DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Bydgoskie Fabryki Mebli planują zwolnić prawie 30% załogi

Autor: oprac. pks
Źródło: PAP / Gazeta Pomorska
Data: 2012-01-18


Zwolnienie 180 z pracowników 615 osobowej załogi planują Bydgoskie Fabryki Mebli. Zarząd spółki tłumaczy redukcję zatrudnienia koniecznością przetrwania na rynku w sytuacji spadku sprzedaży jaki ma miejsce od 2008r..

Hala produkcyjna Bydgoskich Fabryk MebliHala produkcyjna Bydgoskich Fabryk MebliFot. BFM

Jak poinformował prezes firmy, Andrzej Iwanow, zmniejszenie liczby zatrudnionych, pozwoli utrzymać BFM pozycję jednego z liderów rynku meblarskiego. - Nie chcemy być historią - zaznaczył Iwanow w rozmowie z PAP.

Jak przypomniał, od 2009 roku systematycznie spada sprzedaż całej branży. Prognozowane na najbliższe lata ograniczenie inwestycji mieszkaniowych pozwala przypuszczać, że sprzedaż mebli w najbliższym czasie nie wzrośnie, także za granicą, dokąd trafia znacząca część produkcji BFM.

W utrzymaniu pozycji rynkowej mają pomóc także inwestycje i koncentracja produkcji. Zlikwidowany ma być zakład w Glinkach, a całość mocy produkcyjnych przeniesiona do Bydgoszczy.

- Zakład przy ulicy Nowotoruńskiej, który pozostaje, jest rozbudowywany i modernizowany. Pracę wielu rąk zastąpią maszyny - wyjaśnia Andrzej Iwanow, prezes Bydgoskich Fabryki Mebli.
Zarząd spółki zaproponował zwalnianym pracownikom trzy miesiące na aktywne poszukiwanie pracy i trzymiesięczne odprawy.

Jeśli plany redukcji zostaną zrealizowane, pierwsi pracownicy odejdą z firmy w połowie roku. Skala zwolnień nie została jednak zaakceptowana przez związki zawodowe działające w firmie: Solidarność oraz Pracowników BFM. W tej sprawie oba mówią jednym głosem.

- Nie wyrażamy zgody, by zwolnienia grupowe dotknęły aż 180 z 615 pracowników, to nie poprawi kondycji naszej fabryki - powiedział Włodzimierz Brzeziński, przewodniczący Solidarności Gazecie Pomorskiej. - To będą trudne negocjacje.

Związkowcy chcą przekonać zarząd do rezygnacji ze zwolnień, lub chociaż ograniczyć ich skalę.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Naga prawda

Cała prawda o polskim meblarstwie .

Adam [236]Odpowiedz na ten komentarz2012-01-18 08:51:48

Zgłoś nadużycie

A drewno wykupili pośrednicy

Niestety nie tylko meblarstwie. Cały przemysł drzewny ledwo piszczy. Kto nie prowadził inwestycji to przetrwa po drastycznym ograniczeniu kosztów.

rj [57]Odpowiedz na ten komentarz2012-01-18 14:53:01

Zgłoś nadużycie

co????

RJ co Ty bredzisz ???? Jacy pośrednicy? I może jeszcze zarobią kokosy na odsprzedaży tego "taniego" drewna tartacznikom ? W całej Polsce wykupili ???
Pozdrawiam.

Rafał [20]Odpowiedz na ten komentarz2012-01-18 22:52:11

Zgłoś nadużycie

A kto mówi że tartacznikom i kto mówi że w polsce. Tartaki za zachodnią ...

granicą płacą 100 EUR/m3. Odejmij transport dodaj dotację co dostają na utrzymanie stanowisk pracy i bdziesz wiedział dlaczego drewno w wywrotach jeżdzi aż z Suwałk i z Litwy. Orjętuj się troche co dzieje się na rynku drzewnym.

rj [57]Odpowiedz na ten komentarz2012-01-19 16:06:15

Zgłoś nadużycie

Dobrze robią

Skoro zamówienia spadły to produkcje należy spowolnić przez redukcje godzin pracowników wykonaywanych na hali o tyle samo ile wynosi spadek zamówienia. Ważna jest firma by miała minimalne zyski w czasie kryzysu (braku zamówień) Lepiej zwolnić teraz 180 pracowników niż po roku zamknąć fabrykę.

Krystian [33]Odpowiedz na ten komentarz2012-01-19 21:55:52

Zgłoś nadużycie

he he

nasz przemysł drzewny w redukcji a drewno w portach wypłwa....
polecam zerknąć: http://www.youtube.com/watch?v=QhEKp5oGrs4

niepokorny [221]Odpowiedz na ten komentarz2012-01-20 16:32:47

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz