DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Kłopoty Swarzędza

Gazeta.pl

Autor: Piotr Miączyński
Źródło: Gazeta.pl
Data: 2005-01-21


Najsłynniejsza polska firma meblarska balansuje na krawędzi bankructwa. Nie ma za co produkować, zamiast zysków - długi, na dodatek ktoś celowo zaniża kurs jej akcji na giełdzie. Kurs spółki spada na łeb na szyję. W czwartek był najniższy od roku - jedną akcję można było kupić za 2 zł 13 gr (wczoraj skoczył o kilka groszy). Na dodatek firma ma fatalne wyniki. Jej zadłużenie wynosi 80 mln zł, a w III kw. zeszłego roku zarząd z bólem odnotował kolejną stratę 4,4 mln zł. Jak do tego doszło?

Swarzędz to najpopularniejsza marka mebli w Polsce. Rozpoznaje ją 71 proc. rodaków. Dla porównania Ikeę - 54 proc. (badania Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli).

Kiedy 15 lat temu spółka jako jedna z pierwszych państwowych firm debiutowała na warszawskiej giełdzie, wróżono jej świetlaną przyszłość. - Jednak zarząd firmy nie miał pomysłu, jak ją uplasować na rynku - twierdzi jeden z analityków branży (chciał pozostać anonimowy).

Swarzędz otwierał własne sklepy w ekskluzywnych punktach miast, gdzie obowiązywał horrendalny czynsz. Oferował drogie meble w krótkich seriach. Maszyny były zaś przystosowane do masowej produkcji na wielką skalę. Na meble nie było zbytu, towar stał w magazynach. Swarzędz zdecydował się więc na restrukturyzację. W grudniu 1998 r. wierzyciele umorzyli firmie prawie połowę z przekraczających 90 mln zł długów. Zmniejszono liczbę sklepów firmowych z 90 do 27. Pracę straciło półtora tysiąca osób. To pomogło, ale tylko na chwilę.

Kolejne załamanie przyszło na przełomie 2002 i 2003 r. Tym razem Swarzędz nie umiał zbudować rynków zbytu za granicą. Nie stworzył sieci sprzedaży, ale żył z niepewnych zleceń od pośredników, dla których najważniejsze jest to, kto zrobi usługę najtaniej. Eksport dla meblarzy jest zaś niezbędny, bo Polacy wydają na meble mało, rocznie na osobę ok. 20 euro (Niemcy - ok. 350). Firmę dobiły fatalne inwestycje, np. w Jarocińskie Fabryki Mebli.

Dziś Swarzędz, zatrudniający w dziewięciu spółkach zależnych ok. 1,7 tys. osób, dramatycznie potrzebuje pieniędzy - niedługo nie będzie miał za co produkować ani z czego spłacać zobowiązań.

Ratunku szuka na giełdzie. Prowadzi nową emisję akcji (3,8 mln papierów) o wartości ok. 10 mln zł. Według pierwotnego planu papiery mieli objąć dotychczasowi akcjonariusze Swarzędza w ramach wykonywania tzw. prawa poboru. Plan spalił jednak na panewce. Chętni znaleźli się tylko na 486 tys. akcji. Prezes firmy Julian Nuckowski zagrał więc va banque - resztę udziałów chce sprzedać w publicznej ofercie. Zapisy 31 stycznia i 1 lutego. Czy mu się uda? Nieliczni analitycy rynku, którzy chcą jeszcze mówić o Swarzędzu, twierdzą, że nie. Powód? Cena emisyjna 2,5 zł jest wyższa niż kurs giełdowy.

Na domiar złego Komisja Papierów Wartościowych i Giełd podejrzewa, że ktoś manipuluje kursem firmy (o sprawie pisał "Parkiet"), aby emisja nie doszła do skutku. Wyniki śledztwa mogą być znane w ciągu kilku tygodni.

Mimo przeciwności losu Nuckowski jest optymistą. Twierdzi, że uda mu się znaleźć kupców, jeśli nie na całość, to choćby na część akcji (1-1,5 mln papierów). Spółka posiada też niepotrzebne nieruchomości warte 13 mln zł, którymi chce spłacić długi. - Finalizujemy właśnie jedną z takich transakcji - twierdzi prezes.

- Spółka żyje z wyprzedaży własnego majątku - komentuje analityk. - Jeśli ktoś robi meble, nie może żyć ze sprzedaży nieruchomości.

Swarzędz przechodzi też kolejną - trzecią - restrukturyzację. Sprzedał m.in. ciągnące firmę w dół Jarocińskie Fabryki Mebli (generują prawie połowę strat Swarzędza). JFM kupiły działające w zakładzie... związki zawodowe. Członkowie zarządu obniżyli też swoje wynagrodzenia.

Co dalej? Firma szuka inwestora, który unowocześniłby jej linie produkcyjne. Rozmawiała już z innymi dużymi firmami meblarskimi - Forte i Pagedem - ale żadna z nich nie złożyła oferty.

- Potencjalni inwestorzy pamiętają, że większość interesów ze Swarzędzem kończyła się postępowaniem układowym z wierzycielami - tłumaczy analityk. Nieoficjalnie mówi się też, że Swarzędz szuka inwestora za granicą. Jednak prezes Nuckowski, który był niedawno w Niemczech, nie potwierdza, żeby prowadził takie rozmowy.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz