DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Lasy Państwowe czy prywatny folwark w Nadleśnictwie Piotrków?

Autor: Marek Obszarny
Źródło: Polska Dziennik Łódzki
Data: 2009-03-05


Coraz szersze kręgi zatacza afera w Nadleśnictwie Piotrków, którą opinii publicznej jako pierwsza przybliża "Polska Dziennik Łódzki" oraz tygodnik "7 Dni". Czterech funkcyjnych pracowników Nadleśnictwa Piotrków już straciło posady. Są też cztery postępowania prokuratorskie i wszczęte dochodzenia dotyczące obrotu drewnem i ustawienia przetargu na wycinkę drzew.

Nadleśniczy z zawałem serca przetransportowany ze służbowego mieszkania w Łęcznie śmigłowcem do łódzkiego szpitala. Wkrótce potem zastępca nadleśniczego - odwołany, inżynier nadzoru - odwołany, leśniczy leśnictwa Proszenie - odwołany, leśniczy leśnictwa Biała i Lubień - odwołany. To pierwsze żniwo, jakie zbiera afera w Nadleśnictwie Piotrków. Nieprawidłowości w obrocie drewnem oraz ustawienie rozstrzygniętego na początku stycznia przetargu na usługi leśne warte w sumie grubo ponad 4 mln zł sprawdza teraz policja i prokuratura. (...)

Cały artykuł można przeczytac na stronie http://piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/wydarzenia/966993.html


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

jeszcze w borkach złodzieje siedza

i sie z ludzi śmieja dla jednej firmy klasy zanizaja i jedzie okleina w cenie tartacznych czubow
tym sie zajmijcie jeszcze

prawda [31]Odpowiedz na ten komentarz2009-03-06 18:00:30

Zgłoś nadużycie

nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka...

już od dawna lasy są traktowane przez leśników (nie tylko piszę o N-ctwie Piotrków) jako prywatny sektor do załatwiania swoich interesów. ja na własnej skórze kilkakrotnie odczułem co znaczy osoba z zewnątrz, która chce wejść do grona leśników praktyków. Nie ważne jest że ktoś ma wykształcenie leśne wyższe, sprawdził się w terenie, ale niestety nie ma "pleców" i roboty nie znajdzie. Pisze to z perspektywy czasu, bowiem jakiś czas temu w rdLP organizowano po stażu egzamin do pracy, który z góry był przesądzony. stawałem kilka razy do niego pisząc ten sam test za każdym razem na MAXA, później rozmowa która nic nie miała wspólnego z leśnictwem (np. niech pan opowie w języku obcym o dzisiejszym dniu itp...)no i w końcu wyniki.... Nie musze pisać jaki był efekt. Później pracowałem w ZUL żeby nie stracić kontaktu z leśnictwem itp. Koniec końców mam własną firmę i teraz śmieje się do rozpuku z tych włodarzy z n-ctw i l-ctw i mogę powiedzieć nosił wilk razy kilka...

niepokorny [218]Odpowiedz na ten komentarz2009-03-08 10:44:06

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz