DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Włączenie Lasów Państwowych do budżetówki wykreślone z rządowego projektu

PAP

Autor: oprac. dja
Źródło: PAP
Data: 2010-12-02


Sejm zdecydował o powrocie do prac nad projektem ustawy o finansach publicznych w którym zawarte był pomysł włączenia PGL Lasy Państwowe do sfery budżetowej. Za przyjęciem wniosku komisji głosowało 171 posłów, przeciw było 221, a jeden wstrzymał się od głosu.

Fot. Drewno.pl

We wtorek (30 listopada) sejmowa Komisja Finansów Publicznych zdecydowała o odrzucenie projektu w całości. Jak się okazało, na posiedzeniu komisji nie byli obecni posłowie PO. W środę (1 grudnia) Sejm zadecydował o powrocie do prac nad projektem i zwrócenie go do Komisji Finansów Publicznych. Jeszcze tego samego dnia komisja przegłosowała poprawki do projektu, wśród których znajdowało się wykreślenie Lasów Państwowych z pośród jednostek mających zostać włączonych do sfery budżetowej.

Pomysł włączenia Lasów Państwowych do sektora finansów publicznych nie spodobał się opozycji i koalicyjnemu PSL. "Nie będę narażał całej ustawy na szwank. Jeśli PSL nie wesprze nas w tej kwestii, to odstąpimy od tego, byle ustawa konsolidująca finanse przeszła" - powiedział w środę premier Donald Tusk. Jak podkreślił, w jego ocenie, a także ministra finansów Jacka Rostowskiego Lasy Państwowe dzisiaj są dobrze zarządzane. "Nikt nie miał zamiaru i nie ma zamiaru, żeby zmieniać cokolwiek, a na pewno nie mówił o prywatyzacji. Mówię o tym z pełnym przekonaniem, to nie wynika z rozkładu sił w Sejmie. Gdyby pojawił się ktoś z projektem prywatyzacji Lasów Państwowych, ja sam będę przeciwny, bo uważam, że to nie jest dobry pomysł" - zaznaczył Tusk.

Jak powiedziała wiceminister finansów Hanna Majszczyk, rozwiązania dotyczące LP były jednym z elementów wpisujących się w strategię rządu, ale ich wykreślenie "nie rzutuje w żaden sposób na kształt ostateczny tej ustawy i efekty, które chcemy z tego tytułu osiągnąć". Wiceminister przyznała, że wskutek wprowadzonych przez komisję zmian oszczędności sektora finansów publicznych będą niższe o 650-700 mln zł od planowanych ok. 19 mld zł. "O taką kwotę będą większe potrzeby pożyczkowe Skarbu Państwa, ponieważ nie osiągniemy z tego tytułu korzyści, jakie zamierzaliśmy osiągnąć" - wyjaśniła.

2 lub 3 grudnia odbędzie się w Sejmie głosowanie nad przyjęciem poprawionego przez Komisję Finansów Publicznych projektu.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Prywatne Gospodarstwo Lasów Prywatnych

No to można liczyć na nagrody i premie i trzynastki z zysku. Pewnie dotrudnią jeszcze kilku podleśniczych podleśniczych , no i wymiana samochodów gwarantowana . A reszta chołoty -płacić.

rj [57]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-02 16:07:47

Zgłoś nadużycie

Odp

Właśnie przez takich jak ty zaostrzają się konflikty pomiędzy branżą leśną i drzewną. Jakie samochody ? Czy zakup refundowanego z UE samochodu do gaszenia pożarów to z pobudek prywatnych? Tacy jak ty byliby wtedy szczęśliwi jak leśnicy zarabiliby 800 zł brutto i pracowali 12 h a drewno dostawałbyś za grosze. I kto Ciebe nazywa chołotą? jeśli gdzieś tak było to wnieś pozew do sądu o znieważenie.

smrekun [7]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-02 22:58:26

Zgłoś nadużycie

Henryk p.o.

Lasy cofnęły się w rozwoju... impuls, który mógł ich zdyscyplinować został wygaszony. Może to i dobrze... jak zaczną się wkrótce problemy przemysłu drzewnego wtedy nie będzie gadania.

@rj fakt - zatrudni się podleśniczych, leśniczych...żeby mi łaskawie drewno wydawali...phi - nie potrzebuję asysty...podać mi adres leśny, GPS poprowadzi, rozliczenie dostaną mailem...

Tylu ludzi zdolnych tkwi w tej permanentnej nudzie w LP i się uwstecznia...żal.

Wrinks [151]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-04 14:13:36

Zgłoś nadużycie

Henryk p.o.

i jeszcze do smrekuna...uświadom sobie chłopie - "forest industry" to jedno.
To, że Lasy Państwowe żyją w przekonaniu, że przemysł to zły prywaciarz to tylko wyraz ich anachronizmu, w którego duchu, co najgosze wychowywane są młode pokolenia leśników.

Wrinks [151]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-04 14:16:44

Zgłoś nadużycie

Wywóz drewna to tylko 25-30% czasu pracy w lesie. Jeszcze trzeba wszystko ... [6]

posadzić, pielęgnować, pozyskać, zerwać. Dopilnować tego coraz trudniej. W któym miejscu napisałem że przemysł drzewny to zły prywaciarz? Nikt nie jest "wychowywany " na tego typu bzdurach, więc nie wkręcaj że tak was postrzegamy. Nie wiem też co to miałbybyć za impuls uzdrawiający LP w formie odebrania pieniędzy z Funduszu Leśnego i wprowadzenia kolejnych biurokratycznych procedur ze sfery budżetowej? Co do GPS i samodzielnego wywozu to powiem jedno; już dzisiaj trzeba pilnować załadunku bo niektórzy przewoźnicy jak ich spuścisz z oka sami specjalnie ładują nie to drewno co trzeba a potem głupa palą. To nie Niemcy gdzie sumienny pracownik wykona polecenie bez próby cwaniactwa i przekrętu. Co do zatrudnienia w terenie to niestety jest tendencja spadkowa.

smrekun [7]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-05 16:52:30

Zgłoś nadużycie

Henryk p.o.

Brutalna prawda jest taka, że nikt w obcnych strukturach LP nie wykonuje ani sadzenia, ani pielęgnacji, ani pozyskania, ani zrywki. Wykonują to firmy prywatne, którym permanentnie zaniża się stawki. Spotykam regularnie studentów, czytam fora, widzę co wypisuje się na "STOP dla lasów w budżetówce" na Facebook'u gdzie młodzi ludzie są przerobieni jak 80 letni dziadkowie przed zejściem z tego świata. Lasy Państwowe gdzie zapewne pracujesz to Kafkowskie uosobienie biurokratycznych procedur - znam to z autopsji i wiesz, że możecie robić pieniądze na zewnątrz, tylko chodzi Wam o to by to ukrywać (wiesz sam co się wyrabia pod koniec roku w n-ctwach). FL pozostać miał przecież bez mian, więc nie opowiadaj fikcji. Oparcie funkcjonowania LP na budżecie pozwoliłoby ruszyć ten skansen...ile tam się w LP zdolnych ludzi marnuje, wierząc, że robią coś pożytecznego na stanowiskach nikomu nie potrzebnych. To marnowanie zasobów ludzkich. Nie jesteście parkiem narodowym, a tworem, który ma sprawować pieczę nad majątkiem.
A że niektórzy przewoźnicy kradną - tak ich wychowaliście - skrajnie amatorskie podejście na zasadzie - pół dnia czekaj na pana podleśniczego tudzież leśniczego by łaskawie kwity podrukował. Kompletne oderwanie od rzeczywistości. Ciężka robota w lesie to partnerstwo - a nie feudalne stosunki, którym hołdujecie.

Wrinks [151]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-05 18:45:04

Zgłoś nadużycie

Żal wam dupę ściska, że mimo donosów pana F. do ministra finansów, nie ...

udało się rozwalić Lasów Państwowych? A pewnie! Bo gdyby następnym krokiem było oddanie lasów w zarząd np. wojewodów, to działoby się w nich to samo, co w lasach gminnych.

Wojtek [2]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-05 20:27:45

Zgłoś nadużycie

@Wojtek

Tak jak myślałem - pracownicy LP wierzą, że są oblężoną twierdzą wszelkiego dobra...coś mi to przypomina ;)))))

Nie twórz Wojtku fikcji, a jeżeli Wasza moc wynika tylko z faktu, że nie jesteście w stanie funkcjonować w bardziej przejrzystym systemie to współczuję.

Wrinks [151]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-05 20:58:34

Zgłoś nadużycie

A możesz przybliżyć co dzieje się w lasach gminnych?

Robert [25]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-06 00:02:03

Zgłoś nadużycie

sorry że istniejemy

Brutalna prawda jest taka że:
1. Nie napisałem że to leśnicy wykonują te prace ale że trudno tych prac dopilnować,
abyś miał świadomość że nie zajmujemy się tylko wywozem drewna.
2. Stawki o których piszesz podają sami oferenci w przetargach i często,
aby wygrać zaniżają je do granic opłacalności. I uwierz mi spotkałem nieraz się
w LP z chęcią zmiany tej sytacji ale Prawo Zamówień Publicznych jest bezwzględne.
I żebyś nie pisał że to nasza wymówka to znam przykład, że oferent który przegrał
przetarg a dowiedziawszy się że ubiegł go inny z wyższą stawką, doniósł do
odpowiednich organów a jak przyszło co do czego to okazało się, że nawet nie
wiedział że przegrał bo złożył ofertę nieprawidłowo. I jak w takich sytacjach
podjąć rozmowy (strach).
3.Z twojej wypowiedzi wynika że w LP trwoni sie wielkie fortuny pod koniec roku, gdyby to
była prawda to nie byłoby chyba FL w tej wysokości nie sądzisz?. A tak naprawdę to realizuje się
zadania dodatkowe remonty, inwestycje, kupuje się sprzęt do pracy bo wiadomo już ile tych pieniędzy
jest i na ile można sobie pozwolić. Tak jest w każdej firmie która rozsądnie planuje wydatki.
4. Z jedej strony twierdzisz że pracownicy LP są jak 80 letni dziadkowie a później mówisz ilu tam
zdolnych pracuje i że marnują się zasoby ludzkie. Czyli rozumiem że znasz sposób zagospodarowania tego
zasobu po ew. rozpadzie LP?
4. Fakt biurokracji jest dużo ale wejście do budżetu tylko zwiększyłoby jej
rozmiar. Składanie co 2 tyg sprawozdania finansowego do MF i transfer codziennie
środków finansowych z N-ctw na konto w BGK utrudniłoby współpracę ze wszystkimi
kontrahentami LP, i efekcie to byłby skansen. Poza tym doszłoby masę nowych przepisów,
które trzeba by było respektować tak jak w innych jednostkach budżetowych.
5. Nie jesteśmy parkiem narodowym i pieczę staramy się pełnić. I wierz mi właśnie to powoduje tę
biurokrację jest dużo ustaw i przepisów, które muszą być realizowane a biznes prywatny
nie musi ich respektować (i bardzo dobrze zresztą). Na pewno prywatna forma lasów doprowadziłaby do ich degradacji
ale to temat na inną dyskusję.
6. Usprawiedliwianie przypadków kradzieży (chociaż ja o tym nie napisałem) przez przewoźników,
opieszałością SL w wydawaniu drewna to chyba właśnie oderwanie od rzeczywistości.

Pozdrawiam i zapraszam do dalszej wymiany poglądów

smrekun [7]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-05 22:06:38

Zgłoś nadużycie

@smrekun

Tak jak Ty może pisać osoba, która przekroczyła pewien wiek w LP i nie ma już wyjścia, bronisz się...pewnie piastujesz jakieś groteskowe stanowisko a la inżynier nadzoru...albo czekasz na nagrodę jubileuszową. Nie, nie chodzi o to żeby Cię obrażać.
ad 1. Kogo Ty chcesz pilnować? - zlecasz firmie i wykonuje prawidłowo prace. Firmy potrafią wykonać wielohektarowe zielone ogrody na wieżowcach, a Ty mi mówisz, że trzeba pilnować sadzenia Pinus silvestris. bzdura- typowe myślenie LP - musimy czuć się potrzebni.
ad 2. Stawki - bierze się odpowiedzialność za przetrag, eliminuje idiotów. Tu jednak trzeba wziąść odpowiedzalność, a Lp wolą obserwować, jak isę ludzie wyżynają.
ad 3. Tak, moim zdaniem nasze leśnictwo jest drogie.
ad 4. Sądzę, że lepiej mieć ludzi zaktywizowanych we własnych firmach, niż tkwiących w nadleśnictwie.
ad 5/6/7 Prywatna forma lasów nie prowadzi do ich degradacji to raz. Dwa nikt nie mówi o prywatyzacji - ciekawe dlaczego się w ogóle boicie tego hasła jak diabła. Obecna struktura LP nie odpowiada dzisiejszym czasom i potrzebom rynku. Decyzyje dotyczące np. odbioru drewna kłodowanego nie potrafiły zapaść latami...

Wrinks [151]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-07 11:24:26

Zgłoś nadużycie

Folwark drzewny

Prawda leży pośrodku.Jest sporo pracowników LP wartościowych,którzy wiedzą jaka jest sytuacja chcieli by zmian, widzą patologię. Wychylisz się i lecisz ze stołka dlatego w większości milczą i gnuśnieją. Natmiast Nadleśniczy zachowują się jak Pan na Folwarku prawie nie do ruszenia.
I wreszcie nie mogą wyobrazić sobie że pełna micha nie będzie już tą samą. Dlatego bredzą o nasadzaniu, opiece, prawidłowej gospodarce.Takie opowiastki mogą opowiadać maluczkim albo zupełnie nizorientowanym . a może wieżą sami w to co mówią

jan [21]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-06 09:27:15

Zgłoś nadużycie

Hmmm...

Panowie jestem wlascicielem tartaku wiec według tego co zauwazylem powinienem stać po stronie przemysłu drzewnego, a nie leśnego:) a to pierwsza sprawa ktora mnie irytuje,bo jak mozna rozdzielać te dwie branże. sukces naszych działań może zagwarantować tylko i wyłącznie współpraca.. Nie ma rynku bez sprzedajacych i kupujacych, i interes kreci sie wtedy gdy obydwie strony maja korzysci. Faktycznie zdaża sie jeszcze w niektorych nadlesnictwach zła polityka choćby wydawania drewna ale wedlug mnie większość otwatrta jest na klientów. Wracając do tematu naszym szczęściem jest to ze lasy jednak nie zostały włączone do budżetówki bo to był jeden z wielu chorych a zarazem najłatwiejszych sposobów łatania dziury budżetowej rządu p.Tuska.

Nie rozumie tylko dlaczego tartacznik niemiecki by dbać o swoj las kupuje surowiec u nas po wysokich cenach w ramach podziekowania i rekompensaty dostaje od swojego państwa dotacje, a my zawdzieczamy tym operacja wysokie ceny na e-drewno tym samym stajemy sie nie konkurencyjni dla zachodniego klienta... i tu zaczyna sie nasz problem.

Panowie, panie Smrekun czy widzicie w tym kierunku jakies rozwiazanie, może nie aż rozwiazanie ale jakąś możliwość walki z tym dla mnie nie zrozumialym zjawiskiem...

Pozdrawiam serdecznie forumowiczów

Gladiator [1]Odpowiedz na ten komentarz2010-12-06 19:29:08

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz