DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Kokosowy zysk

Autor: Tobias Hürter
Źródło: Suddeutsche Zeitung
Data: 2006-05-19


Prąd z orzechów, paliwo z trzciny cukrowej... Małe państwa w kreatywny sposób uniezależniają się od rynku energii.

Rozwiązanie problemu energetycznego Samoa leżało na ulicy, na brzegu morza i na trawie pod palmami. Orzechy kokosowe rosną tam w takim nadmiarze, że się po prostu marnowały. Do czasu, gdy Muaausa Joseph Walter, generalny dyrektor samoańskiego dostawcy energii elektrycznej Electric Power Corporation wpadł przed dwoma laty na pomysł wytwarzania prądu z owoców palmowych. Na odległym archipelagu Południowego Pacyfiku mają one umożliwić coś, o czym duże kraje uprzemysłowione mogą tylko marzyć: pełną energetyczną autonomię. W ciągu sześciu lat import energii w państwie Samoa ma zostać całkowicie wyeliminowany. Dyrektor Walter chce wówczas w 100 procentach zaopatrywać swoich rodaków w energię elektryczną pochodzącą ze źródeł odnawialnych – nie pozostaje mu zresztą nic innego, gdyż Samoa nie posiada żadnych złóż paliw kopalnych.

Orzechy kokosowe to przy tym dopiero początek. „Jesteśmy otwarci i gotowi zbadać każdy rodzaj techniki, jaki można zastosować w Samoa”– mówi Walter, który na niedawnych targach w Hanowerze zapoznawał się z najnowszą technologią w dziedzinie ogniw paliwowych, wytwarzania wodoru, wykorzystania energii wiatru i fal. Walter przybył jednak do Hanoweru także po to, by samemu coś zaprezentować. „Nasza koncepcja energetyczna może być wzorem dla innych państw. Można ją zrealizować wszędzie na świecie” – twierdzi.
Idea pozyskiwania energii z orzechów kokosowych jest starsza niż państwo Samoa. Już w czasie II wojny światowej, gdy zaczęło brakować paliwa, mieszkańcy Filipin dodawali olej kokosowy do diesla w samochodach ciężarowych i generatorach. Także na Wyspach Cooka i Marshalla stosuje się olej kokosowy jako paliwo napędowe. Trik z wykorzystaniem owoców palm menedżer ds. energii Walter zapożyczył z archipelagu Vanuatu, gdzie spaliny stu prywatnych autobusów spowijają stolicę Port Vila zapachem kokosowym.
Dla Samoa projekt „Cocogen“ oznacza podwójne oszczędności. Odpada duża część importu paliwa – dotychczas musiano sprowadzać z odległości tysięcy kilometrów 15 milionów litrów oleju napędowego do samej produkcji elektryczności – a dla orzechów kokosowych znajdzie się pożyteczne zastosowanie. Jeszcze z czasów kolonialnych – Samoa było przed stu laty pod panowaniem niemieckim – kraj ma duże zasoby palm kokosowych, ale jest za mały, żeby zapewnić sobie pozycję na światowym rynku produktów. Ludność ma jednak wprawę w obchodzeniu się z kokosami. Pod względem technicznym prawie nie stanowi różnicy, czy wytwarza się z nich olej do masażu, czy paliwo napędowe. Orzechy się rozłupuje i po zmieleniu miąższu wytłacza z niego olej. Aby mogły go strawić agregaty prądotwórcze, dodawane jest doń jedynie 15 procent paliwa silnikowego z ropy naftowej.

Paliwo z biomasy także może być źródłem energii na dużą skalę. Komunikacja samochodowa w Brazylii jest w dużej części oparta na etanolu ze sfermentowanej trzciny cukrowej, która rośnie na plantacjach tego kraju. Brazylijski koncern Embraer rozpoczął w ubiegłym roku seryjną produkcję pierwszego na świecie samolotu, który lata na alkoholu. To duże wyprzedzenie Brazylii w wykorzystaniu biomasy wynika stąd, że kraj ten zaczął przestawiać się na źródła alternatywne już po kryzysie energetycznym lat 70. Od tamtej pory produkcja etanolu z trzciny cukrowej urosła do rozmiarów gałęzi przemysłowej, w której pracuje 200 tys. osób. Przykład ten pokazuje jednak również, jak niewiele biologiczne pochodzenie nośnika energii mówi o jego tolerancji przez środowisko naturalne. Trzcina cukrowa do wytwarzania alkoholu jest uprawiana w ogromnych monokulturach, intensywnie nawożona i zbierana do pięciu razy w roku. Aby uzyskać tereny na plantacje, karczuje się pierwotną puszczę.

Jako rzeczywiście długofalowy nośnik energii biomasa lepiej nadaje się w małej skali, z krótkimi drogami transportu. Jak może to funkcjonować, widać na przykładzie projektu w południowo-wschodniej Sri Lance, gdzie dwie trzecie ludności kraju nie jest podłączone do krajowej sieci elektrycznej. Obrońcy środowiska przy wsparciu organizacji pomocy w sytuacji katastrof – Diakonie-Katastrophenhilfe zbudowali tam małą elektrownię zasilaną biogazem. Powstaje on ze zgazowania rozdrobnionego, wysuszonego drewna. Generator zaopatruje w energię elektryczną 70 gospodarstw we wsi Pokunutenna i zasila instalację świetlną, która odstrasza słonie zbliżające się nocami do pól.

Drewno pochodzi z bezpośredniego otoczenia wsi i to nie z monokultur, lecz z drzew, jakie rosną pomiędzy polami. Drzewa są pożyteczne już za życia: pompują z głębokich warstw wypłukane substancje odżywcze z powrotem do góry i spulchniają glebę, która dzięki temu może lepiej wchłaniać deszcze monsunowe, przyczyniając się do zapobiegania powodziom. „Sri Lanka mogłaby stać się niezależna od importu paliw kopalnych, gdyby wykorzystała zbiory z jednej czwartej swych terenów leżących odłogiem”– mówi Peter Rottach, koordynator programu Diakonii.
W przypadku Sri Lanki jest to wizja przyszłości, ale dla Samoa już w ciągu kilku lat może stać się rzeczywistością. Muaausa Joseph Walter stawia tu na kombinację źródeł energii. Olej kokosowy ma być zastąpiony olejem palmowym, który ma lepsze właściwości technologiczne; wtedy też przestanie być potrzebny dodatek paliwa silnikowego. Duża część elektryczności ma być ponadto pozyskiwana ze zgazowanej biomasy, przy użyciu turbin koncernu MTU z Monachium. Z przedsiębiorstwem Davertwind z Greeven dyr. Walter rozmawia na temat budowy elektrowni wiatrowych. Z kolei 80 mieszkańców wyspy Apolima ma być w pełni „obsługiwanych” przez energię słońca. W ten sposób morza południowe rozwijają się, stając się wymarzonym celem nie tylko dla urlopowiczów, ale także dla wizjonerów, którzy dostrzegają szansę w źródłach odnawialnych.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz