DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

W Polsce brakuje biomasy

Autor: oprac. dja
Źródło: Gazeta Prawna
Data: 2009-06-24


Polska, wypełniając postanowienia polityki energetycznej Unii Europejskiej, musi do 2020 roku zwiększyć produkcję energii ze źródeł odnawialnych z obecnych 5–6%. do 15%., a do 2030 roku ten wskaźnik wzrośnie prawdopodobnie do 20%. Specjaliści oceniają, że aby zrealizować te cele, elektroenergetyka powinna zwiększyć produkcję zielonej energii z 6,3 TWh w 2008 roku do około 30,3 TWh w 2020 roku i 40,3 TWh w 2030 roku informuje "Gazeta Prawna".

Fot. Drewno.pl

Osiągnięcie wyznaczonych wskaźników jest możliwe pod warunkiem rozwoju produkcji prądu z wiatru, biogazu i biomasy. W tym ostatnim przypadku chodzi o zastępowanie węgla paliwami pochodzenia roślinnego np. odpadami z produkcji roślinnej, roślinami energetycznymi czy drewnem.

W ostatnim czasie produkcja zielonej energii zwiększana była głównie dzięki współspalaniu węgla i odpadów drzewnych. W ubiegłym roku energetyka spaliła około 3 mln ton biomasy, z czego aż 2,8 mln ton to drewno i jego odpady. 

Niestety w przypadku drewna to górna granica możliwości. Lasy Państwowe nie widzą realnych możliwości dalszego zwiększania podaży drewna na cele energetyczne, natomiast odpady przemysłu drzewnego wbrew woli branży obłożone zostały restrykcjami prawnymi. Ratunkiem jest postawienie na biomasę pochodzenia nieleśnego. 

Żeby można było osiągnąć zakładaną produkcję czystej energii, w 2020 roku konieczne będzie pozyskanie około 11 mln ton biomasy, a w tym 6 mln ton nieleśnej. To oznacza konieczność 30-krotnego zwiększenia produkcji biomasy innej niż pochodząca z lasu, tymczasem plantacji roślin energetycznych np. wierzby, miskantusa czy ślazowca – jest bardzo mało - w minionym roku pozyskane zostało tylko 200 tys. ton tego typu surowca. 

Według danych Vattenfall Heat Poland w ubiegłym roku, rośliny energetyczne były uprawiane na około 10 tys. ha. Według szacunków aby pokryć potrzeby energetyki należałoby obsadzić roślinami energetycznymi około 200 tys. ha. 

Opłacalność produkcji roślin energetycznych trudno jednoznacznie ocenić. Vattenfall przygotował jednak raport, z którego wynika, że opłacalność produkcji wierzby energetycznej i miskantusa jest na poziomie podobnym lub wyższym co dochodowość produkcji pszenicy, żyta i pszenżyta, ale np. ślazowiec przegrywa ze zbożami.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz