DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

PIGPD: Lasy Państwowe próbują ustanowić dyktaturę

PIGPD

Autor: Bogdan Czemko
Źródło: PIGPD
Data: 2009-10-16


14 października dyrektor generalny Lasów Państwowych wprowadził Zarządzeniem nr 69 zasady sprzedaży surowca drzewnego na rok 2010. Nowe zasady, pomimo toczących się przez rok negocjacji z udziałem przedstawicieli rządu, nie zawierają żadnego z postulatów zgłaszanych przez przemysł drzewny. Poniżej prezentujemy komunikat PIGPD.

Brak stabilnych zasad zakupu surowca sprawie, że inwestowanie w branży drzewnej przypomina grę w ruletkę, co jest jedna z głównych przyczyn istnienia w Polsce tartaków jak ten na zdjęciu.Brak stabilnych zasad zakupu surowca sprawie, że inwestowanie w branży drzewnej przypomina grę w ruletkę, co jest jedna z głównych przyczyn istnienia w Polsce tartaków jak ten na zdjęciu.Fot. Drewno.pl

LASY PAŃSTWOWE PRÓBUJĄ USTANOWIĆ DYKTATURĘ

 

Fakty w zasadzie wszyscy znają, więc przypomnę je tylko krótko:
Przede wszystkim Zespół Rządowy (w którym było aż 2 wiceministrów i przedstawiciel Kancelarii Premiera) powołany aby zaproponować kompromisowe i zgodne z prawem rozwiązania handlu drewnem, niestety nie osiągnął celu, i to z dwóch powodów. Po pierwsze projekt który zaproponował w niewielkim stopniu spełniał warunki oczekiwane przez przemysł (a więc najkrócej - zapewnienie stabilności dostaw i rynkowych cen drewna) a po drugie - nie został on przebadany przez prawników pod kątem wskazania drogi prawnej pozwalającej go wdrożyć. „Kropkę nad i” aby go utrącić postawił UOKiK, który zupełnie bez sensu został zapytany o opinię w sprawie nie dokończonych rozwiązań, o których z góry było wiadomo, że mają nie usunięte wady prawne. Mniej ważne, ale też znaczące jest to, że nie zostały one w swojej ostatniej wersji skonsultowana z reprezentacją przemysłu (choć to nam obiecywano). Ten, kto w tej sytuacji pytał Urząd o opinię - czyli Dyrektor Generalny LP - z góry znał jego odpowiedź. Podobnie jak można było przewidzieć naszą negatywną ocenę.

Stwierdzany jasno, że ta propozycja niedopracowanych rozwiązań to był - obojętnie zamierzony czy nie - prezent dla tego skrzydła leśników, które od paru lat wszelkimi sposobami walczy, aby sprzedaż drewna prowadzona była wyłącznie przez otwarte i anonimowe aukcje internetowe, na których to oni będą ustalać ceny minimalne i sterować podażą. Nie obchodzi ich to, że system ten natychmiast zahamuje rozwój polskiego przemysłu a polskie drewno łatwo wykupią - nawet przepłacając - spekulanci i koncerny zagraniczne, po to tylko, aby zniszczyć polską konkurencję.
 
Ale najwyraźniej to Lasów Państwowych kompletnie nie obchodzi. Próbując (w czyim interesie?!) forsować rozwiązania które zniszczą polski przemysł, ich przedstawiciele mają za to usta pełne frazesów o „obronie interesów Skarbu Państwa” - czyli de facto własnych.

W powstałej na początku października sytuacji, gdy przynajmniej tymczasowo fiaskiem zakończyły się prace rządu otwierając Lasom Państwowym drogę do natychmiastowego wprowadzenia powszechnego systemu „e-drewno”, Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego, zrobiła to co było logiczne i konieczne - w imieniu zespołu Negocjacyjnego Przemysłu Drzewnego (a więc reprezentacji tartaków, zakładów płytowych, papierników i producentów palet) wystąpiła do ministra Michała Boniego, (z którego inicjatywy pracował zespół rządowy) o czas na dokończenie tych prac w kolejnych miesiącach a do tego momentu - podtrzymanie obecnego systemu sprzedaży, mimo jego wad.

Tak się z grubsza stało. Jednak Dyrektor Generalny LP, bez próby jakichkolwiek rozmów i negocjacji, jednostronnie narzucił nam na 2010r. dużo gorsze warunki, obcinając z 70% do 50% ilość drewna dostępnego stałym odbiorcom w ramach przetargów ograniczonych.
 
I organizuje teraz, rękami swoich dyrektorów regionalnych, propagandowe zebrania lokalnych odbiorców drewna w całej Polsce, gdzie przekazuje się im, że to on jest tym niezłomnym, który obronił interesy przemysłu - bo przecież mogło być gorzej ! To on musiał wkroczyć do akcji, gdy nieudolni wiceministrowie, działający z inicjatywy PIGPD, położyli sprawę reformy zasad sprzedaży drewna. Przygotowali bowiem rozwiązanie które odrzucił UOKiK a na dodatek nie podobało się ono nawet Izbie. I to on rzekomo jednoosobowo „wywalczył”, że UOKiK zgodził się na to zarządzenie, jakie właśnie wprowadził, ratując przemysł przed szokiem, jakim byłoby powszechne e-drewno.
Panie i Panowie drzewiarze - czapki z głów!

Ale jest łyżka dziegciu w tej beczce leśnego miodu, bowiem wg Dyrektora Generalnego LP, powszechny system e-drewno jest nieuchronny i konieczny, więc obowiązkowo musi wejść w 2011r. I nie będzie on w tej sprawie negocjował, a już zwłaszcza z jakimiś organizacjami. Żeby nie było też gdzie rozmawiać, zlikwidował tzw. Zespół Leśno - Drzewny, istniejący dotąd na mocy wcześniejszego zarządzenia. Logiczne - po co toczyć trudne rozmowy i tłumaczyć się publicznie z różnych decyzji. Lepsza jest dyktatura, której przedsmak mieliśmy w dn. 14 października. Zaproszeni byliśmy wtedy- cały Zespół Negocjacyjny - do Warszawy na rozmowy w sprawie zasad sprzedaży. Ale gdy dojechaliśmy wszyscy na miejsce, nie było już o czym rozmawiać, bo Dyrektor Generalny godzinę wcześniej podpisał i ogłosił w Internecie treść nowych zasad. Sygnał jest absolutnie czytelny.

Podsumujmy więc stan spraw na dzisiaj.
- Wybroniliśmy się przed powszechnym systemem e-drewno w 2010r., ale nie uniknęliśmy pogorszenia przez LP warunków zakupu drewna w stosunku do tegorocznych.
- Wciągnęliśmy rząd, i to na bardzo wysokim szczeblu, w opracowywanie reformy zasad sprzedaży drewna, ale rządowy zespół roboczy jak dotąd nie wykonał dobrze swego zadania i musi je jeszcze dokończyć.
- Zbudowaliśmy silną reprezentację całego przemysłu drzewnego działającą na mocy porozumienia największych organizacji samorządowych, której pozycja tak przeszkadza Lasom Państwowym, że na pewno zrobią wszystko, aby ją rozbić i zmarginalizować.
 
Ale to nie z nimi musimy rozmawiać o nowych zasadach sprzedaży drewna - teraz rozmawiać trzeba z tymi, od których zależą zapisy ustawowe, czyli z rządem i Sejmem. Wiemy już bowiem od dawna, że bez zmian w polskim prawie nic nie załatwimy. Oczywiście - z leśnikami rozmawiać też chcielibyśmy. Na pewno łatwiej byłoby przekonać rząd do wspólnie wypracowanych rozwiązań. Ale „do tanga trzeba dwojga”. Tym drugim dziś musi więc być strona rządowa, od której oczekujemy, że przy naszej współpracy poprawi nieudany projekt i przygotuje ścieżkę prawną do jego wdrożenia. Czasu na to wcale nie ma dużo. Zrobimy wszystko, aby go dobrze wykorzystać.

Bogdan Czemko
Biuro PIGPD


Poznań, dn. 16.10.2009r.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

nie licytujemy przez miesiac na e-drewno ani kubika

i zobaczymy co lasy bedą robić . inaczej oni nam narzucą ceny i będzie trzeba niezle główkować żeby zarobić

tartak [2]Odpowiedz na ten komentarz2009-10-16 16:19:35

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz