DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Tartaki w zachodniej Polsce wystawione na odstrzał

Drewno.pl

Autor: Dominik Jabłoński
Źródło: Drewno.pl
Data: 2009-12-01


27 listopada w Rosnówku pod Poznaniem odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Podczas spotkania przedsiębiorcy zajmujący się przerobem drewna omawiali m.in. sytuację jaka powstała w wyniku dopuszczenia do przetargów na surowiec drzewny zagranicznych firm.

Uczestnicy spotkania w Rosnówku omawiali trudną sytuację branżyUczestnicy spotkania w Rosnówku omawiali trudną sytuację branżyFot. Drewno.pl

Zdaniem tartaczników kilka firm, od lat próbujących pozyskać drewno z terenów zachodniej i południowej Polski, zawyża ceny w sposób nieuzasadniony ekonomicznie. Działania te mają na celu eliminację polskiej konkurencji. Zagraniczne, głównie niemieckie firmy, właściwie nie uczestnicząc w licytacjach przebijają o kilkadziesiąt procent ceny wywoławcze na aukcjach systemowych dotyczących dostaw drewna w I połowie 2010r. Oferowane ceny są nie tylko wyższe od cen jakie płacone są na aukcjach e-drewno dotyczących bieżących dostaw, ale również wyższe niż na rynku niemieckim czy austriackim.

Zdaniem przedsiębiorców polskie tartaki nie mają szans konkurować z silniejszymi finansowo np. niemieckimi podmiotami, które dodatkowo korzystają ze znacznych dotacji niemieckiego rządu. Przedsiębiorcy uważają również, że otwartość rynku powinna być wzajemna, tymczasem w przeciwieństwie do firm zagranicznych dopuszczonych do polskiego drewna, polskie firmy nie mają szans bezpośredniego zakupu surowca z lasów niemieckich. Mogą to robić wyłącznie poprzez operujących na tym rynku pośredników.

Zgromadzenie uchwaliło podjęcie przez PIGPD działań mających zmobilizować rząd do ochrony krajowego rynku drzewnego przed zagraniczną konkurencją, której działanie wskazują, że ich celem jest doprowadzenie do eliminacji z rynku polskich przedsiębiorstw.

Zgodnie z podjętymi uchwałami w najbliższych dniach skierowany zostanie do premiera list otwarty, w którym drzewiarze zwrócą się o spowodowanie przez polski rząd anulowania procedury sprzedaży która doprowadziła do omawianej sytuacji.

Zobacz pismo jakie 30 listopada PIGPD skierowała do Ministra Środowiska >>>

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Stara strategia , jak nie możesz konkurować to doprowadź do bankructwa. [1]

strategia z wczesnej transformacji lat 90 , albo kupić i zamknąć , albo spowodować bankructwo. tak oto polski rząd wspiera polski biznes.
ta nowa taktyka sąsiadów polski , dotyczy całego przemysłu drzewnego a wspiera ją polski urzednik państwowy.

Wojtek Opęchowski [33]Odpowiedz na ten komentarz2009-12-01 10:19:23

Zgłoś nadużycie

A może czas nauczyć się konkurować, zamiast szukać winnych? PRL-owski ...

kołchoz skończył się jakoś tak 20 lat temu - czasu na naukę było dosyć.
Nie ma niczego bardziej żałosnego niż polscy "byznesmeni", domagający się od państwa opieki socjalnej - taki polski model socjalistycznego kapitalizmu. Prowadzenie przedsiębiorstwa to nie tylko kupowanie limuzyn z kratką i zapowiadanie po pijaku, kogo to się nie wyp... ze stanowiska w LP.

~~~~ [17]Odpowiedz na ten komentarz2009-12-01 18:15:31

Zgłoś nadużycie

Czas na naukę,zmiana technologii i mentalności [1]

Najłatwiej szukać winnych gdzie indziej w tym jesteśmy mistrzami świata.Oczywiście jeżeli Polak nie może kupić drewna w Niemczech bezpośrednio w lesie to trzeba się zastanowić nad możliwością ograniczenia możliwości dla cudzoziemców.Jednak i tak branża tartacznictwa w Polsce z wyjątkiem paru tartaków to era kamienia łupanego i tu niestety nie ma żadnej wątpliwości.Malutkie tartaczki zabłociałe,brudne z technologią ze złomu nie mogą konkurować z nikim w Europie z wyjątkiem Rumunii,tam też są podobne.Mentalność właścicieli tartaków to inna sprawa w szara strefa buszująca w szczególności w małych tartakach to codzienność.Jakość w porównaniu z zachodem jest żadna,najgorsze jest to,że nikomu się nie chce inwestować i polepszać i być po prostu czystym oraz to że w Polsce mamy najlepszych fachowców jakich można w ogóle spotkać.To jest głównym problemem naszego przemysłu drzewnego.Niestety taka jest realność a jeżeli to się nie zmieni to za parę lat setki tartaczków znikną .

Adam [91]Odpowiedz na ten komentarz2009-12-02 12:51:38

Zgłoś nadużycie

"Malutkie tartaczki zabłociałe, brudne z technologią ze złomu" akurat ...

przetrwają. Sąsiadowi co robi u niego na czarno powie, żeby na razie roboty "ni ma". Jak nie będzie zamówień zamkną szopę na kłódkę, a jak szopki nie mają nakryją trak brezentem. To właśnie te tysiące klientów, na które Lasy zawsze się powołują. Bez faktur, bez Vatu, bez Zusów i podatków dla pracowników - wykreowani polityką lasów i działaniem leśników, którzy na jedną asygnatę puszczali po kilka wozów drewna.

Dziesiątki, może setki tartaków znikną, ale tych co zainwestowali - tyle na ile było ich stać. Zatrudniają często kilkadziesiąt osób. Przerabiają 20-30 tys. m3, mają za dużo żeby ryzykować na małych przekrętach, za mało by zainwestować w supernowoczesne technologie. Zresztą kto zaryzykuje zainwestować dorobek życia wiedząc, że jego dostawca w następnym roku kolejny raz może zmienić "zasady" sprzedaży i okaże się drewna nie będzie mógł kupić, bo zostało skierowane do "strategicznego" klienta? Albo może zrobi z "jego" nadleśnictwa obszar Natura 2000 i będzie pozyskiwać surowiec tylko dwa miesiące w roku?

Michał [114]Odpowiedz na ten komentarz2009-12-02 15:01:39

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz