tym sposobem dać sygnał o tym, że są to grunty możliwe do sprzedania. Oczywiście na drodze przetargu, bo prawo tylko i wyłącznie na to w tej chwili pozwala. Myślę, że powinno to być dobrym sygnałem dla budżetu i finansów państwa, że my tych gruntów nigdzie nie chowamy, nie gromadzimy, ale wykazujemy. My jesteśmy przeznaczeni do prowadzenia gospodarki leśnej, a nie do zarządzania nieruchomościami zbędnymi. Taki kierunek działań zamierzam w tym zakresie przyjąć.

To, co zawsze jest ważne, to stabilizacja zawodowa w Lasach, stabilizacja kadrowa. To zawsze jest wielki problem. Leśnicy są hermetyczną grupą zawodową i zwalnianie z pracy, utrata pracy, zawsze powoduje wiele emocji, gdyż ciężko jest im potem znaleźć pracę, tym bardziej teraz, na tak trudnym rynku pracy. Będę się starał nie poddawać falom wielkich emocji i bardzo spokojnie prowadzić politykę kadrową. Myślę, że pomocne będzie to, co mam nadzieję dokonane zostanie w ustawie o lasach, a mianowicie zmniejszenie liczby stanowisk powoływanych. Myślę, że to jest bardzo archaiczny system. A te, które zostaną powoływane... Myślę, że należy udoskonalić system konkursowy w Lasach Państwowych, uczynić go bardziej transparentnym, bo tajemnicy żadnej tutaj nie ma, my jesteśmy firmą państwową. Będę się starał pokazać, że Lasy nie są państwem w państwie. Często tak się o nas mówi, nad czym bardzo ubolewamy, ale to pewnie dlatego, że staramy się zarządzać twardo i zgodnie z prawem, co powoduje wiele emocji w różnych środowiskach. Jednakże myślę, że uda nam się w większym stopniu otworzyć na społeczeństwo, Lasy są przecież otwarte, dzięki przemyślanym i transparentnym działaniom. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję bardzo, Panie Dyrektorze...

(Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Adam Wasiak: Dziękuję.)

...za przedstawienie swojej wizji pracy.

Jeszcze pan Skurkiewicz. Opracowanie na blog?

Senator Wojciech Skurkiewicz:

Panie Dyrektorze, dziękuję za te słowa. Chciałbym gorąco pana prosić... Ta kwestia często przewija się w pytaniach do mnie czy w rozmowach prowadzonych ze mną. Chodzi o zatrudnianie młodych ludzi, którzy kończą studia, są dobrze wykształceni. Okazuje się, że w ciągu tych ostatnich czterech lat, kiedy zatrudnienie w Lasach, jak wiadomo, spadło o tysiąc osób... Prawda? To jednak jest sporo. Przybywanie nowych i dobrze wykształconych sił zostało w jakiś sposób ograniczone, a jest bardzo wiele osób, które chciałyby pracować w Lasach. Kończą renomowane studia leśne czy to w Warszawie, czy w Krakowie, czy w Poznaniu, ale bardzo trudno jest im tę pracę w Lasach znaleźć. Dlatego bardzo bym prosił pana dyrektora o to, aby zachciał się pochylić nad tym problemem.

A swoją drogą, jeżeli chodzi o leśników... Przypominam, że według badań, które były opracowane chyba w 1994 r., jest to grupa zawodowa będąca na drugim miejscu, po Straży, jeżeli chodzi o pozytywne postrzeganie. Tak że myślę, że należałoby...

(Głos z sali: Pożarnej?)

Tak, po Straży Pożarnej.

...To utrzymać.

Przewodnicząca Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję bardzo.

Myślę, że niektóre drobiazgowe pytania można przedstawić w kuluarach.

Nie widzę już więcej chętnych do zabrania głosu, wobec tego pozwolę sobie ten temat zamknąć.

Na zakończenie chciałabym członków komisji poinformować, że kolejne nasze spotkanie przewidziane jest na 13 marca, ale o godzinie 10.00. Będzie to posiedzenie seminaryjne wspólne z Komisją Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej i będzie dotyczyło takiego tematu: zarządzanie środowiskiem w gminach. Jest to związane między innymi z raportem NIK na ten temat. Wspólne posiedzenie... Jeżeli będzie konieczność opiniowania ustaw, które będą wchodziły w porządek dzienny posiedzenia, to ewentualne dodatkowe posiedzenie... ale w dniach w pobliżu posiedzenia plenarnego.

Dziękuję bardzo naszym gościom, dziękuję panom senatorom.

Zamykam posiedzenie komisji. Dziękuję bardzo.

Link do I części stenogramu >>>


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz