DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Co dalej z Puszczą Białowieską

Lasy Państwowe

Autor: Anna Pikus
Źródło: Lasy Państwowe
Data: 2010-08-05


Cztery organizacje pozarządowe na zorganizowanej przez siebie konferencji prasowej, poinformowały o przekazaniu przez nich skargi do Komisji Europejskiej. Dotyczy ona łamania przez Rząd Polski zasad ochrony walorów przyrodniczych Puszczy. Mimo obecności leśników na konferencji nie umożliwiono dziennikarzom dyskusji nad tezami stawianymi przez organizatorów.

Fot. Lasy Państwowe

Przedstawiciele Greenpeace, WWF Polska, Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz Pracowni na rzecz Wszystkich Istot podczas swoich wystąpień przedstawiali badania dotyczące m.in. populacji dzięcioła trójpalczastego. Podnieśli również kwestię ustanowienia całego terenu Puszczy parkiem narodowym.

Na konferencji pojawili się leśnicy, których początkowo organizatorzy nie chcieli wpuścić na salę, mimo, że nie była ona akredytowana, a informacje o niej zostały zamieszczone na ogólnie dostępnych stronach w sieci. Wśród leśników byli przedstawiciele nadleśnictw puszczańskich, Regionalnej Dyrekcji LP w Białymstoku oraz Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Podczas konferencji leśników nie dopuszczono do głosu. Dziennikarze uzyskali od nich informacje, nt. stawianych przez prowadzących tez, w kuluarach.
 
 
Stanowisko Lasów Państwowych ws. konferencji „Co dalej z Puszczą Białowieską” zorganizowaną przez Greenpeace, WWF Polska, OTOP i PnRWI.

Puszcza Białowieska – fakty i mity
Puszcza Białowieska to kompleks leśny o powierzchni ok. 220 tys. ha, z czego na polską część puszczy przypada 62,5 tys. ha. Obszarem Puszczy Białowieskiej w naszych granicach zarządzają, obok Białowieskiego Parku Narodowego, którego powierzchnia wynosi 10,5 tys. ha, trzy nadleśnictwa: Białowieża, Browsk i Hajnówka, tworzące Leśny Kompleks Promocyjny „Puszcza Białowieska” o powierzchni ok. 52 tys. ha.
 
Większa, białoruska część Puszczy Białowieskiej (ok. 160 tys. ha) jest w całości parkiem narodowym. Tyle że nie jest to pojęcie tożsame z tym, którego my używamy. Białorusini w tymże parku narodowym pozyskują rocznie 160-180 tys. m³ drewna, czyli dużo więcej niż polskie Lasy Państwowe w części puszczy, którą zarządzają. Po białoruskiej stronie nie wycinano zaatakowanych przez korniki świerków, co spowodowało powstanie aż 3 mln m³ tzw. posuszu (drzewa martwe lub zamierające w drzewostanie na skutek opanowania przez te szkodniki). W  białoruskiej części Puszczy Białowieskiej buduje się asfaltowe drogi, kopie rowy melioracyjne – rzecz nie do pomyślenia w polskich parkach narodowych.

Najlepiej chroniona puszcza w Europie

Na terenie wskazanych wyżej nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej, w oparciu o ustawę o ochronie przyrody, utworzono formy ochrony o łącznej powierzchni 17,7 tys. ha. Należą do nich m.in. rezerwaty przyrody ( 21), użytki ekologiczne, strefy ochronne ptaków, pomniki przyrody (1149), strefy ochrony roślin i grzybów chronionych. Łączna powierzchnia obszarów chronionych i wyłączonych z wszelkich działań gospodarczych w nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej jest blisko dwukrotnie większa niż całkowita powierzchnia Białowieskiego Parku Narodowego.

Dodatkowo, cała Puszcza Białowieska objęta jest:
- obszarem Natura 2000 (w ramach tzw. dyrektywy ptasiej i siedliskowej),
- Obszarem Chronionego Krajobrazu,
- Rezerwatem Biosfery UNESCO.

Leśników obowiązują również przepisy dotyczące ochrony różnorodności biologicznej, wynikające z ustawy o lasach. Na ich podstawie utworzono na terenie nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej:
- lasy ochronne (wodochronne, glebochronne) o powierzchni 12 tys. ha,
- strefy ochronne w Leśnym Kompleksie Promocyjnym, różniące się różnymi rygorami ochronnymi: strefa  I o powierzchni 13,8 tys. ha , strefa II o powierzchni 35.3 tys. ha, strefa III o powierzchni 3,6 tys. ha,
- wprowadzono ochronę starych drzew powyżej 100 lat oraz ochronę rzadkich gatunków drzew: jodły, wiśni ptasiej, dzikiej jabłoni, gruszy pospolitej, wiązu i jarzębiny,
- wyodrębniono obszary, na których nie prowadzi się gospodarki leśnej, o powierzchni 2470 ha.
Żadna puszcza w Polsce i Europie nie jest chroniona tyloma formami ochrony, co drzewostany w nadleśnictwach Puszczy Białowieskiej.

„Masowa wycinka drzew”
Pozyskanie drewna w Puszczy Białowieskiej to efekt działań proekologicznych, mających niewiele wspólnego nawet ze zwykłą gospodarką leśną, prowadzoną przez Lasy Państwowe w innych regionach, a tym bardziej z rzekomą „rabunkową wycinką drzew”. Nadleśnictwa w Puszczy Białowieskiej w ogóle nie prowadzą pozyskania drewna podyktowanego ekonomią, wskutek czego z założenia są deficytowe. Lasy Państwowe co roku dopłacają do tych nadleśnictw 5-6 mln zł, aby zagwarantować trwałość wyznaczonych form ochrony przyrody.

Gospodarka leśna prowadzona jest na podstawie zatwierdzonego przez ministra środowiska dokumentu planistycznego, sporządzanego na 10 lat - planu urządzenia lasu. Opracowany dla każdego nadleśnictwa plan określa m.in. ilość drewna możliwą do pozyskania – średnio jest to 55% tzw. etatu, czyli naturalnego przyrostu drewna na pniu w tym czasie (w ciągu 10 lat). W ten sposób zasobność lasów (w uproszczeniu, masa drzew) stale rośnie i przekracza dziś w Polsce 1,9 mld m³ drewna – najwięcej po Francji i Niemczech. Wyliczone wedle tych obowiązujący leśników reguł potencjalne możliwości pozyskania drewna w Puszczy Białowieskiej wynoszą dziś około 300 tys. m3 rocznie. Ale z tytułu ochrony lasu ograniczono maksymalną ilość możliwego do pozyskania drewna, zatwierdzoną w planie urządzenia lasu, do 146 tys. m³. Jest to maksymalna dopuszczalna wielkość, której nigdy nie przekroczono. Co więcej, w 2010 r. w nadleśnictwach w Puszczy Białowieskiej ograniczono pozyskanie drewna do 111 tys. m³, z czego z kompleksu Puszczy - do 82,9 tys m³ (pozostała masa drewna pochodzi z obszaru spoza puszczy na terenie Nadleśnictwa Browsk). Cięcia odnowieniowe wykonywane są w rozmiarze 0,5 m³ na hektar, a to oznacza, że wycina się przeciętnie jedno większe drzewo na dwóch hektarach powierzchni leśnej. Reszta surowca drzewnego w Leśnym Kompleksie Promocyjnym „Puszcza Białowieska” pochodzi z zabiegów hodowlano-ochronnych — są to drzewa, które i tak właśnie obumierają lub spotka je to niebawem.

Dzięki proekologicznej gospodarce leśnej na każdym hektarze lasu w części Puszczy Białowieskiej znajdującej się na terenie trzech wspomnianych nadleśnictw rosną dziś przeciętnie 343 m³ drewna (tuż po II wojnie światowej - 189 m³). Dla porównania, w Białowieskim Parku Narodowym w strefie ochrony czynnej jest to 400 m³ drewna na hektar, a więc – mimo zupełnie innych celów i rygorów BPN i LP – różnica jest nieznaczna. Równocześnie przeciętny wiek puszczańskich drzewostanów wzrósł z 75 do 79 lat.

Detaliczni i lokalni odbiorcy drewna kupili w 2009 r. około 60 tys. m³ pozyskiwanego w puszczy drewna (to prawie 40% pozyskania w 2009 r.).

„Pogarszające się warunki przyrodnicze”
Dotychczasowe plany i zadania ochronne w rezerwatach przyrody dopuszczały możliwość pozyskania drzew zaatakowanych przez kornika drukarza. Wobec braku aktualnych planów ochrony rezerwatów przyrody, leśnicy od 2 lat nie prowadzą w nich żadnych prac, monitorując jedynie stan zdrowia drzewostanów świerkowych. O wynikach monitoringu informowany jest organ ochrony przyrody - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku.

Z uwagi na okres lęgowy ptaków nie prowadzi się pozyskania drewna w użytkach rębnych w nadleśnictwach w Puszczy Białowieskiej. Wstrzymano również tego rodzaju zabiegi na powierzchniach, w których stwierdzono występowanie dzięcioła białogrzbietego, dzięcioła trójpalczastego oraz chrząszczy saproksylicznych objętych ochroną sieci Natura 2000, a także w drzewostanach liczących ponad 100 lat.

Co więcej, z pozyskania drewna w okresie lęgowym zostały wyłączone powierzchnie z wilgotnymi i bagiennymi siedliskami, takimi jak bory, bory mieszane, olsy oraz drzewostany wzdłuż cieków wodnych. Na pozostałych siedliskach zakres zabiegów pielęgnacyjno-hodowlanych w okresie lęgowym ptaków jest ograniczony do niezbędnego minimum.

We wszystkich zabiegach pielęgnacyjno-hodowlanych nie wycina się drzew dziuplastych i posuszu stojącego, nie usuwa się pojedynczych wywrotów i złomów ani martwych drzew leżących.

Na obszarze Puszczy Białowieskiej w zarządzie Lasów Państwowych stale wrasta jeden z najważniejszych dla zachowania różnorodności biologicznej wskaźników, czyli ilość pozostawionego w lesie tzw. martwego drewna. Dla całej Polski średnia wynosi 5,6 m³ martwego drewna na hektar lasu, tymczasem w lasach Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku – 7,1 m³.

Granicznik płucnik – studium przypadku
O tym, jak wygląda zestawienie twierdzeń niektórych działaczy organizacji ekologicznych z rzeczywistością, świadczy choćby sprawa rzadkiego porostu - granicznika płucnika. Od dawna Lasy Państwowe prowadziły na zarządzanym przez siebie obszarze Puszczy Białowieskiej poszukiwania tego porostu, aby objąć go ochroną. Już 2002 r. w Nadleśnictwie Hajnówka leśnicy wyznaczyli kilkadziesiąt stref ochronnych granicznika – dwa lata przed wydaniem stosownego ministerialnego rozporządzenia. Kilkaset razy cząstki porostu implantowano na inne drzewa, żeby dopomóc mu w rozmnażaniu się. Po czym w maju 2010 r. „Gazeta Wyborcza” na podstawie doniesienia działacza Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot (PRWI) Adama Bohdana, oskarżyła leśników… o niszczenie miejsc występowania granicznika. Pan Bohdan miał widzieć w puszczy ścięty jesion z tymże porostem, lecz poproszony przez leśników o wskazanie miejsca - odmówił. Leśnicy porównali jednak zdjęcia zamieszone na stronie internetowej PRWI i odnaleźli to miejsce – leżał tam jesion przewrócony przez wichurę dwa lata wcześniej, który jedynie przecięto bez szkody dla porostu, gdyż blokował szlak zrywkowy. Ani dziennikarze „GW”, ani działacze Pracowni słowem nie wspomnieli o Andrzeju Rysiu, leśniku, specjaliście ds. ochrony przyrody i ekosystemów leśnych, który pierwszy poszukiwał stanowisk tego porostu i promował ideę jego ochrony. Leśnicy rozpoczęli współpracę w tej sprawie z Uniwersytetem Wrocławskim, wdrażając specjalny program ochrony granicznika płucnika, zanim jeszcze powstał niezależny pion administracji państwowej zajmujący się ochroną środowiska (Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska, które dziś zajmują się m.in. rejestrowaniem stanowisk granicznika i wyznaczaniem stref ochronnych wokół nich). Sama Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot w poszukiwania granicznika płucnika włączyła się 7 lat później niż leśnicy, a dzięki staraniom działaczy ekologicznych na terenie Nadleśnictwa Hajnówka stworzono 9 stref ochronnych tego porostu; dzięki leśnikom powstało aż 66 takich stref.

Brak współpracy przy tworzeniu nowego planu urządzenia lasu
W 2010 r. przystąpiono do tworzenia nowych planów urządzenia lasu dla nadleśnictw w Puszczy Białowieskiej. Główne założenia tych planów udostępnione są na stronie internetowej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku (jako jednostki odpowiedzialnej za ich tworzenie) i każdy, może współuczestniczyć w ich tworzeniu, poprzez składanie uwag i wniosków. Do końca lipca 2010 r. z takiej możliwości – gwarantowanej ustawowo - skorzystały zaledwie dwie organizacje pozarządowe. Nie ma wśród nich ani Greenpeace’u, ani WWF, nie ma też Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Zawieszenie certyfikatu FSC dla Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku
Certyfikat przyznawany jest przez międzynarodową organizację FSC (Forest Stewardship Council). Wymogi FSC dotyczą godzenia funkcji ekonomicznej lasów z interesami społeczności lokalnych i ochroną przyrody.

Z dniem 16 maja 2010r. certyfikat gospodarki leśnej według zasad FSC dla Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku został zawieszony. Wbrew twierdzeniom niektórych mediów oraz działaczy organizacji ekologicznych, nie miało to żadnego związku z jakimikolwiek uchybieniami w zakresie ochrony przyrody. RDLP w Białymstoku wydała komunikat, który jasno wskazał na ekonomiczne podłoże zaistniałej sytuacji - rezygnację z wymaganego corocznego audytu wobec braku możliwości zaakceptowania warunków stawianych przez funkcjonujące na polskim rynku firmy certyfikujące. Warunki, których RDLP w Białymstoku nie mogła zaakceptować, to m.in.:
- nieuwzględnianie w trakcie prowadzenia audytów merytorycznie uzasadnionych uwag RDLP w Białymstoku do raportów z audytu, sporządzanych dotychczas przez firmę NEPCon,
- brak realnej konkurencji wśród firm certyfikujących. RDLP w Białymstoku dwukrotnie ogłaszała zaproszenie do składania ofert na wykonanie audytów gospodarki leśnej -  w pierwszym podejściu złożyła ją tylko jedna firma (NEPCon), w drugim – żadna,
- odbiegające od cen rynkowych propozycje kosztów wykonywania kolejnych audytów gospodarki leśnej według zasad FSC. Oferty cenowe prowadzenia audytu w 2010 r. kształtowały się na poziomie 150-170 tys. za jeden audyt. Są to ceny trzy-, pięciokrotnie wyższe niż oferowane w innych regionach Polski. Ceny te nie obejmują kosztów transportu, noclegów i wyżywienia audytorów, ponoszonych przez RDLP w Białymstoku.

Jednocześnie Lasy Państwowe podjęły działania, które powinny przyczynić się do zwiększenia konkurencji i obniżenia kosztów uzyskiwania i odnawiania certyfikatów – wdrożenie równie renomowanego systemu certfikacyjnego PEFC (Programme for Endorsement of Forest Certification Schemes). Niedawno rozstrzygnięto pierwszy przetarg na certyfikowanie w ramach systemu PEFC dla Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. 22 lipca została podpisana stosowna umowa na 3 lata. Warto podkreślić, że do przetargu stanęły dwie firmy, a zwycięzca (firma ta wykonuje również audyty FSC) wykona audyt PFC za 89 tys. zł. Docelowo certyfikaty PEFC wdrożą wszystkie dyrekcje regionalne LP. Dla Lasów Państwowych drugi system cerytyfikacyjny będzie dodatkowym potwierdzeniem faktu prowadzenia zrównoważonej gospodarki leśnej. Nasi klienci - odbiorcy drewna zyskają zaś możliwość wyboru, są bowiem firmy, które są zainteresowane tylko certyfikatem PEFC.

Leśnicy sa ekologami!
Twierdzenie o istnieniu dychotomii leśnicy-ekolodzy jest irracjonalne. Leśnicy również są ekologami. Nie sposób wykonywać tej trudnej i odpowiedzialnej pracy, wymagającej ogromnej wiedzy, doświadczenia, cierpliwości i pokory, jeśli nie jest ona równocześnie  pasją, jeśli nie wynika z umiłowania przyrody. Życiorysy leśników, zwłaszcza tych pracujących w Puszczy Białowieskiej, świadczą o tym najlepiej. Ochrona przyrody w Polsce i wszystkie związane z nią przedsięwzięcia nie rozpoczęły się "wczoraj", jak niektórzy próbują sugerować. Lasy Państwowe mają już 86 lat i warto przypomnieć, że przed wojną to one dały początek powstałemu w 1932 r. Parkowi Narodowemu w Białowieży, którym potem administrowały. To dzięki staraniom leśników polskie lasy, dewastowane przez zaborców, okupantów, a później komunistyczną gospodarkę centralnie planowaną należą dziś do najzdrowszych, najbardziej różnorodnych biologicznie i najlepiej zarządzanych w Europie. Po II wojnie światowej lasy zajmowały zaledwie 21% powierzchni Polski, dziś ten wskaźnik przekracza już 29% i stale wzrasta. Działacze organizacji ekologicznych zabiegają o to samo, co leśnicy - dobro polskich lasów i naszej przyrody. Są oni naszymi sprzymierzeńcami, nawet jeśli niekiedy nie zdają sobie z tego sprawy.
 
 
Informacja Ministerstwa Środowiska o negocjacjach ws. poszerzenia BPN
 
Białowieskie negocjacje na finiszu: Białowieski Program Rozwoju – Ministerstwo Środowiska dla ochrony Puszczy Białowieskiej

Ministerstwo Środowiska przekazało gminom projekt rozporządzenia dotyczący poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego o blisko 12 tys. ha.  Spodziewana zgoda rad gmin na proponowane poszerzenie otworzy drogę do pozyskania 75 mln złotych na program dotacji i pożyczek dla projektów prorozwojowych powiatu hajnowskiego w ramach tzw. Białowieskiego Programu Rozwoju.

Przygotowany w Ministerstwie Środowiska tekst rozporządzenia definiuje przestrzenny zakres poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego, który jest wynikiem prowadzonych od 2009 r. negocjacji z lokalnymi samorządami.

- To przypieczętowanie ważnego etapu negocjacji Białowieskiego Programu Rozwoju. Uzgodnienia formalne zabiorą jeszcze trochę czasu, najważniejsze jednak że wspólnie z lokalnymi samorządami podążamy w kierunku poszerzenia terenu Białowieskiego Parku Narodowego, a przez to zapewnienia Puszczy Białowieskiej lepszej ochrony, co jest naszym głównym celem - podkreśla prof. Andrzej Kraszewski, minister środowiska.

W wyniku negocjacji ministerstwa środowiska z przedstawicielami gmin puszczańskich uzgodniono kształt porozumienia i wielkość poszerzenia w pierwszym etapie: ok. 12 tys. ha.  Zaproponowany przez Ministerstwo Środowiska Białowieski Program Rozwoju (BPR) oferuje m.in.:
- Poszerzenie terenu Białowieskiego Parku Narodowego o teren około 12 tys. ha na terenie 3 gmin: Białowieża, Hajnówka, Narewka.
- Oddanie do dyspozycji samorządów ok. 70 mln zł dotacji na projekty pro środowiskowe,  na które zapotrzebowanie zgłosiły samorządy. Środki dostępne będą od momentu oficjalnej zgody rad gmin, powiatu oraz sejmiku województwa na poszerzenie BPN. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku będzie odpowiedzialny za wdrażanie Białowieskiego Programu Rozwoju.
- 5 mln zł pożyczek m.in. na sfinansowanie wkładu własnego dla finansowanych ze środków unijnych  inwestycji w kanalizację sanitarną.

Zakres poszerzenia – mapka w załączeniu.

Konkretny termin decyzji o powiększeniu BPN zależy m.in. od terminów głosowań w radach gmin Białowieży, Hajnówki i Narewki nad przesłanym rozporządzeniem.

- Zależy nam na sprawnym prowadzeniu tego procesu i jak najszybszym sfinalizowaniu pierwszego etapu poszerzenia – dodaje minister Kraszewski. Dziękuje przedstawicielom samorządów gmin puszczańskich za dialog i wypracowanie wspólnego rozwiązania. Liczę, że już wkrótce mieszkańcy gmin puszczańskich  przekonają się jakie korzyści dla całego regionu niesie poszerzenie BPN oraz związany z nim Białowieski Program Rozwoju – podsumował minister Kraszewski.

BPR to szansa na rozwój regionu dzięki inwestycjom, modelowy przykład jak pogodzić lokalne potrzeby (inwestycje w infrastrukturę, rozwój turystyki) z potrzebą ochrony przyrody. Gwarantuje mieszkańcom zachowanie dotychczasowych praw do korzystania z lasu - bezpłatny wstęp, zbiór runa czy dostęp do drewna. Jest szansą na rozwój turystyki, usług wokół niej skoncentrowanych (noclegi, lokalne produkty, usługi gastronomiczne), a co za tym idzie zaowocuje stworzeniem nowych miejsc pracy. 

Projekty, które będą realizowane za pieniądze z BPR to m.in.: instalacje kolektorów słonecznych u indywidualnych mieszkańców, przydomowe oczyszczalnie ścieków, termomodernizacje budynków użyteczności publicznej (m.in. szkół), kanalizacje, budowa ścieżek turystycznych, modernizację oczyszczalni ścieków, modernizacje oświetlenia ulicznego.

Dziś park narodowy zajmuje 10,5tys ha i chroni 20% polskiej części Puszczy Białowieskiej. W wyniku pierwszego etapu poszerzenia BPN objąłby powierzchnię 22,5tys ha. Minister Kraszewski deklaruje rozpoczęcie rozmów na temat drugiego etapu poszerzenia, tak by poszerzyć park do docelowych ok. 30 tys. ha.

Na obszarze Puszczy poza BPN, gospodarkę leśną w ograniczonym zakresie, prowadzą Lasy Państwowe. W 2010 r. planowane jest pozyskanie drewna o 20 proc. niższe niż w roku poprzednim (2010 – 83 tys. m3, 2009 – 102 tys. m3). Co roku w Puszczy Białowieskiej na terenie zarządzanym przez Lasy Państwowe przyrasta ok. 5m3 drewna na każdy hektar (przy pozyskiwanych ok. 2m3 na hektar). W ciągu ostatnich 40 lat masa drewna (wysokość i grubość) wzrosła o 50 proc. W tym samym okresie średni wiek drzew wzrósł z 72 lat do 79.
 

Co dalej z Puszczą Białowieską (Zdjęcia: 2)

Planowany zakres poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz