DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Drewniany statek sprzed pięciuset lat poczeka na wydobycie

PAP

Autor: oprac. dja
Źródło: PAP
Data: 2009-09-15


W Czersku (gmina Góra Kalwaria) w starorzeczu Wisły odkryto zlokalizowany w zeszłym roku pierwszy znany, niemal kompletny wrak szkuty wiślanej - statku służącego do transportu ładunków masowych, pochodzący z XVI wieku.

Wymiary kadłuba - około 34 metrów długości i 7 metrów szerokości - wskazują, że mamy do czynienia z typem największego statku używanego do żeglugi na Wiśle do końca XVIII wieku - szkutą. Szkuty były najbardziej popularnym środkiem transportu po Wiśle od XV wieku; przewożono nimi m.in. zboże ważące ok. 100 ton.  To pierwszy raz, kiedy w Polsce odkryto szkutę w całości, co pozwoli dokładnie poznać, jak budowano takie jednostki. – W historii żeglugi to zabytek najwyższej klasy na skalę europejską.

Zabytek spoczywa w stawie stanowiącym dawne koryto Wisły, położonym niedaleko brzegu Jeziora Czerskiego. Na wrak natrafiono w trakcie pogłębiania stawu ok. 20 lat temu, ale rozpoznano go dopiero w zeszłym roku.

Pracami archeologicznymi kieruje dr Waldemar Ossowski z Działu Badań Podwodnych Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Dotychczas wykonane analizy dendrochronologiczne (pomiar rocznego przyrostu słojów drzewa) wskazują, że drewno do budowy szkuty ścięto w drugiej połowie XV wieku. Dalsze badania pozwolą dokładniej określić wiek statku.

Dzięki trwającym dwa tygodnie badaniom archeologicznym przeprowadzonym w sierpniu b.r. udało się ustalić szczegóły budowy statku. Wrak jest silnie przechylony na lewą burtę i lekko przełamany na śródokręciu. W dobrym stanie zachowało się płaskie, bezstępkowe dno oraz pozostałości burt. Wewnątrz kadłuba odkryto pozostałości naczyń ceramicznych, gwoździe i podkowę. Dno szkuty sporządzono z klepek dębowych o grubości 7 cm i szerokości 34-48 cm, łączonych na styk i uszczelnianych mchem oraz warkoczami z sierści zwierzęcej. Uszczelnienie wmontowano w szwy wzdłużne i przymocowano drewniana listwą oraz metalowymi klamerkami.

Obecnie statek został ponownie zalany wodą i przysypany piachem co zapewni mu ochronę. Istniejące plany wydobycia wraku muszą zostać poprzedzona zebraniem odpowiednich funduszy na jego konserwację.

Według wstępnych szacunków specjalistów z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, konserwacja pozostałości statku kosztowałaby ponad 300 tys. zł i mogłaby potrwać nawet 8 lat. Władze lokalne i wojewódzkie oraz Dyrekcja Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie wyraziły zainteresowanie współpracą prowadzącą do wydobycia, zakonserwowania i wyeksponowania tego unikatowego obiektu.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz