DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

List dyrektora generalnego LP w sprawie artykułów w Gazecie Wyborczej

Lasy Państwowe

Autor: Marian Pigan
Źródło: Lasy Państwowe
Data: 2010-08-28


Dyrektor generalny Lasów Państwowych Marian Pigan wystosował 26 sierpnia list do „Gazety Wyborczej” z prośbą o umożliwienie mu zamieszczenia na jej łamach odpowiedzi na ostatnie artykuły o handlu drewnem. Publikujemy treść listu.

Fot. Drewno.pl

Warszawa, dnia 25.08.2010 r.

GD-013/RP/14/2010

Sz.P. Adam Michnik

Redaktor Naczelny „Gazety Wyborczej”
ul. Czerska 8/10
00-732 Warszawa
 

W nawiązaniu do opublikowanych w „Gazecie Wyborczej” artykułów „Kantowanie drewnem w sieci” (z 20 sierpnia 2010 r.) oraz „Gdzie drwa rąbią, tam... prokuratura wkracza do akcji” (z 21 sierpnia 2010 r.), autorstwa Piotra Miączyńskiego i Leszka Kostrzewskiego, zmuszony jestem wyrazić zdumienie skalą nierzetelności zaprezentowaną przez dziennikarzy Państwa redakcji i zwrócić się do Pana z prośbą o umożliwienie mi (w trybie art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. „Prawo prasowe”) udzielenia na łamach „Gazety Wyborczej” rzeczowej odpowiedzi na zawarte w tych artykułach stwierdzenia – w formie wyjaśnień mających postać artykułu lub w formie wywiadu.

Z będącej w mojej dyspozycji korespondencji między rzecznikiem prasowym Lasów Państwowych a autorami wyżej wskazanych tekstów wynika jasno, że świadomie pominęli oni niemal w całości obszerne odpowiedzi, których im udzielono, a które niezbicie wykazały – przywołując konkretne przykłady i szczegółowe dane – że rzekome „luki” w systemie sprzedaży drewna są mitem. Dziennikarze przemilczeli dokładnie wszystkie informacje, które natychmiast obaliłyby stawiane przez nich tezy, jak choćby tę, że co roku nasi klienci finalizują umowy na zakup przynajmniej 98% całego wystawionego do sprzedaży drewna, co czyni stwierdzenia o masowych fikcyjnych zakupach przez podstawione firmy, które następnie drewna nie odbierają, irracjonalnymi. W podobny sposób zignorowano między innymi dane o kształtowaniu się cen drewna na aukcjach czy o skali zaangażowania firm zagranicznych na aukcjach drewna, które dyskredytują twierdzenia o radykalnym wzroście cen surowca, o masowym wykupywaniu go przez zagraniczną konkurencję ze szkodą dla firm krajowych. Oba opublikowane artykuły pełne są przy tym błędów merytorycznych, wynikających najwyraźniej z braku wiedzy o zasadach sprzedaży drewna przez Lasy Państwowe (m.in. autorzy mylą przetargi ograniczone z aukcjami w serwisie e-drewno).

Artykuły te zawierają również odredakcyjne stwierdzenia, które są nieprawdziwe, niepoparte żadnymi przykładami, mimo iż naruszają dobra osobiste pracowników Lasów Państwowych. Autorzy w pierwszym z artykułów piszą na przykład: W lutym do jednego z systemów aukcyjnych, używając loginów i haseł kupionych od pracowników Lasów, dobrały się firmy z branży drzewnej. W kolejnym artykule dodają: Lasy odpowiadają, że po opisywanych wyżej zdarzeniach ich reakcja była szybka, a winni ukarani, m.in. zwolniono dwóch administratorów systemu, którzy udostępnili „komercyjnie” swoje hasła i loginy. Są to nieprawdziwe i nieuprawnione zarzuty. Nigdy nie stwierdzono, by ktokolwiek „kupił” jakiekolwiek loginy czy hasła od pracowników Lasów Państwowych lub by oni je komukolwiek „komercyjne udostępnili”. Dziennikarze doskonale o tym wiedzieli, pisząc artykuły, gdyż Lasy Państwowe poinformowały ich, że jedynie w wypadku dwóch osób zwolnionych dyscyplinarnie zachodziło podejrzenie, iż swoje loginy udostępniły one przedstawicielom firm z branży drzewnej świadomie – nie że zrobiły to w zamian za łapówki. Prokuratura po zapoznaniu się z materiałami sprawy dotyczącej jednej z tych osób odmówiła wszczęcia dochodzenia wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego. Jeśli redakcja posiada jakiekolwiek informacje lub dowody na korupcję któregokolwiek z pracowników Lasów Państwowych, na rzekome ustawianie przez nich przetargów, proszę o zgłoszenie tego do prokuratury lub przekazanie mi tych informacji, abym sam mógł to natychmiast uczynić.

Najbardziej zdumiewające jest to, że autorzy wyżej wymienionych artykułów (zwłaszcza w wypadku pierwszego z nich – „Kantowanie drewnem w sieci”) zamiast dokładnie zbadać sprawę i rzetelnie ją przedstawić, w istocie po prostu relacjonują stanowisko Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD), czyniąc to w sposób sugerujący, iż prezentują obiektywny opis rzeczywistości. Początkowo w ogóle nie informują czytelników o tym, że trwają właśnie prace nad nowelizacją ustawy o lasach z 1991 r., a PIGPD, której nie podobają się aukcje internetowe drewna – nowoczesna, wygodna i przede wszystkim najbardziej transparentna forma sprzedaży – lobbuje za tym, by zmienić określone w tejże ustawie zasady handlu drewnem na takie, które będą korzystne dla tych firm z branży drzewnej, które są jej członkami. Robią to bardzo oględnie dopiero dzień później, w kolejnym artykule, już po reakcji Lasów Państwowych, które upubliczniły informacje przekazane dziennikarzom „Gazety Wyborczej” przed opublikowaniem pierwszego z artykułów.

Wrażenie, iż „Gazeta Wyborcza” została wprzęgnięta w akcję lobbingową PIGPD pogłębia fakt, że autorzy wyżej wspomnianych artykułów, informując o bezprawnym uzyskaniu przez przedstawicieli firm z branży drzewnej loginów kilku administratorów serwisu e-drewno oraz o bezskutecznej próbie manipulacji cenami w tym serwisie ze strony kilku firm, całkowicie przemilczają informację, że Lasy Państwowe w obu wypadkach same wykryły próby tych ataków na aukcje, a nasi klienci nie ponieśli żadnych strat. Co więcej, dziennikarze nie informują czytelników, że Lasy Państwowe od razu zawiadomiły o tych sprawach organy ścigania – w pierwszym wypadku na przełomie lutego i marca 2010 r., w drugim – na przełomie maja i czerwca 2010 r., a więc dużo wcześniej niż zawiadomienie złożyła Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego!

Nie mogę zgodzić się na to, by incydentalne przypadki nieprawidłowości, które ze względu na ich szybkie wykrycie przez Lasy Państwowe, ukaranie przez nie winnych oraz natychmiastowe zawiadomienie organów ścigania są właśnie przykładem sprawności działania i bezpieczeństwa internetowych aukcji drewna, były publicznie przedstawiane jako rzekome dowody wadliwości tego systemu. Mamy tu do czynienia z oskarżeniami inspirowanymi między innymi przez firmy, których pracownicy podejmowali próby sabotowania systemu aukcyjnego, posługując się to podstawioną spółką, to wykradając hasła komputerowe. Za każdym razem dokonywali oni przestępstw. Dziś firmy te swoje bezprawne usiłowania wykorzystują jako… argument na rzecz likwidacji sprzedaży drewna na aukcjach internetowych.

Dlaczego tak renomowany tytuł, jak „Gazeta Wyborcza” daje się uwikłać w rolę tuby propagandowej lobby przemysłowego, którego celem jest walka o interesy wąskiej grupy firm z branży drzewnej, chcących ograniczyć dostęp do rynku swym konkurentom? Pomijając wątpliwą zgodność proponowanych przez to lobby rozwiązań z prawem unijnym i krajowym, odejście od aukcji internetowych na rzecz negocjowanych w zaciszu gabinetów umów, a zwłaszcza kontraktów długoterminowych, oznaczałoby zaprzeczenie podstawom gospodarki rynkowej i byłoby powrotem do kupowania drewna wedle uznaniowych, nieprzejrzystych zasad.

By móc wyjaśnić wszelkie wątpliwości, sprostować błędy w artykułach oraz przedstawić racje Lasów Państwowych – czego we wskazanych wyżej publikacjach zabrakło – ponawiam prośbę o umożliwienie mi udzielenia na łamach „Gazety Wyborczej” rzeczowej odpowiedzi na zawarte w tych artykułach stwierdzenia w formie artykułu lub wywiadu.

Z poważaniem

Marian Pigan
Dyrektor Generalny Lasów Państwowych

Do wiadomości:

Sz.P. Helena Łuczywo, Jarosław Kurski, Piotr Pacewicz, Piotr Stasiński, Paweł Ławiński
Zastępcy Redaktora Naczelnego „Gazety Wyborczej”

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

dyr.

LP jak zwykle święte są. Marian Pigan jest dla mnie niestety niewiarygodny.

Wrinks [149]Odpowiedz na ten komentarz2010-08-28 23:36:46

Zgłoś nadużycie

"dziennikarze nie informują czytelników, że Lasy Państwowe od razu ...

zawiadomiły o tych sprawach organy ścigania" - Pan Dyrektor nie informuje dziennikarzy i czytelników, że Lasy Państwowe nie zrobiły nic, kiedy było mówione, że system aukcji ma wady, które umożliwiają manipulację cenami i uzyskanie przewagi nad konkurencją m.in. poprzez zdobycie loginów administratorów.

To, że Lasy wykryły "incydentalne przypadki nieprawidłowości" z manipulacjami nie oznacza, że w przypadku pozostałych aukcji wszystko było ok. Po prostu ktoś zapłacił za drewno dużo drożej niż było one warte.

W jaki sposób Pan Dyrektor zapewni uczestników aukcji, że jakaś duża firma/firmy nie będzie miała w przyszłości dostępu do podglądu konkurencji? Fakt ograniczenia liczby osób z odpowiednimi uprawnieniami powoduje tylko, że dostęp ten będzie trudniejszy, ale nie niemożliwy.

Jedynym rozwiązaniem moim zdaniem jest "jawność" aukcji czyli po zakończonej aukcji powinno być pokazane: kto, gdzie, ile i za ile surowca kupił.

Michał [113]Odpowiedz na ten komentarz2010-08-29 12:17:31

Zgłoś nadużycie

drewno wywożone do niemiec z woj.lubuskiego

niech LP podadzą masę drewna którą firmy typowo handlowe zakupują nie posiadając ani jednej maszyny do przerobu i wywożą do niemiec i czech przebijając ceny na e-drewno o 50,70% powodując upadek zakładów drzewnych w najbliższym czasie. inwestycja w zakład jest bardzo kapitałochłonna i dopuszczenie do zakupów firm zagranicznych oraz polskich handlowych odbije się w ciągu roku likwidacją tysięcy firm oraz dużym ubytkiem wpływów do budżetu państwa. każdy metr drewna okrągłego wywieziony poza granicę kraju skutkuje stratą dla budżetu, oraz traceniem majątków przez osoby które uwierzyły w ten kraj możliwości zainwestowały,wzięły kredyty ,leasingi i patrzą jak zakład pracuję na 30 % swoich możliwości i nie ma z czego spłacać zobowiązań czy pan marian pigan swoimi decyzjami odnośnie zasad sprzedaży spojrzy za rok w oczy byłych już przedsiębiorców i wytłumaczy dlaczego drewno zamiast powinno być przerabiane w polskich tartakach jest spalane w niemieckich elektrowniach, mielone w papierniach, zakładach płyt

adam mituniewicz [10]Odpowiedz na ten komentarz2010-08-29 14:56:01

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz