DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Matkowski Meble: IKEA szkodzi polskim firmom

Matkowski Meble

Autor:
Źródło: Matkowski Meble
Data: 2009-12-05


Firma Matkowski Meble opublikowała apel skierowany do wszystkich pokrzywdzonych przez ten koncern firm, poddostawców i osób zatrudnionych o udzielenie poparcia pracownikom słusznie występującym w obronie swoich miejsc pracy. Tekst apelu publikujemy poniżej.

Kolekcja Manhattan - pokój RTVKolekcja Manhattan - pokój RTVFot. Matkowski Meble

W roku 2006 weszła w życie pięcioletnia umowa pomiędzy IKEA a Grupą Kapitałową Matkowski S.A. Jej przedmiotem była produkcja mebli. Rok później uruchomiono zakład w Bornem Sulinowie zbudowany wyłącznie w celu realizacji zawartych uzgodnień.

Ingvar Kamprad, twórca szwedzkiej korporacji, osobiście otworzył fabrykę i swoją obecnością uwiarygodnił kontrakt o wartości 135 milionów złotych. Już w 2008 roku IKEA nie wywiązała się z części postanowień umowy. Koncern ogłosił zakończenie współpracy i przeniesienie produkcji do Chin.

Przy realizacji umowy Matkowski SA poniósł wielomilionowe koszty inwestycji i wdrożeń. W warunkach wolnej konkurencji każdy podmiot posiada swobodę lokowania produkcji w dowolnym miejscu na świecie, ale ma też obowiązek dotrzymywania zawartych umów. Propozycja polubownego rozwiązania sporu poprzez wypłatę odszkodowania spotkała się z odmową władz IKEA.

Korporacja wykorzystała swoją siłę i monopolistyczną pozycję na rynku. W ocenie polskiej kancelarii prawnej stosowała praktyki nieuczciwej konkurencji co stanowi podstawę zarzutów zawartych w projekcie pozwu sądowego. IKEA nie obawia się jednak sądowej konfrontacji z polską firmą. Dlaczego?

Szwedzi wymogli na polskiej stronie zapis w umowie, który w spornych sprawach rozstrzygnie arbitraż francuskiego a nie polskiego sądu.

Wieloletni czy nawet wielomiesięczny proces sądowy jest równoznaczny z upadkiem polskich zakładów. To wiąże się z utratą środków utrzymania przez kilka tysięcy ludzi żyjących na styku województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego, obszarze o wysokim bezrobociu.

Wobec groźby ogłoszenia upadłości i utraty 1000 miejsc pracy, pracownicy zakładów Matkowski SA zdecydowali o przeprowadzeniu protestu przed centrum handlowym IKEA w Poznaniu. W planowanej manifestacji spodziewany jest udział około tysiąca uczestników.

O brutalnym łamaniu przez IKEA postanowień umowy zawiadomione zostaną zarówno władze krajowe jak i komisarz Unii Europejskiej. Stosowne komunikaty otrzymają przedstawiciele polskich i zagranicznych mediów a także środowiska związkowe. W przypadku dalszego ignorowania przez IKEA podpisanych zobowiązań, planowane jest rozszerzenie protestów o kolejne centra koncernu, także poza granicami Polski.

Zdaniem przedstawicieli IKEA, kryteria jakie musi spełnić kontrahent to przede wszystkim „konkurencyjność cenowa i warunki socjalne”. W tej sprawie polska i szwedzka strona zawsze były zgodne i nie mogło być mowy o świadomych uchybieniach. Nie może być też mowy o zepchnięciu polskiej firmy do roli bezpłatnego laboratorium dla przygotowania produkcji w Chinach. Umów należy dotrzymywać.

IKEA tak wiele mówi o swojej ”kulturze korporacyjnej” i dbałości o warunki socjalne pracowników zakładów z nią współpracujących. Tymczasem na przykładzie ostatniego konfliktu ze Związkiem Zawodowym Solidarność pracowników ochrony firmy Solid, korporacja pokazuje swoje prawdziwe oblicze.

Związkowcy z Solid, świadczącego usługi ochrony dla sklepów IKEA, walczyli bezskutecznie o utworzenie funduszu socjalnego w swoim zakładzie. Jedną z form tej walki, był ich niedawny protest przed centrum handlowym IKEA. W tej sprawie szwedzka korporacja okazała zaskakującą hipokryzję. Zignorowała protest i nadal korzysta z usług firmy, która nie zapewnia godziwych warunków socjalnych swoim pracownikom.

IKEA nie obawia się naruszać prawa handlowego i etyki handlu. Żąda od swoich dostawców tak zwanych otwartych kalkulacji co pozwala jej na pełny wgląd i kontrolę czynników kosztowych polskiego producenta. Korzystając z tej wiedzy tworzy własną wizję kosztów. Na podstawie syntezy składników otwartych kalkulacji w stronę dostawców skierowana zostaje oferta nie do odrzucenia. Jest to w istocie dyktat kosztowy.

Mówienie o kulturze korporacyjnej, warunki stawiane dostawcom, kształt proponowanych umów w których arbitrem nie może być polski sąd to wszystko tylko metody walki IKEA o utrzymanie swojej monopolistycznej pozycji na rynku i metody walki z konkurencją. Celem w tej walce jest kontrola nad polskim rynkiem drewna i mebli wartym wiele miliardów złotych.

Stosując podobną taktykę, w ciągu ostatnich 4 lat, IKEA doprowadziła do wyeliminowania i upadłości ponad 20 polskich zakładów produkujących meble z drewna sosnowego. Właściciele ok. 3 pozostałych firm nie chcą rozmawiać o problemie obawiając się utraty zamówień korporacji. Na miejsce zniszczonych polskich firm IKEA, wykorzystując unijne dotacje, zbudowała własne.

Tylko jeden z jej zakładów otrzymał w b.r. blisko 200 milionów euro dotacji. W ten sposób, za pieniądze Unii Europejskiej, dokonał się w Polsce gigantyczny proces przemian własnościowych.

Warto zauważyć przy tym, że sama tylko Grupa Matkowski SA, w ciągu trzech lat realizacji umowy z Grupą Kapitałową IKEA przyniosła jej przychody o wartości ok. 780 milionów zł. Uwzględniając fakt, że dla IKEA pracowało kilka lat wcześniej ponad 20 polskich firm powstaje obraz sytuacji w której chodzi o dziesiątki miliardów złotych rocznego obrotu.

Może warto aby liberalny rząd Rzeczypospolitej zainteresował się działaniami koncernu, który ten liberalizm wykorzystuje wyłącznie dla swoich potrzeb. Po jakich cenach IKEA kupuje towary od polskich producentów a po jakich cenach trafiają one do sklepów korporacji? Jakie przynosi zyski ta działalność i jakie dochody ma z tego polskie państwo? Może to zainteresowanie rządowych liberałów byłoby sposobem na naprawę naszego budżetu?

Brutalne metody działania IKEA na globalnym rynku opisuje jeden z najbliższych współpracowników Ingvara Kamprada – Johan Stenebo. Przykłady traktowania dostawców koncernu, również w Europie, świadczą o prawdziwości tez głoszonych przez Stenebo.

W listopadzie b.r. Spiegel informował o proteście 170 niemieckich pracowników zatrudnionych przy produkcji regału wytwarzanego w ich zakładach od 30 lat. Mimo, iż producent w tym czasie obniżył swoje koszty z 53 do 38 euro a regał świetnie się sprzedawał IKEA zerwała współpracę. Nie złamała jednak zawartej umowy co stanowi różnicę w jej traktowaniu polskiego i niemieckiego rynku pracy.

Niedawny trójstronny polsko-rosyjsko-szwedzki „projekt Shenkursk” przewidywał zakup i wstępne przetworzenie drewna w rosyjskich zakładach oraz przeznaczenie go do produkcji mebli w Polsce. IKEA zobowiązała się kupować drewno od Rosjan i dostarczać surowiec dla Matkowski SA.

Na zaawansowanym etapie realizacji kontraktu korporacja zażądała od Rosjan cen drewna ok. 30% niższych niż rynkowe. Rosjanie, którzy już ponieśli koszty obliczyli, iż sprzedaż surowca po rynkowej cenie przyniesie im więcej zysków niż współpraca ze Szwedami.

Matkowski SA takiego wyboru nie miał. Firma musiała wypełnić umowę na produkcję mebli dla IKEA mimo, iż ta nie dostarczała im obiecanego rosyjskiego drewna. To oznaczało dla polskiej strony dodatkowe koszty
ok. 45 euro na każdym zakupionym metrze sześciennym surowca.

28 lutego 2008 roku Unia Europejska nałożyła rekordową karę na Microsoft za stosowanie praktyk monopolistycznych. Obecnie IKEA sprawuje niemal całkowitą kontrolę nad olbrzymim segmentem polskiego rynku mebli. Podobna sytuacja panuje także w innych państwach Unii. W przeciwieństwie do Microsoftu IKEA jest europejską firmą. Tylko czy naprawdę działa w interesie Europejczyków?

IKEA utrzymuje, że odchodzi od współpracy tylko z producentami, którzy nie spełniają jej oczekiwań w zakresie oferowanych cen. Nie są konkurencyjni cenowo. Nie zapewniają swoim pracownikom odpowiednich warunków socjalnych. Dlatego IKEA tworzy w Europie własną sieć producencką Sweedwood. To może być tylko mydlenie oczu Europejczykom. Zakład niedawno zlikwidowany w Niemczech należał właśnie do Sweedwood. Jego produkcję zaplanowano wprawdzie przenieść na Słowację, ale kto zagwarantuje, że w ostatecznym rozrachunku nie trafi ona do Chin? Rysuje się groźba, że z pieniądze krajów członkowskich, za unijne dotacje, powstanie gigantyczny monopol traktujący obszar Zjednoczonej Europy wyłącznie jako świetny rynek zbytu towarów produkowanych w Chinach gdzie nie płaci się składek na ubezpieczenia społeczne. Czy z takiej konfrontacji ekonomicznej Unia może wyjść zwycięsko?

Borne Sulinowo stanowi centrum produkcyjne Grupy Kapitałowej Matkowski S.A. Stąd wyjechały jeszcze nie tak dawno pancerne jednostki armii rosyjskiej. Tu Ingvar Kamprad , twórca IKEA, roztaczał przed robotnikami i akcjonariuszami wizję lepszej przyszłości.

Pracownicy Matkowski S.A. nie myślą teraz o lepszej przyszłości bo przyszłość budzi w nich niepokój. Niektórzy dojeżdżają codziennie do swojego zakładu ponad 50 km. Mam trójkę dzieci na utrzymaniu a mąż też tu pracuje mówi pani Jola. Nie wiem co będzie. W podobnym duchu wypowiadają się inne kobiety od lat związane z fabryką mebli. Ingvarze pozwól nam dalej pracować dla IKEA. Kiedy otwierałeś ten zakład mówiłeś, że w połowie czujesz się Polakiem. Czy teraz to się zmieniło? Pyta inny zatrudniony.

Matkowski S.A. podejmie wszelkie działania niezbędne dla ochrony swoich pracowników przed skutkami łamania umowy jakiej dopuszcza się wielka światowa korporacja.

Zwracamy się z apelem do wszystkich pokrzywdzonych przez ten koncern firm, poddostawców i osób zatrudnionych o udzielenie poparcia pracownikom słusznie występującym w obronie swoich miejsc pracy.

Dodaj swoje poparcie

 

Zobacz również:

Protest przed centrum handlowym IKEA

 

 


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz