DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Dyrektor Pigan odpowiada na artykuł Prezydenta Wrochny

Drewno.pl

Autor: Marian Pigan
Źródło: Drewno.pl
Data: 2010-09-24


W ubiegłym tygodniu w naszym portalu ukazało się "Stanowisko PIGPD wobec wypowiedzi Dyrektora Generalnego LP" przedstawione przez Sławomira Wrochnę, Prezydenta Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. W dniu wczorajszym nasza redakcja otrzymała od Mariana Pigana, Dyrektora Generalnego LP, list stanowiący z kolei odpowiedź na pismo PIGPD. Treść listu prezentujemy poniżej.

Marian Pigan, Dyrektor generalny Lasów PaństwowychMarian Pigan, Dyrektor generalny Lasów PaństwowychFot. K. Fronczak

Z dużym zainteresowaniem zapoznałem się z artykułem Pana Sławomira Wrochny, prezesa Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, opublikowanym w serwisie Drewno.pl w dniu 17 września 2010r. ("Stanowisko PIGPD wobec wypowiedzi Dyrektora Generalnego LP"). Niestety, było to zainteresowanie połączone ze zdumieniem wobec szeregu przytoczonych przez Autora niesprawdzonych i nierzetelnych informacji.

Na wstępie Autor wspomnianego wyżej artykułu stwierdza, iż "ostatnie nagłośnione przez ogólnopolską prasę zdarzenia, dyskredytujące tak lubiany przez część leśników system przetargowy, wywołały niezwykle gwałtowne reakcje dyrektora generalnego LP, w znacznej części skierowane wprost przeciw PIGPD". Po pierwsze, biorąc pod uwagę datę publikacji tego tekstu, nie ma mowy o "ostatnich wydarzeniach". Miały one miejsce w lutym oraz w maju 2010r., kiedy to zostały przez Lasy Państwowe ujawnione, winni zostali wskazani, a odpowiednie zawiadomienia skierowano do organów ścigania. To, że Autor - świadomie albo nie - przypomniał sobie o nich w dogodnej dla PIGPD chwili, wiele miesięcy później, jest inną kwestią. Trudno też mówić o ich nagłośnieniu przez prasę ogólnopolską - raczej o ich nagłośnieniu przez PIGPD za pośrednictwem prasy ogólnopolskiej. Po drugie, moja reakcja jako dyrektora generalnego LP była stonowana i rzeczowa. Opinii publicznej cierpliwie wyjaśniłem wszelkie okoliczności wspomnianych zdarzeń oraz wytłumaczyłem obecne zasady sprzedaży drewna przez LP, gdyż w obu tych sferach narosło wiele mitów.

O emocjonalnej, a przy tym niezrozumiałej reakcji można natomiast mówić w wypadku Autora, który przypuszcza atak na publicystę "Gazety Przemysłu Drzewnego" Pana J. Bekasa, który jakoby wspiera mnie "z wielką gorliwością" i jest członkiem jakichś "grup własnych interesów". A wszystko dlatego, że w jednym z artykułów stwierdził on prosty i oczywisty dla każdego fakt - jakiekolwiek nieprawidłowości w systemie e-drewno mogą zaistnieć tylko wtedy, gdy zainicjowane zostaną przez osoby mogące na nich skorzystać, czyli pracowników niektórych firm z branży drzewnej.
 
Pisząc o kulisach prowadzonego przez PIGPD lobbingu na rzecz korzystnego dla członków izby uregulowania zasad sprzedaży drewna, Autor zarzuca LP m.in. blokowanie negocjacji z przemysłem drzewnym czy, jak można zrozumieć z treści artykułu, arbitralne wprowadzenie takiego podziału puli sprzedawanego drewna, wedle którego połowa surowca trafia na przetargi ograniczone, a połowa na nieograniczone. LP były i są otwarte na rozmowy ze wszystkimi przedstawicielami przemysłu drzewnego i nigdy ich nie blokowały. Nie oznacza to, że negocjacje są łatwe. Struktura polskiego rynku drzewnego jest tak zróżnicowana, że opracowanie jednolitych i akceptowanych przez wszystkich zasad sprzedaży drewna jest niezmiernie trudne. W grę wchodzą tu różne interesy poszczególnych firm, tymczasem LP muszą działać na podstawie jednolitych, generalnych procedur, tak, aby w praktyce zagwarantować konstytucyjną swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i w sposób równy traktować wszystkich uczestników rynku. Tym bardziej, że LP zajmują na rynku pozycję dominującą, z czego wynikają określone ograniczenia i obowiązki, tak na gruncie prawa polskiego, jak unijnego. Autor słowem nie wspomina, choć musi o tym wiedzieć, że tegoroczny podział puli sprzedawanego przez LP drewna w stosunku 50:50 jest m.in. wynikiem realizacji zaleceń pokontrolnych NIK oraz uwzględnienia uwag UOKiK.

Co do rzekomego głoszenia przeze mnie chęci skierowania sprzedaży całej puli surowca na przetargi nieograniczone w systemie e-drewno, to ostrzegałem jedynie, że pomysł włączenia LP do sektora finansów publicznych grozi tym, że utraciwszy samodzielność finansową przy zachowaniu całego ryzyka i odpowiedzialności za realizację ustawowych zadań, LP mogą zostać zmuszone do przyjęcia takich rozwiązań. Zwracam przy tym uwagę, że ten kontrowersyjny pomysł, nawet w znaczniej bardziej radykalnej wersji (w praktyce oznaczającej przejęcie przez rząd odpowiedzialności za sprzedaż drewna) publicznie popiera PIGPD. Rozumowanie oparte na wierze, iż państwo bezpośrednio odpowiedzialne za rynek drewna udzieli pomocy publicznej przedsiębiorstwom drzewnym, muszę uznać za naiwne.

Autor przytacza po raz kolejny argumenty o rzekomo "szalejących" cenach polskiego drewna i rosnącym jego eksporcie. Zbyt mała w stosunku do zgłaszanych przez przemysł potrzeb podaż drewna jest faktem i wpływa na kształtowanie się cen. Ale nie można zapominać, w jakich warunkach działają LP. Ograniczenia w zakresie możliwego pozyskania drewna mają uzasadnienie merytoryczne i LP wielokrotnie o nich informowały. Tym niemniej, corocznie dostarczamy go na rynek o kilkaset tysięcy metrów sześciennych więcej, a wyniki zakończonej niedawno wielkoobszarowej inwentaryzacji stanu zasobów drzewnych w Polsce dają nadzieję, że ta tendencja zostanie utrzymana. Wszystko to nie ma żadnego związku z taką lub inną formą sprzedaży drewna, gdyż problem podażowy i tak będzie istniał. Ceny w serwisie e-drewno nie rosną same przez się, lecz odzwierciedlają normalne rynkowe prawo popytu i podaży. W czasie kryzysu spadały, dziś, wobec poprawiającej się koniunktury, wzrastają.

Problem konkurencji ze strony zagranicznych nabywców jest wyolbrzymiony. Przytoczone przez Autora dane o niemieckim imporcie mogą robić wrażenie dlatego, że przedstawia on tylko tempo jego wzrostu (przy bardzo niskiej bazie wyjściowej), a nie ujawnia rzeczywistej wielkości zakupów drewna przez niemieckie firmy. Tymczasem ta w skali całej sprzedaży surowca z zasobów LP jest znikoma. Zwracam przy tym uwagę, że twierdzenia Autora o "szalejących" cenach i wykupie surowca przez niemieckie tartaki, są wzajemnie sprzeczne. Czy zagraniczne firmy działają według zasad innej gospodarki? Czy nie mogą wprost oprzeć się "przepłacaniu" za polskie drewno? Nie. Są one zainteresowane naszym surowcem właśnie dlatego, że jego ceny pozostają konkurencyjne. LP w warunkach wspólnego rynku unijnego ani nie mogą, ani nie chcą dyskryminować podmiotów zagranicznych, blokując im dostęp do surowca. Leży to w interesie polskich przedsiębiorców, którzy w czasie kryzysu sami znacząco zwiększyli import drewna z innych krajów, korzystając tam z podobnych możliwości.

Kompromitującym jest stwierdzenie Autora, który próbę sabotowania systemu e-drewno w dniach 24-25 maja 2010r. określa mianem "gestu obywatelskiego nieposłuszeństwa". To jest zachęcanie do dokonywania przestępstw. Co ów klient LP (zapewniam, że znany nam) udowodnił swoim działaniem? Nieprawdą jest, że "zablokował sprzedaż na 90 przetargach, udowadniając tym samym, jak łatwo jest tymi przetargami manipulować". Próba sabotażu została wykryta przez naszych pracowników monitorujących e-drewno. To LP unieważniły przetargi, by chronić interesy innych uczestników, po czym szybko je powtórzyły bez żadnych zakłóceń. Nasi klienci nie ponieśli strat. Sprawę od razu zgłosiliśmy do ABW, która przekazała ją również Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Podobnie rzecz ma się z innym przytoczonym przez Autora incydentem - nieuprawnionym użyciem przez pracowników kilku firm drzewnych loginów administratorów systemu e-drewno. Systemy przetargów ograniczonych i nieograniczonych (Portal Leśno-Drzewny i e-drewno) są pod względem technicznym całkowicie rozdzielne - korzystają z innych serwerów, działają w oparciu o inne oprogramowanie, nadzorują je inne osoby. Nie ma możliwości, aby bezprawne uzyskanie loginu administratora aplikacji e-drewno dawało szanse podglądu, manipulacji czy jakichkolwiek innych działań w Portalu Leśno-Drzewnym. Problem udostępnienia kont administratorów osobom zewnętrznym dotyczył wyłącznie e-drewna i czterech spośród wielu nadzorujących system pracowników LP. Z ich kont znani nam przedstawiciele kilku firm drzewnych skorzystali tylko kilkakrotnie. Dzięki naszym administratorom oraz pomocy jednego z klientów wykryliśmy te nieprawidłowości, ukaraliśmy wspomniane cztery osoby oraz poinformowaliśmy organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Podkreślam, że bezprawne uzyskanie dostępu do systemu z poziomu administratorów dawało jedynie szansę dowiedzenia się, kto dokładnie uczestniczy w danym przetargu. Nie istniała możliwość aktywnego wpływania na aukcje w e-drewnie. Sam system został też od razu zmodyfikowany tak, by administratorzy ze swojego poziomu mieli dostęp wyłącznie do tych samych danych, które widzi w systemie każdy klient.

Trzeba wyjątkowej hipokryzji, by twierdzić, iż "dowody na to znalazła jednak nie Izba, lecz znalazł je i ogłosił Poseł Piotr Cybulski, mówiąc o tym podczas wystąpienia w Sejmie w dniu 8 lipca", a następnie "zdobyli" je dziennikarze "Gazety Wyborczej". Autor doskonale wie, że już w lutym 2010r. zostałem o sprawie poinformowany i od razu zażądałem ustalenia wszystkich okoliczności, wskazania osób odpowiedzialnych i ukarania ich oraz zawiadomienia prokuratury, co natychmiast wykonano. Jak w tej sytuacji można insynuować, że LP zbagatelizowały ten incydent, że ktoś inny go "ujawnił", skoro nastąpiło to wiele miesięcy później, gdy w tej sprawie zapadły już nawet prokuratorskie i sądowe rozstrzygnięcia? Szczęście, że choć w tym wypadku prezes PIGPD powstrzymał się od nazwania bezprawnego uzyskania haseł komputerowych przez pracowników kilku firm drzewnych i próby skorzystania z nich ze szkodą dla innych uczestników rynku "gestem obywatelskiego nieposłuszeństwa".

Autor usiłuje stworzyć wrażenie, że podobne przypadki są nagminne, podczas gdy przywołane przez niego informacje dotyczą dwóch wspomnianych incydentów. Bo właśnie tym - incydentami - one były, biorąc pod uwagę skalę sprzedaży surowca w e-drewnie i czas funkcjonowania tej aplikacji. Jedynym, czego dowiodły, było to, że system jest na bieżąco nadzorowany, działa sprawnie, umożliwiając szybki wykrycie nieprawidłowości, a LP prawidłowo zabezpieczają interesy swoich klientów i właściwie reagują na wszelkie zagrożenia. Nie wspominając o tym, że zagrożenia te powstają wyłącznie wtedy, gdy stworzą je ci nieliczni użytkownicy, którzy są nieuczciwi, nie przestrzegają regulaminu i przepisów prawa. Temu jednak żadna organizacja nie jest w stanie z góry zapobiec. W przeciwnym razie nie istniałby problem przestępczości. Rzecz w tym, by takie próby bezprawnego działania odpowiednio szybko wykrywać i neutralizować, wskazując przy tym winnych i pozostawiając ich ukaranie odpowiednim organom. Z tych obowiązków LP wywiązały się należycie.

Podtrzymuję zdanie, że system internetowych przetargów jest dziś najbardziej nowoczesną, przejrzystą i uczciwą formą sprzedaży drewna, zwłaszcza wobec dominującej pozycji LP na rynku. Jednocześnie jestem otwarty na rozmowy o jego usprawnieniu, uczynieniu bardziej przystępnym i wygodnym dla naszych klientów. Świadczy o tym m.in. propozycja podwyższenia wadium dla biorących udział w przetargach, wychodząca naprzeciw postulatom przedstawicieli przemysłu drzewnego, obawiających się możliwości dokonywania fikcyjnych zakupów drewna przez doraźnie tworzone, małe i nieznane na rynku podmioty. Wobec potrzeby ustabilizowania współpracy między LP i naszymi klientami, pracujemy nad możliwością zaoferowania uczestnikom przetargów ograniczonych takich umów, które zagwarantowałyby im dostawy surowca w dłuższej perspektywie. Kluczową będzie tu jednak opinia UOKiK, gdyż wszelkie wdrażane rozwiązania nie mogą narażać LP oraz którejkolwiek z grup naszych klientów na zarzut dyskryminowania.

Wierzę, że wspólnie uda nam się ulepszyć obecny system sprzedaży, tak, by jeszcze lepiej zabezpieczał on interesy LP, naszych klientów oraz wszystkich podmiotów na rynku drzewnym, pozostając w zgodzie z wszelkimi wymogami prawa krajowego i wspólnotowego.

Marian Pigan
dyrektor generalny Lasów Państwowych


Więcej na temat:



 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz