DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Odpowiedź Prezydenta PIGPD Sławomira Wrochny na stwierdzenia i wyjaśnienia opublikowane przez Dyrektora Generalnego LP Mariana Pigana

Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego

Autor: Sławomir Wrochna
Źródło: Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego
Data: 2010-09-30


Z dużym zainteresowaniem zapoznałem się z zamieszczonymi w Internecie wypowiedziami dyrektora generalnego Lasów Państwowych Mariana Pigana, w dużej mierze kierowanymi wprost do mojej osoby. Pragnę jednak przypomnieć, że w Izbie decyzje zapadają w sposób demokratyczny głosami członków Izby i Rady Izby. Oczywiście to ja pod tymi decyzjami, pełniąc społeczną funkcję Prezydenta Izby, składam swój podpis. Pozwolę sobie jednak najpierw zauważyć, że z jednej rzeczy jestem zadowolony - oto po raz pierwszy od niepamiętnych czasów toczy się pomiędzy nami publiczna dyskusja a Lasy Państwowe chcąc - nie chcąc, odsłaniają coraz bardziej swoje prawdziwe intencje i postawę. Niestety, jest to postawa zachowawcza i daleka od wszelkich zmian, jakich potrzebuje polska gospodarka i przemysł drzewny.

Sławomir Wrochna, Prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu DrzewnegoSławomir Wrochna, Prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu DrzewnegoFot. Drewno.pl

Odnosząc się już konkretnie do wypowiedzi M. Pigana, stwierdzam, co następuje:
1. Na wstępie Pan Dyrektor zarzuca nam, że o znanych już od lutego faktach dotyczących udostępnienia przez leśników loginów administratorów systemu, "przypomnieliśmy sobie" dopiero "w dogodnej dla nas chwili". Pozwolę sobie zauważyć, że to Pan Dyrektor na pewno znał je od lutego - ale to do niego, a nie do nas adresowana była wewnętrzna korespondencja LP z tego okresu. My jej treść poznaliśmy dopiero dzięki wystąpieniu posła Piotra Cybulskiego, które miało miejsce w lipcu, i to nie od razu. Wtedy je nagłośniliśmy, gdyż zbyt poważna to sprawa, aby pominąć ją milczeniem. Czemu nie zrobił tego sam Pan Dyrektor parę miesięcy wcześniej, łatwo zgadnąć.

2. Z pewnym rozbawieniem przeczytałem fragment, w którym Pan Dyrektor bierze w obronę redaktora J. Bekasa z Gazety Przemysłu Drzewnego. Cóż, tak gorliwych sojuszników Lasy Państwowe muszą wspierać i żaden dalszy komentarz na temat tego pana nie jest tu już potrzebny.

3. Dalej czytamy, że Lasy wbrew naszej ocenie "były i są otwarte na rozmowy", tylko że w sprawie zmian zasad sprzedaży drewna (które notabene same wymyśliły) nic zrobić nie mogą, bo przeszkadza im "zróżnicowana struktura polskiego rynku" , prawo polskie i unijne a nade wszystko - zalecenia UOKiK. Czyli są otwarte na dyskusję, tylko rozmawiać nie ma o czym. Tymczasem prawda jest taka, że to do takiej a nie jakiejś innej struktury rynku muszą być dopasowane dobre rozwiązania handlu drewnem, a nie odwrotnie. I LP nie muszą, skoro nie potrafią, same ich wymyślać, bo propozycje dostały już dawno. Przypomnę, że te propozycje zmierzają w jednym podstawowym kierunku - długotrwałej stabilizacji zaopatrzenia przedsiębiorstw w drewno, opartej o umowy, w tym wieloletnie. Czy takie umowy są zakazane w prawie unijnym, albo przez UOKiK? Czy nie takie właśnie rozwiązania są stosowane w całej UE, w przeciwieństwie do dominujących przetargów?

4. Zupełnie zaskoczyła mnie wypowiedź p. M. Pigana, że PIGPD "publicznie popiera" pomysł rządu, aby LP włączyć do sfery finansów publicznych. Pan Dyrektor chyba przegapił fakt, że jak dotąd PIGPD w ogóle się w sprawie tego projektu publicznie nie wypowiedziała a tym bardziej dotąd go nie poparła. Przyklejanie nam takiej etykietki, z dodatkiem, że wprowadzenie tego rozwiązania automatycznie oznacza powszechne przetargi nieograniczone na całość drewna, to zwykła manipulacja. Nawiasem mówiąc, można się zastanowić, czy czasem to nie polityka LP ostatnich lat, wyniszczająca przemysł drzewny a tym samym ograniczająca wpływy z tego sektora do budżetu przy wielkiej dbałości o własne, nie jest powodem pojawienia się tak radykalnych pomysłów rządowych. Jeśli odpowiedź byłaby twierdząca, to okazałoby się, że to dyrektorowi LP M. Piganowi należy się miejsce w historii za tą zasługę.

5. Dyrektor M. Pigan zaprzecza, że stosowany przez LP system sprzedaży ma jakikolwiek związek z szalonym wzrostem cen na ostatnich przetargach, bo rzekomo wpływ ma na to tylko ograniczona (mimo wysiłków leśników) podaż drewna. I co ciekawe - nie ma na tą sytuację wpływu rosnący eksport tego surowca! Otóż po pierwsze, tak nieracjonalny wzrost cen nie miałby miejsca, gdyby firmy dysponowały umowami, dającymi im minimum tego, co potrzeba by nie stanąć bez drewna w IV kwartale. Można się też zastanowić, czy aby na pewno podaż drewna z lasu nie mogłaby być dużo większa. Przypomnę tu wielokrotne wystąpienia posła P. Cybulskiego, który wykazał już dawno, jak wielkie ilości drewna corocznie odkładają się w drzewostanach przeszłorębnych. Czy dochodzi do rozmyślnego ograniczania tej podaży obecnie, z intencją uzyskania wzrostu cen, oczywiście nie wiemy, i oby tak nie było. Natomiast wbrew temu, co Pan Dyrektor twierdzi, problem konkurencji ze strony zagranicznych nabywców wcale nie jest wyolbrzymiony. Wobec zarzutów gołosłowności, niniejszym informujemy, że wg danych niemieckiego Urzędu Statystycznego, import drewna okrągłego z Polski tylko do Niemiec, i tylko za 6 miesięcy br. wyniósł w wartościach bezwzględnych 576 tys. m3 (435% wartości z 6 m-cy 2009r.). Do tego należy dodać co najmniej import Austrii, Czech a nawet spory import Szwecji. To mało ? Wobec zgłoszonych przez Autora wątpliwości czy zachodni odbiorcy mogliby oferować zawyżone ceny, dodam jeszcze (o czym już wielokrotnie pisaliśmy), że tak - istotnie duże koncerny spoza Polski stać na chwilowe przepłacenie za drewno, które przy ich skali stanowi tylko nikły procent dostaw. Mogą to czynić, by przejąć określony rynek lub tylko uzupełnić drobne braki. Ta sama ilość drewna to jednak "być lub nie być" dla małych i średnich polskich tartaków. Komu więc służy polski system sprzedaży? Czy polscy przedsiębiorcy znajdą gdzieś w Europie możliwości takiego samego, łatwego kupowania? Oczywiście nie, więc nie mówmy o jakiejkolwiek dyskryminacji odbiorców zagranicznych, jaka rzekomo byłoby efektem ograniczenia sprzedaży przetargowej - to raczej byłoby ograniczenie szczególnych preferencji służącej dziś importerom polskiego surowca drzewnego. Dodam też, że obserwujemy jeszcze inne preferencje. Unijne przedsiębiorstwa zlokalizowane w pobliżu granic naszego Państwa technologicznie nie są przystosowane do przerobu naszego drewna tzw. grupy W-Standard, które to kupują na aukcjach. Znaczna jego część jest po prostu za gruba, za krzywa lub zawiera inne niedopuszczalne u nich wady. A więc później, po formalnym zakupie, poprzez negocjacje zmieniają warunki i wymogi techniczne dla odbieranego surowca, za drobną opłatą za tzw. wybór. Tak naprawdę, to negocjują, a nie licytują cenę, czego odmawia się polskim przedsiębiorcom. Odpowiednie instytucje stojące na straży Państwa prawnego powinny więc jak najszybciej zbadać jak przebiegała przez ostatnie kilka lat sprzedaż dobra narodowego, jakim jest surowiec tartaczny, zagranicznym podmiotom.

6. Wbrew ocenie Dyrektora Generalnego, nie czuję się skompromitowany określeniem zdarzeń na przetargach z 25 maja jako aktu "obywatelskiego nieposłuszeństwa", bo takim one były. Pracownicy LP, tak rzekomo sprawni, nie musieli się wcale wysilać, aby je zauważyć, bo one miały być i przecież były dla wszystkich widoczne. I bez wątpienia udowodniły, jak łatwo jest tymi przetargami manipulować. Faktom zaprzeczyć się nie da.

7. Na koniec Dyrektor Generalny jeszcze raz wraca w swoich wypowiedziach do sprawy ujawnienia loginów przez pracowników LP - i słusznie, bo jest to rzecz szczególnie ważna. Usiłuje ją jednak zbagatelizować, bo to podobno były tylko pojedyncze przypadki. Dodajmy - pojedyncze ujawnione, i to jak czytamy, potrzebna tu była informacja od "jednego z klientów" Lasów - jak widać ich własny system kontroli nie istniał lub nie zadziałał. A więc tym bardziej trzeba przebadać, czy zdarzało się to już dawniej i na jaką skalę. Trzeba też zbadać, czy dzięki tym lub jakimkolwiek innym loginom leśników ingerowano też w system przetargów ograniczonych, obojętnie z jakiego serwera prowadzonych. I musi tego dokonać kontrola niezależna od LP. Leśnicy - jeśli Dyrektor Generalny ma rację - niczego obawiać się nie muszą, wręcz powinni się jej domagać. Przecież jak czytamy, jego zdaniem zagrożenia wywołują tylko nieuczciwi, nieliczni użytkownicy, bo sam system przetargów jest doskonały.

Niewiele nowego, a zwłaszcza dobrego, wynika więc z omówionych wyżej wypowiedzi Dyrektora Generalnego, który podwyższając wadium uważa sprawę nieprawidłowości tego "nowoczesnego, przejrzystego i uczciwego" systemu za załatwioną. Ale odnotowuję, choć ze zrozumiałą rezerwą, zapowiedź jego działań w celu uruchomienia sprzedaży drewna w oparciu o umowy. No to jesteśmy gotowi, aby o tym znów rozmawiać, choćby od jutra.

Sławomir Wrochna
Prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego



Więcej na temat:



 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

DYREKTOR PIGAN " zagładą Polskich Tartaków "

Popieram wypowiedź Pana Sławomira Wrochny , obecnie wszystkim brakuje surowca i jesteśmy zmuszeni ograniczać produkcję , a pod koniec roku ją wstrzymać wiąze się to ze zwolnieniami pracowników , czy tak ma wyglądać wspólpraca Lasów Państwowych z przemysłem Drzewnym ??? mam wielkie wątpliwości ,. Pan Dyrektor Pigan po prostu już dawno powinien zmienić branżę , może na metalową bo na drewnie to on się nie zna ,
Proszę wpisujcie swoje opinie , zdania na tym forum zobaczymy , czy tak jest wspaniale jak to widzi Pan Dyrektor .
Pozdrawiam
Tartacznik z Dolnośląskiego .

Roman [4]Odpowiedz na ten komentarz2010-09-30 13:26:28

Zgłoś nadużycie

Od lat obserwuję zaniżanie podaży surowca

A teraz dodatkowo sprzedano 0,5 mln m3 drewna niemcom.
Więc tyle brakuje nam. Idąc dalej tym tokiem myślenia musimy przebijac sie na aukcjach, albo zamykamy firmy. I tak zamkniemy , bo dokładac już nie mamy z czego.
Od lat wmawiano nam abyśmy jak najwiecej kupowali bo od tego zależy zakup w przyszłym roku itd... itp... byliśmy i jesteśmy manipulowani przez leśników.

ze stazem 12 letnim [29]Odpowiedz na ten komentarz2010-10-02 14:56:00

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz