DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Skandal wokół rosyjskiej IKEI

Gazeta.pl

Autor: Tomasz Bielecki
Źródło: Gazeta.pl
Data: 2004-12-14


Władze wycofały zgodę na otwarcie nowego podmoskiewskiego centrum handlowego IKEA na kilka minut przed planowaną ceremonią. - Tu chodzi o łapówki, których i tak nie zapłacimy - twierdzi firma.

Centrum handlowe "Mega-2" w podmoskiewskich Chimikach miało być otwarte w zeszły piątek wieczorem. Na uroczystość przyjechały setki gości, w tym ambasadorowie Szwecji i Niemiec.

Na kilka minut przed uroczystą inauguracją do szefów IKEI zadzwonił rosyjski urzędnik. - Władze nie zgadzają się na uruchomienie centrum, bo narusza przepisy bezpieczeństwa - powiedział. IKEA zapewnia, że usłyszała ten zarzut pierwszy raz od czasu rozpoczęcia budowy.

Skonfundowani goście pooglądali centrum zza zamkniętych drzwi i przenieśli się do pobliskiej restauracji, gdzie - po przyjęciu na koszt rozczarowanej Rosją IKEI -komentowali "gwałtowne pogorszenie się warunków inwestycji w Rosji". Ambasada Szwecji wydała oświadczenie, w którym "dziwi się lekceważeniu" szwedzkiego inwestora, który włożył 300 mln dol. w budowę centrum.

Władze Chimików oficjalnie tłumaczą, że jedna z dróg dojazdowych do centrum IKEI biegnie nad gazociągiem, który "może zostać uszkodzony wskutek ruchu samochodowego". - Mogli więc zamknąć nam tylko tę jedną drogę. Mogli nam kazać zbudować wiadukt. A przede wszystkim mogli nam powiedzieć o tym kilka miesięcy wcześniej - mówiła wczoraj "Gazecie" rzeczniczka IKEI Irina Wanenkowa.

Jej szefowie byli mniej powściągliwi. Szef rosyjskiego przedstawicielstwa IKEI Lennart Dahlgren przyznał otwarcie w poniedziałek, że IKEA jak wiele zachodnich firm jest "przedmiotem sabotażu i korupcyjnych nacisków" ze strony lokalnych władz w Rosji. - Tu chodzi o łapówki. Jesteśmy jednak poważną firmą i łapówek nie zapłacimy - mówił.

- Padliśmy ofiarą własnych europejskich standardów w stosunkach z władzami lokalnymi. Zastosowaliśmy je w Rosji i oto są wyniki - uważa Hans Herran Stennert, szef firmy Ingka do której należy IKEA.

IKEA złożyła we wtorek protest do gubernatora obwodu moskiewskiego i - jak zapewnia jej rzeczniczka firmy - ma nadzieję na uruchomienie centrum "jeszcze w tym roku".

Szwedzka firma ma wprawę w bojach z rosyjską korupcją. W pierwszej połowie lat 90. władze Moskwy blokowały sprzedaż działki pod budowę pierwszego centrum IKEI. Firma zadeklarowała, że nie zapłaci "nielegalnych prowizji" i zdecydowała się na budowę centrum tuż za granicami administracyjnymi stolicy.

Do niedawna IKEA zapowiadała, że chce zainwestować w Rosji aż 1,5 mld dol. - Na razie nie rezygnujemy - mówi Irina Wanenkowa.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz