DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Płoną australijskie lasy

Autor:
Źródło:
Data: 2006-12-12


Groźne pożary lasów rozprzestrzeniły się na trzy stany południowo-wschodniej Australii, niszcząc osiedla ludzkie i zamieniając w popiół obszar większy od Luksemburga. Front ogniowy rozciąga się na długości 250 kilometrów.<

Strażacy oceniają, że w tym sezonie letnim Australia stoi w obliczu skrajnego niebezpieczeństwa pożarowego, ze względu na długotrwała suszę, która wysuszyła na wiór roślinność i przekształciła wiele obszarów wiejskich w potencjalne zarzewie ognia.
W położonym na wyspie o tej samej nazwie stanie Tasmania ogień dotarł do miasta Scamander na wybrzeżu, niszcząc 23 domy mieszkalne, mimo zdecydowanej akcji ekip strażackich. Walkę z żywiołem utrudniają nieustanne zmiany przebiegu frontów ognia, przerzucanego przez gwałtowne wiatry.
W stanie Wiktoria od kilku dni trwają pożary buszu, zapoczątkowane w kilku miejscach uderzeniami piorunów . Na północnym wschodzie tego stanu pożar strawił już ponad 280 tys. hektarów buszu. Po połaczeniu się dwóch niezależnych ognisk zapalnych powstał tam front ogniowy przesuwający się na długości 250 km.
W akcji gaśniczej w stanie Wiktoria uczestniczy ponad 2000 strażaków, wspieranych przez wojsko oraz 45 specjalnych samolotów, zrzucających "bomby wodne". Ognia nie udaje się okiełznać mimo chłodniejszej pogody. Niestety prognozy na koniec tygodnia zapowiadają powrót upałów, które wcześniej sięgały 40 stopni Celsjusza.
(...)
W stanie Nowa Południowa Walia pożar wywołany celowo przez strażaków, by przeciwdziałać naturalnemu ogniowi i pozbawić go paliwa, wyrwał się spod kontroli i zaatakował chronione rezerwaty puszczańskie porośnięte bardzo starym drzewostanem w Blue Mountains na zachód od Sydney.
Z kolei na południowy zachód od stolicy Australii Canberry strażacy walczą z ogniem rozniecanym przez porywiste wichry wokół górskiej miejscowości Tumut.
(...)
W 2005 roku, najgorszym od 22 lat, pożary buszu spowodowały śmierć 9 osób na południu Australii. W ciągu ostatnich 40 lat w ich wyniku zginęło 250 Australijczyków. (meg)
WP.PL/(PAP)


JR


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz