DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Miłośnicy ekologii zmarzną

Express Bydgoski

Autor: Dorota Habel
Źródło: Express Bydgoski
Data: 2008-01-15


Zima rozpoczęła się na dobre. Niektórzy bydgoszczanie obawiają się, że nie zdążą zabezpieczyć się przed powrotem mrozów. Właściciele pieców na ekogroszek mają problem z jego zakupem.

Z zaopatrzeniem w węgiel, miał, czy koks nie ma większych problemów. Gorzej, jeśli mamy piece ekologiczneZ zaopatrzeniem w węgiel, miał, czy koks nie ma większych problemów. Gorzej, jeśli mamy piece ekologiczneFot. Tadeusz Pawłowski

Obdzwoniłem chyba wszystkie składnice opału w Bydgoszczy i nigdzie nie mają ekogroszku. Korzystam z niego od roku, ale dopiero niedawno zauważyłem, że są aż takie problemy z zaopatrzeniem. Mam jeszcze zapasy na kilka dni, ale na zakupy wybiorę się chyba aż do Świecia - skarży się pan Marcin, mieszkaniec Gościeradza.

- Już od dawna po opał jeżdżę do Łabiszyna. Jeśli jest na miejscu, wolę nie czekać w kolejce na dostawę, tylko zabrać go samemu. Mam przyczepkę, w której mieści się około pół tony. Niestety, przy minusowych temperaturach starczy go tylko na dwa tygodnie – mówi pan Tadeusz z Miedzynia.

- Zakończyłem budowę domu i zakładam właśnie piec na ekogroszek. Nie wiedziałem, że będą takie problemy z zakupem do niego paliwa. Zdecydowałem się na ten typ ogrzewania, ponieważ jest zdecydowanie tańsze niż gaz czy olej opałowy. Odpada też problem z ładowaniem co kilka godzin węgla, wybieraniem popiołu. Piec ma specjalny automatyczny podajnik sam pobierający węglowe kulki. Takie ogrzewanie emituje minimalne wielkości szkodliwych spalin – mówi mieszkaniec Maksymilianowa.

- Klientów kupujących ekogroszek przybywa. Jest tylu chętnych, że musimy robić zapisy - mówi Jan Stodolski ze składu opału przy ulicy Chodkiewicza w Bydgoszczy. Dziś ma być tam dostawa. Jak mówią pracownicy, kolejki są nawet w kopalniach. Na miejscu czeka się nawet po kilka dni, mimo że po odbiór przyjeżdża się w umówionym terminie. - Mieliśmy mieć dostawę 18 stycznia, ale już wiemy, że pośrednik do nas nie dotrze. Nie chce czekać w ogromnej kolejce. Nie wiemy, kiedy zrealizuje nasze zamówienie. Może w tym tygodniu, ale równie dobrze możemy czekać miesiąc – mówi Leszek Czeliński ze składu opału przy Elbląskiej.

- Nie zapisujemy klientów na listę, ponieważ nie wiemy, kiedy i ile ekogoroszku nam dostarczą. Dziennie odbieram ponad 20 telefonów, czy już odebraliśmy nową dostawę - mówi Agnieszka Pawłowska ze składu przy Grunwaldzkiej.

- Chętnych na zakup ekogroszku jest wyjątkowo dużo. Klientów nie odstrasza cena, która na początku miesiąca wzrosła o 50 złotych - twierdzi Dorota Wiśniewska ze składu w Łabiszynie.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz