DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Drewniane Stonehenge

Reutes / Gazeta.pl

Autor: red
Źródło: Reutes / Gazeta.pl
Data: 2007-02-06


W pobliżu najsłynniejszego kamiennego kręgu brytyjscy archeolodzy odkopali wielką osadę sprzed 4,5 tys. lat.- Odkrycie rzuca nowe światło na rolę Stonehenge - twierdzą uczeni. Według antropologów, lud który zbudował słynne Stonehenge stworzył także podobną drewnianą konstrukcję.

StonehengeStonehengeFot. DAVE CAULKIN. AP

Durrington Walls to dla turystów, którzy zwiedzają leżące o trzy kilometry dalej Stonehenge, kompletnie nieciekawe miejsce. Zwykłe pole z widocznymi gdzieniegdzie śladami rowu i nasypu, w dodatku przecięte asfaltową drogą. Archeologów też dotąd raczej nie pociągało. Pokopali tam trochę jedynie w 1967 roku przy okazji przebudowy drogi i choć znaleźli ślady kręgów zrobionych z wbitych w ziemię pali, to nie kontynuowali prac.

Brak większego zainteresowania ze strony archeologów nie mógł jednak trwać wiecznie. Durrington Walls to największe brytyjskie henge, czyli ziemna konstrukcja złożona z kolistego lub owalnego rowu i towarzyszącego mu nasypu. W Brytanii jest ich wiele, a najsłynniejsze jest oczywiście wzbogacone imponującymi kamiennymi konstrukcjami Stonehenge. Rozmiarami ustępuje ono jednak znacznie swemu mniej znanemu sąsiadowi. Otaczający Durrington Walls rów ma aż 480 m średnicy. Ten wokół Stonehenge - "ledwie" 110. W czasach swej świetności rów w Durrington imponował też głębokością (3 m) i szerokością (16 m), a towarzyszący mu nasyp - wysokością (3 m).

W końcu jednak Durrington Walls doczekało się archeologa, który je docenił. W 2003 roku zaczął tam kopać wraz ze współpracownikami profesor Mike Parker Pearson z uniwersytetu w Sheffield. I z pewnością nie żałuje tej decyzji.

Okazało się, że na tym terenie kryją się pozostałości największej znanej drewnianej brytyjskiej osady z neolitu (6-4 tys. lat temu). Powstała ona dokładnie w tym samym czasie, gdy zaczęto ustawiać w Stonehenge pierwsze głazy, czyli około 4,5 tys. lat temu. O szczegółach wykopalisk donosi właśnie miesięcznik "National Geographic".

 

 

Ucztowali na cześć zmarłych

- Badania anomalii w polu magnetycznym ujawniły, że pod ziemią znajdują się dziesiątki palenisk - opowiada Parker Pearson. Nie ma więc wątpliwości, że w osadzie mieszkały setki ludzi. We wrześniu ubiegłego roku archeolodzy odsłonili wewnątrz kręgu klepiska ośmiu domów. Znaleźli odciśnięte ślady łóżek i innych mebli, pozostałości umieszczonych w środku domu palenisk i różne domowe śmieci.

Na dwa następne domy natrafiono w zachodniej części Durrington Walls. Były one otoczone własnymi palisadami i rowami. Naukowcy nie znają ich przeznaczenia. Podejrzewają, że mieszkały w nich jakieś miejscowe VIP-y albo że były to świątynie. W pobliżu są prawdopodobnie jeszcze co najmniej trzy podobne budynki.

Kolejne domy stały już poza wałem po obu stronach utwardzonej drobnymi kamykami drogi, która prowadziła z Durrington Walls ku pobliskiej rzece Avon. Naukowcy odkryli drogę w 2005 roku. Ma ponad 150 m długości i jest jedyną znaną utwardzoną drogą zbudowaną w neolicie.

Zdaniem Parkera Pearsona odkrycie wzmacnia jego tezę, że Stonehenge stanowiło część dużego kompleksu używanego do ceremonii pogrzebowych. Archeolog uważa, że w środku zimy odbywały się w Durrington Walls wielkie uczty, w których uczestniczyli też przybysze z innych osad. Świadczą o tym m.in. ogromne ilości znajdowanych tam kości zwierząt (głównie dziewięciomiesięcznych świń), na które archeolodzy natknęli się już w 1967 r. Po uczcie ludzie mieli udawać się drogą ku rzece, której powierzali swoich zmarłych. Rzeką żałobnicy docierali do miejsca, gdzie zaczyna się inna, odkryta już w XVIII wieku droga zwana Aleją. Szli nią do Stonehenge, gdzie palili i chowali wybranych zmarłych, zapewne przywódców. Dotąd znaleziono tam około 250 takich pochówków. Parker Pearson uważa, że słynna kamienna konstrukcja była pomnikiem upamiętniającym zmarłych, który miał stać wiecznie w odróżnieniu od drewnianych budowli z Durrington Walls.

Miejsce spoczynku godne elit

Koncepcję wielkiego kompleksu pogrzebowego wspierają też kopce grobowe, w których zdaniem naukowców chowano przywódców lokalnej społeczności. Na okolicznych polach jest ich ponad 750. Część z nich naukowcy rozkopali już wiele lat temu. Kilka kopców powstało jeszcze w czasach, gdy nie było Stonehenge ani Durrington Walls. Jednak znakomita większość pojawiła się jakieś 4,5-3,6 tys. lat temu. Archeolodzy podejrzewają, że w okolicy było też wiele skromniejszych pochówków. Na jeden z nich natrafili niedawno trzy kilometry na wschód od Durrington Walls. Miejsce, gdzie zakopano prochy dwóch skremowanych osób, było oznaczone wysokim na prawie trzy metry głazem, który wywrócił się wiele wieków temu. Wygląda więc na to, że przez ponad tysiąc lat rejon wokół Stonehenge i Durrington Walls był uznawany za godne miejsce wiecznego spoczynku dla elit okolicznych społeczeństw.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz