DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Błędy w drewnianej konstrukcji dachu

Express Bydgoski

Autor: Jakub Ignasiak
Źródło: Express Bydgoski
Data: 2006-07-04


30 czerwca, ze względów bezpieczeństwa, zamknięto halę sportowo-widowiskową „Łuczniczka” w Bydgoszczy. Prace naprawcze potrwają przynajmniej kilka tygodni.

Hala ŁuczniczkaHala ŁuczniczkaFot. Express Bydgoski

Na konferencji prasowej prezydent miasta oświadczył, że największa bydgoska hala sportowa będzie zamknięta przynajmniej do końca lipca.

- Trzy dni temu otrzymaliśmy wyniki badań konstrukcji, prowadzonych od 9 lutego tego roku - poinformował Konstanty Dombrowicz. - Dla pewności zleciliśmy przeprowadzenie dwóch ekspertyz. Obie potwierdziły poważne wady konstrukcyjne i materiałowe dachu. Nie możemy dopuścić do tego, co stało się zimą w Katowicach, więc niezwłocznie zdecydowaliśmy się na zamknięcie hali. Prace naprawcze potrwają przynajmniej kilka tygodni, ale zrobimy wszystko, aby imprezy zaplanowane na sierpień odbyły się zgodnie z harmonogramem.

Chodzi, między innymi, o występy reprezentacji Polski w siatkówce kobiet i mecz koszykówki Polska - Szwecja. Na pewno odwołane zostaną wszystkie imprezy lipcowe, na czym najbardziej ucierpi bydgoska młodzież.
Mimo że władze Bydgoszczy, podobnie jak dyrekcja HSW „Łuczniczka”, poznały wyniki badań już kilka dni temu, do 29.czerwca w zagrożonym obiekcie odbywały się normalnie Międzynarodowe Targi Urządzeń i Technologii do Wytwarzania i Zastosowania Pelletu „Pellets-Expo”. Dlaczego, mimo wykrycia błędów, targów nie odwołano?
- Hala nie grozi zawaleniem - odpowiada Piotr Drażdżewski, dyrektor HSW „Łuczniczka”. - Choć oczywiście nie można tego przewidzieć na pewno - dodaje. - Wady są tylko w jednym rogu, nie widzieliśmy więc potrzeby odwoływania targów, na które umowy już dawno zostały podpisane. O wynikach ekspertyzy poinformowaliśmy organizatorów imprezy.
(...)

- Nośność hali jest zagrożona - twierdzi Jan Lorkowski, rzeczoznawca budowlany. - Na pewno nie jest tam bezpiecznie. Uszkodzenia są bardzo poważne i wszystko wskazuje na to, że problemy zaczęły się już w czasie budowy.
(...)
Wyniki ekspertyzy i decyzja o zamknięciu HSW „Łuczniczka” zaskoczyły wszystkich. Firmy, którym rzeczoznawca zarzucił błędy, nie przyznają się do nich.

Wyniki prowadzonych od początku lutego badań konstrukcji dachu HSW „Łuczniczka” nie pozostawiają żadnych wątpliwości.
- Konstrukcja drewniana została wykonana z licznymi błędami zarówno na etapie projektowania jak i wykonawstwa - twierdzi Jan Lorkowski, rzeczoznawca budowlany. - Nośność połączeń drewnianych ściągów może być niższa od zalecanej przez polską normę nawet o 40 procent. Na pewno nie jest tam bezpiecznie. Uszkodzenia są bardzo poważne i wszystko wskazuje na to, że problemy zaczęły się już na etapie budowy.
Potwierdza to główny wykonawca, jednak do błędu się nie przyznaje.

- Dach był w całości zaprojektowany i wykonany przez duńską firmę Lilleheden - zapewnia Erwin Gemba, prezes Inter-Budu. - Już wysłaliśmy do nich ekspertyzę i daliśmy im czas do najbliższego wtorku, by duńscy specjaliści przyjechali do Bydgoszczy. Już w trakcie budowy zgłaszaliśmy im, że drewniane elementy, które nam przysłali, są wadliwe. Nie jestem specjalistą od drewna, ale na moje oko było w nim za dużo spękań. Złożyliśmy reklamację, a w odpowiedzi dostaliśmy zapewnienie, że to niemożliwe, że ich materiały są najlepszej jakości. Dalej nie dyskutowaliśmy. Okazało się, że mieliśmy rację i teraz Duńczycy muszą naprawić to w ramach gwarancji.

Dostawca drewnianych elementów zapewnia, że sprawę traktuje poważnie. Do wyników ekspertyzy podchodzi jednak z dystansem i na razie nie bierze winy na siebie.
- Dwa dni temu dostaliśmy dane z Bydgoszczy - informuje Marek Ciesielski, dyrektor zarządzający na Polskę Lilleheden. - Podchodzimy do tego proceduralnie. Ta ekspertyza nie jest wiążąca, bowiem dotyczy czegoś, co jest jednostronnym twierdzeniem. Opiera się na starych rysunkach. My też musimy to sprawdzić. Nasi specjaliści z Danii przyjadą w najbliższym, możliwym terminie. Sprawdzą nie tylko elementy zgłoszone w ekspertyzie, ale wykonają inwentaryzację całości. Warto pamiętać, że zastrzeżenia rzeczoznawcy dotyczą nie tylko drewna, ale również żelbetu i projektu hali. (...)

Współodpowiedzialnością obarcza je zarówno rzeczoznawca, jak i dyrektor polskiego oddziału Lilleheden. Niestety, kierownictwo biura nie chciało z nami rozmawiać. Pani sekretarka powiedziała, że przekaże szefowi prośbę o kontakt, nie pytając nawet o nazwisko czy numer telefonu. Roztargnienie?

Nasza hala pęka w szwach; Są poważne błędy, nie ma winnych
Jakub Ignasiak
Express Bydgoski

więcej: Express Bydgoski

Błędy w drewnianej konstrukcji dachu (Zdjęcia: 3)

Hala Łuczniczka<center><small>Hala Łuczniczka</small></center>Hala Łuczniczka

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz