DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Polacy wypierają Holendrów z rynku pracy

Autor:
Źródło:
Data: 2005-02-02


Trouw z dn. 29.01.05.
Wilma van Meteren "Tama przeciwko napierającym Polakom".

Polacy wypierają Holendrów z rynku pracy. W rolnictwie i ogrodnictwie stało się to dotkliwie widoczne.

Rada ds. Zatrudnienia i Wynagrodzeń RWI chce położyć temu kres poprzez zatrudnianie bezrobotnych Jan van Zijl, przewodniczący Rady jest właściwie wdzięczny Polakom, którzy teraz pracują w Holandii. Obnażyli bowiem głęboko zakorzeniony problem i czułe punkty społeczeństwa. "Teraz z bólem wyraźnie dostrzegamy, że zaniedbaliśmy sprawę w latach dziewięćdziesiątych, kiedy gospodarczo dobrze nam się wiodło."
Van Zijn przerażony jest liczbami. Granice są jeszcze w przeważającej części zamknięte dla pracowników z nowych państw UE, a Polacy już teraz wypierają Holendrów z rynku pracy.
Problem jest "bardzo poważny", jak wskazuje nie opublikowany jeszcze raport Rady. Prognozowana przez Centralne Biuro Planowania liczba dziesięciu tysięcy obywateli Europy Wschodniej, została grubo przekroczona. Van Zijl: "Wszędzie jeżdżą polskie samochody, i to nie są turyści. Osiem tysięcy nie rzuca się w oczy, ale 25 tys. to znacznie więcej". Van Zilj sam też się tego nie spodziewał i jako "w połowie nawrócony" zabiega o podjęcie działań, które na krótką metę ochroniłyby rynek. Jednak nie wierzy w całkowite zamknięcie drzwi, ponieważ obowiązuje już swobodny przepływ usług i Polacy wiedzą, jak na tym skorzystać.
Zdaniem Van Zijl nie można utrzymać pełnych ograniczeń dla swobodnego przepływu pracowników dłużej niż dwa, trzy lata, "Do tego czasu musimy zaprowadzić porządek na własnym podwórku". Dla przewodniczącego RWI porządek oznacza, że w Holandii będzie wystarczająco dużo siły roboczej, by zapełnić wakaty. Osoby pozostające na zasiłku muszą, z pomocą gmin i biur pośrednictwa stanowić zdrową konkurencję dla ciężko pracujących i umotywowanych Polaków. Van Zijl podkreśla, że jego dewizą nie jest 'najpierw własny naród': "Ale przecież nie może tak być, że pośród dziesiątek tysięcy ludzi otrzymujących zasiłek nie można znaleźć nawet czterystu do pracy sezonowej w ogrodnictwie i rolnictwie, a 17 tys. wakatów oddać Polakom.
Polska ma problemy socjalne (bardzo wysokie bezrobocie), ale Haga, czy inne miasta też je mają". Problem sięga znacznie głębszej kwestii, o której min. De Geus (Sprawy Socjalne) alarmował już wcześniej. Istnieje mianowicie niebezpieczeństwo powstania dwumilionowej grupy osób bez szans, które z wielkim trudem znajdą pracę.
VI Numer: 21/1053 Biuletyn MSZ.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz