DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Las był i... będzie

Dziennik Łódzki

Autor: Sławomir Orlicki
Źródło: Dziennik Łódzki
Data: 2005-02-07


Jerzy Piątkowski, szef Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi:- Pozyskiwanie drewna zapisane jest na ostatnim miejscu naszej listy zadań. Najważniejsze są pozaprodukcyjne funkcje lasu.

Sławomir Orlicki: W ubiegłym roku dyrektor Lasów Państwowych podjął decyzję o zwiększeniu planów wyrębu drewna pod naciskiem przemysłu drzewnego. Czy lobby drzewne może zagrozić lasom?

JERZY PIĄTKOWSKI: - Takiej groźby nie ma, nie było i nie będzie. W kilku nadleśnictwach regionu roczny plan pozyskania drewna rzeczywiście został zwiększony, ale do wycinki przeznaczone zostały tylko rezerwy z lat poprzednich. Gospodarka w Lasach Państwowych funkcjonuje w dziesięcioletnich cyklach planistycznych i te plany nie mogą być przekroczone bez zgody ministra środowiska.

Czy lasów w regionie będzie mniej?

- Powierzchnia lasów nie tylko nie zmaleje, ale systematycznie rośnie i będzie rosnąć nadal. By pozyskać rocznie około miliona metrów sześciennych drewna, bo takie są nasze plany, musimy wyciąć około 1200 hektarów. Z tego tylko połowa to drzewostany w wieku dojrzałym. Reszta pochodzi z cięć sanitarnych i pielęgnacyjnych. Cała powierzchnia zrębów, rocznie około 1500 hektarów, jest natychmiast odnawiana.

Do tego dochodzą zalesienia, czyli sadzenie lasu tam, gdzie go do tej pory nie było, przede wszystkim na gruntach rolnych...

- Z tym jest trochę problemów. Lasy Państwowe w naszym regionie dokonały zalesień na swym obszarze większości gruntów nadających się do tego celu. W tym roku zalesimy tylko 130 hektarów. Liczyć możemy także na grunty rolne przekazywane lasom przez Agencję Nieruchomości Rolnych. Z reguły są to grunty nie przekraczające 50 hektarów.

Trudno będzie osiągnąć ogólnopolski cel i zwiększyć do roku 2020 lesistość kraju do 30 procent...

- W skali globalnej jest to możliwe. Nasze województwo z lesistością 20,8 procent plasuje się na ostatnim miejscu w kraju. Szacujemy, że w ciągu najbliższych 15 lat można by ten wskaźnik zwiększyć do 24 - 25 procent. Wymagałoby to jednak zalesianie rocznie powierzchni 3 - 4 tys. hektarów. Taką powierzchnią nasza dyrekcja nie będzie dysponować nigdy.

Czy nadzieje na zwiększenie powierzchni lasów trzeba pokładać w prywatnych ich właścicielach?

- Unijny system premiowania zalesień przynoszący korzyść finansową stwarza taką szansę. Przygotowaliśmy plany zalesień gruntów prywatnych, bo plany te wykonać muszą nasi pracownicy, na zalesienie około 650 hektarów gruntów prywatnych. Do zalesienia jest około 50 tys. hektarów takich gruntów. A warto pamiętać, że liczyć można nie tylko na pomoc z Unii. Świadczy ją również fundusz leśny Lasów Państwowych pokrywający koszt sadzonek, a leśnicy udzielają fachowej pomocy w przygotowaniu gleby i nasadzeniach. W zalesieniach pomaga także Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Dużo się mówi o pozaprodukcyjnej funkcji lasów. Europa zazdrości nam tego, że potrafimy wykorzystać las nie tylko do pozyskania drewna, zazdrości i próbuje się od nas uczyć...

- Pozyskanie drewna zapisane jest w zadanich Lasów Państwowych na ostatnim miejscu. Tylko 1,5 procent dochodów, czyli mniej niż w najmarniejszym banku, stanowi zysk lasów. Reszta idzie na gospodarkę leśną, utrzymanie i stworzenie takich lasów, które bez ograniczeń i jak najlepiej służyły środowisku naturalnemu i społeczeństwu.

Jakie to funkcje?

- Las kształtuje środowisko, chroni klimat, powietrze, wodę i glebę. Te funkcje ochronne pełni ponad 50 procent naszych lasów. Do tego dochodzą turystyka i rekreacja. Nasze lasy są dostępne dla wszystkich. Nie można liczyć na to, że zarówno funkcje ochronne, jak i rekreacyjne spełniać będą lasy prywatne. Tu rządzi komercyjność i koniunktura.

Lasy Państwowe włączyły się bardzo aktywnie w to, co nazywamy edukacją przyrodniczo-leśną...

- Jest to akcja zorganizowana i zapisana już oficjalnie jako nasze zadanie statutowe. W19 nadleśnictwach regionu już funkcjonuje 9 izb edukacyjnych, 45 ścieżek edukacyjnych, 23 takie punkty. Leśnicy uczestniczą w lekcjach, organizujemy ekspozycje leśne, a nawet... plenery malarskie i poetyckie. O konkursach i wydawnictwach edukacyjnych już nie wspominam.

W ubiegłym roku obchodziliśmy 80-lecie Lasów Państwowych. W styczniu, świętowaliście 60-lecie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi...

- Na szczegółowe wspomnienia przyjdzie czas w czerwcu. Mało kto wie, że w styczniu 1945 roku, do Łodzi przeniesiona została z Lublina Naczelna Dyrekcja Lasów Państwowych. Cztery miesiące później przekształcono ją w Ministerstwo Leśnictwa, które istniało do jesieni następnego roku. W styczniu 1945 roku powołano Dyrekcję Lasów Państwowych w Łodzi; największa w Polsce. Obejmowała teren od Konina przez Poznań, Warszawę po Radom i Katowice. Dyrekcja zarządzała 307 tysiącami hektarów lasów. Obecnie mamy ich 295 tys., ale na znacznie mniejszym, nawet nieporównywalnym z poprzednim obszarze.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz