DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 
PRZEMYSŁ DRZEWNY

Gmina drzewiarzy

Forum Przemysłu Drzewnego NR 11(10)2006

Autor: Anna Mikołajczyk, opr. Jacek Rosada
Źródło: Forum Przemysłu Drzewnego NR 11(10)2006
Data: 2006-11-07


Wiejska gmina Sierakowice od lat jest jedną z najbogatszych na Pomorzu. Swój prężny rozwój zawdzięcza w dużym stopniu dobrze prosperującym mniejszym i większym zakładom i przedsiębiorstwom zajmującym się obróbką drewna.

<center><font color=darkred><b>Sierakowiccy przedsiębiorcy <br>zgodnie podkreślają, <br>że współcześnie niezwykle <br>ważne jest nadążanie <br>za obecnymi trendami <br>w przemyśle drzewnym</b></font><center><center><font color=darkred><b>Sierakowiccy przedsiębiorcy <br>zgodnie podkreślają, <br>że współcześnie niezwykle <br>ważne jest nadążanie <br>za obecnymi trendami <br>w przemyśle drzewnym</b></font><center>

Położona na terenie województwa pomorskiego gmina Sierakowice należy do rejonów o jednej z najwyższych w kraju liczbie firm branży drzewnej. Według danych Urzędu Gminy, na terenie gminy zamieszkiwanej przez 16,5 tys. osób (wg danych z 2004 roku), działa 66 zakładów stolarskich, 8 tartaków oraz 18 przedsiębiorstw wykonujących prace z zakresu usług leśnych. W opinii Mirosława Tredera, właściciela zakładu stolarskiego Dormet, nasycony rynek drzewiarski w Sierakowicach to efekt sytuacji sprzed kilkudziesięciu lat. - W latach 70-tych, a potem 90-tych zamierzano otworzyć tu duże zakłady produkcyjne, dlatego wiele osób liczyło na zatrudnienie - wyjaśnia przedsiębiorca. - Ostatecznie zakłady powstały w Żukowie. Wielu ludzi musiało wówczas szukać innej perspektywy pracy. Kilku działających już wcześniej stolarzy zaczęło szkolić uczniów. Potem najzdolniejsi z nich zakładali własne, mniejsze lub większe firmy. W ten sposób liczba zakładów stolarskich w sierakowickiej gminie szybko wzrosła z kilku do kilkudziesięciu.

Deficyt siły roboczej
Konkurencja wśród przedsiębiorców branży drzewnej w rejonie Sierakowic jest duża. Jednak w ostatnich miesiącach właściciele firm nie narzekają na brak pracy. Zdecydowanie większym problemem nękającym pomorskich przedsiębiorców jest brak rąk do pracy. Kazimierz Węsierski, właściciel niewielkiego, ale dobrze prosperującego zakładu ciesielskiego mówi, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy na rynku dzieją się cuda. - Tartaki nie mogą zdążyć dostarczać drewna, wykonawcy nie mogą dotrzymać terminów. Tak wielki jest front robót w tym regionie - zauważa Kazimierz Węsierski.

Zbigniew Breza, właściciel obwoźnego tartaku zaznacza, że obecnie musi odmawiać klientom, którzy chcą zamówić przetarcie drewna. Terminy na realizację zamówienia przedsiębiorca ma zajęte na najbliższe trzy miesiące. - Jesteśmy jedyną firmą w regionie oferującą takie usługi - podkreśla Zbigniew Breza. - Zgłaszają się do nas zakłady i osoby prywatne z całego terenu Pomorza Środkowego. Na brak zajęcia nie narzekamy.

Wielu przedsiębiorców z rejonu Sierakowic zgodnie twierdzi, że aktualnie ich największym problemem jest brak wykwalifikowanych pracowników. - Jeśli dzisiaj przyjechałyby dwa autobusy pełne stolarzy, to jutro wszyscy z nich znaleźliby tutaj zatrudnienie - podsumowuje zjawisko z uśmiechem na twarzy Mirosław Treder. Kazimierz Węsierski podkreśla, że ciesielstwo, którym zajmuje się głównie jego firma, zaczyna w ostatnim czasie przynosić większe dochody. - Mam coraz więcej zamówień na prace budowlane - mówi przedsiębiorca. - W tej chwili firma Prokom kupiła tereny należące niegdyś do wojska w Jelitkowie. Realizujemy tam budowę prawie 4,5 tys. m² dachu. Mamy też zamówienie na dach o powierzchni 6 tys. m² i budowę stadniny koni pod Warszawą - dodaje Kazimierz Węsierski.
Zleceniodawcy z okolic Sierakowic zazwyczaj proponują za pracę wysokie wynagrodzenie. - Kiedyś inwestorzy nie chcieli rozmawiać z wykonawcą, stawiali sztywną granicę ceny. Mówili: Zatrudnij Pan sobie ludzi za 3 złote, to będziesz konkurencyjny - wspomina Węsierski. - Teraz inwestorzy proponują mi nawet stawki potrójne, w stosunku do tych, które brałem jeszcze dwa miesiące temu.

Inwestować mimo wszystko
Głównym czynnikiem hamującym szybki rozwój firm na terenie sierakowickiej gminy jest obecnie, zdaniem lokalnych przedsiębiorców, brak pracowników. To powód dla którego wielu z nich odmawia realizacji poważnych zleceń. Mirosław Treder mówi, że z zatrudniającej obecnie 17 osób firmy, w ciągu ostatniego roku na Zachód wyjechało 7 pracowników. – Chcieliśmy się rozwijać, kupiliśmy nawet maszyny, myśleliśmy o produkcji na rynek zagraniczny. Teraz realizacja tego pomysłu stoi pod znakiem zapytania, bo co to wszystko da, jeśli nie będzie komu pracować? – zastanawia się Mirosław Treder.

Firmy Stencel Meble, prowadzonej przez Romana i Pawła Stenclów, chociaż zatrudnia obecnie trzydziestu stolarzy, problem wyjazdu pracowników za granice nie ominął. - To zupełnie normalne, że my im nie zapewnimy takich warunków jak na przykład w Anglii czy w Irlandii - przyznaje Roman Stencel.

Mimo wszystko właściciel firmy Stencel Meble decyduje się na realizację nowych inwestycji. - Nasza spółka ma już swoją renomę - podkreśla Roman Stencel. - Produkujemy meble stylowe, a także te podążające za najnowszymi trendami. Naszymi stałymi odbiorcami są firmy z całej Polski. Prowadzimy także produkcję na rynek belgijski oraz norweski - dodaje właściciel firmy Stencel Meble. Nowe inwestycje w firmie planuje także Kazimierz Węsierski, który swoje inspiracje czerpie od firm działających za zachodnią granicą. - Obecnie na wyposażeniu mojego zakładu mam m.in. dłutarkę na miecze, a także bardzo ciężką i starą czopiarkę. W Niemczech widziałem jednofazową maszynę - planuje inwestycje właściciel zakładu ciesielskiego. - Przywiozłem już stamtąd dosyć dobre kątowniki z kątomierzem.

„Trendy” produkcja
Sierakowiccy przedsiębiorcy zgodnie podkreślają, że współcześnie niezwykle ważne jest nadążanie za obecnymi trendami w przemyśle drzewnym. Mirosław Treder podkreśla, że co roku uczestniczy w najważniejszych targach drzewnych i meblarskich - Staram się produkować według nowych trendów, śledzić wszystkie nowinki - mówi przedsiębiorca. - Dlatego właśnie zależało mi na tym, aby kupić nowoczesne maszyny. Chodzi mi przede wszystkim o szybkość wytworzenia oraz jakość wyrobów.
W opinii Mirosława Tredera trendy w branży meblarskiej zmieniają się obecnie bardzo szybko. Dotyczy to przede wszystkim produkcji mebli kuchennych, którą m.in. zajmuje się jego firma. - Widoczna jest duża różnica miedzy kuchniami, które wytwarzano w zeszłym roku, a obecną ofertą rynkową. Każdy wybiera nowoczesność, nowe akcesoria, nowe płyty oraz nowe okucia - dodaje Mirosław Treder.

Roman Stencel, którego rodzinna firma funkcjonuje na rynku od dwudziestu lat, również podkreśla, że dotychczas w polityce spółki najważniejsze było nadążanie za potrzebami klientów. – Staramy się stale wdrażać do naszej produkcji nowości. Dlatego właśnie często odwiedzamy imprezy targowe - zaznacza Roman Stencel. Sierakowiccy przedsiębiorcy nie mogą narzekać na brak surowca. Tamtejsze rejony słyną z bujnych lasów, w których sąsiedztwie można bez przeszkód rozwijać produkcję w branży drzewnej, bez obawy o brak surowca. Mirosław Treder podkreśla, że obecnie lokalnym przedsiębiorcom sprzyjają także Lasy Państwowe. – Od kilku lat problemem przestał być brak drewna - mówi Mirosław Treder. - Są zatem bardzo pozytywne prognozy i być może już wkrótce wielu wracających z zagranicy stolarzy bez problemu znajdzie zatrudnienie w rodzinnej gminie Sierakowice.

Gmina drzewiarzy (Zdjęcia: 6)

<center><font color=darkred><b>Sierakowiccy przedsiębiorcy <br>zgodnie podkreślają, <br>że współcześnie niezwykle <br>ważne jest nadążanie <br>za obecnymi trendami <br>w przemyśle drzewnym</b></font><center><center><font color=darkred><small><b> Mirosław Treder:</small><br> Obecnie lokalnym<br>przedsiębiorcom <br>sprzyjają także<br>Lasy Państwowe</b></font><center><center><font color=darkred><b> Zdaniem sierakowickich<br>przedsiębiorców, <br>z roku na rok łatwiej <br>o odbiór surowca </b></font><center><center><font color=darkred><b>   Projekt budowy obiektu<br>wspólrealizowanego<br>przez firmę<br> Kazimierza Węsierskiego</b></font><center><center><font color=darkred><small><b>Kazimierz Węsierski:</small><br>Teraz inwestorzy<br>proponują mi nawet<br>stawki potrójne,<br>w stosunku do tych,<br>które brałem jeszcze<br>dwa miesiące temu</b></font><center>Na terenie gminy funkcjonuje 18 przedsiębiorstw realizujących prace z zakresu usług leśnych

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz