DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Nadzieje na tańsze drewno zza Bałtyku

Rzeczpospolita

Autor: Marcin Czekański
Źródło: Rzeczpospolita
Data: 2005-01-20


Wichury, które na początku stycznia powaliły setki tysięcy drzew w Szwecji, to dobra i zła wiadomość dla polskich firm z branży drzewnej. Dobra, bo być może uda się kupić w Szwecji drewno po okazyjnej cenie. Zła, bo dzięki taniemu surowcowi Szwedzi mogą wyprzeć nasze tartaki z rynków europejskich.

W południowej Szwecji huragan powalił 50 mln metrów sześciennych drzew. To tyle, ile wycina się w Polsce przez dwa lata i tyle, ile wycina się w południowej Szwecji w ciągu trzech lat. - Trudno oszacować, ile z tych drzew da się pozyskać, a ile jest zniszczonych. Jednak zgodnie z wstępnymi szacunkami wartość zniszczonego drewna to 15 - 30 miliardów koron szwedzkich (6,75 - 13,5 mld zł) - powiedział "Rz" Mirosław Lewiński, radca handlowy naszej ambasady w Sztokholmie.

Biorąc pod uwagę doświadczenia z podobnych klęsk, jakie nawiedzały Polskę, można oszacować, że większość z powalonych drzew będzie nadawała się tylko na płyty wiórowe, celulozę i brykiety drzewne. Jednak część jest w dobrym stanie i może być surowcem dla tartaków.

Polscy właściciele tartaków borykają się z ogromnymi kłopotami, gdyż w naszym kraju brakuje drewna. Szacuje się, że tartaki podpisały umowy na zakup w tym roku jedynie 75 - 80 proc. potrzebnego im drewna. Największe kłopoty mają tartaki na południu kraju. Niektórym nie udało się zakontraktować w Lasach Państwowych nawet 10 proc. potrzebnego im surowca.

- Nie udało mi się kupić drewna w Lasach Państwowych, a potrzebuję 10 tysięcy metrów sześciennych. Prowadzę właśnie rozmowy ze szwedzką firmą, która chce mi sprzedać drewno. Ceny są niższe niż w Polsce, ale do tego oczywiście trzeba doliczyć spore koszty transportu - wyjaśnia Wacław Witkowski, właściciel Tartaku Rychłowice. Według informacji "Rz" Szwedzi oferują Polakom drewno tartaczne iglaste po 38 euro za m sześc., o 30 - 40 proc. mniej, niż wynoszą ceny licytowane na przetargach w południowej Polsce (215 - 230 zł).

- Szwedzi chcą uniknąć załamania cen na rynku drewna, dlatego chcą sporo eksportować. To szansa dla naszych tartaków. Zainteresowani są też zatrudnieniem naszych firm prowadzących wycinkę drewna, które mogłyby uprzątać skutki huraganu. Dostajemy sporo zapytań w tej sprawie - dodaje Mirosław Lewiński.

Nastroje studzi Bogdan Czemko, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. - Owszem, Szwedzi są zainteresowani zatrudnieniem polskich firm przy uprzątaniu lasu, nawet telefonowali do nas w tej sprawie. Niestety, firm z nowoczesnym sprzętem jest u nas zaledwie kilkanaście - wyjaśnia. Chodzi o zakłady usług leśnych, prowadzące dla Lasów Państwowych m.in. wycinkę drzew.

Dodaje on, że raczej nie ma co liczyć na to, że szwedzkie drewno uratuje nasze tartaki. - Nikt jeszcze nie próbował na dużą skalę sprowadzać drewna ze Szwecji, ale należy liczyć się z wysokimi kosztami transportu, sięgającymi nawet 100 zł za metr sześcienny. Być może paru firmom uda się sprowadzić drewno taniej, ale na masowy import nie ma co liczyć - twierdzi. - Poza tym szwedzkie tartaki będą teraz dysponowały tańszym surowcem i mogą nas wyprzeć z rynków zachodniej Europy - obawia się Bogdan Czemko.

Nie tylko Szwecja

Pod koniec listopada ub.r. nad Słowacją przeszła wichura, która powaliła dziesiątki tysięcy drzew. Słowacy szacują, że na odnowę lasu będzie potrzeba 2 mld koron (270 mln zł). Również tym surowcem są zainteresowane nasze tartaki, papiernie i producenci płyt wiórowych. Słowacy chcą drewno sprzedać za granicę. Skupiająca polskie tartaki Ogólnopolska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego wysłała oferty kupna drewna do słowackiej firmy Lasy Państwowe.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz