DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Lasy Państwowe robią dziwne interesy

Puls Biznesu

Autor: Mariusz Zielke
Źródło: Puls Biznesu
Data: 2006-03-16


Giełdowy Emax wykona projekt za 600 tys. zł. Tajemniczy Handsoft chce za niego 3,6 mln zł. Kto wygrywa? To nie jest pytanie retoryczne.

Mało znana firma dostaje z wolnej ręki zlecenie za 3,6 mln zł, choć ten sam projekt duża giełdowa spółka informatyczna chciała wykonać sześciokrotnie taniej — za 600 tys. zł. Urząd Zamówień Publicznych (UZP) wyraża na to zgodę, choć we wniosku roi się od co najmniej nieścisłych informacji. W tle pozostają pokonani giganci (Siemens, Prokom, Computerland i Emax), mnóstwo sprzeczności, podejrzeń i obaw o możliwość ustawienia znacznie większych zamówień na sprzęt komputerowy o wartości powyżej 30 mln zł.

Tak Lasy Państwowe, po dwóch nieudanych przetargach, próbują zmodernizować jeden z ważniejszych systemów komputerowych — Rejestratora Leśniczego, którego za pomocą komputerów naręcznych użytkuje ponad 7 tys. pracowników.

Leśne podchody
Sprawę częściowo opisaliśmy na początku marca. Wówczas ujawniliśmy, że Lasy Państwowe podpisały umowę z Handsoftem na przeniesienie rejestratora na nowe komputery naręczne, które dopiero zostaną kupione. Wcześniej dwukrotnie to oprogramowanie próbowały kupić wraz ze sprzętem (3 tys. komputerów naręcznych typu hand-held), ale przetargi po protestach unieważniano.
Wzbudzało to wiele wątpliwości kilku konkurencyjnych firm informatycznych. Obawiały się one, że umowa z Handsoftem to wstęp do zakupu „wybranego” przez Lasy sprzętu bez uczciwego przetargu, i twierdziły, że zakup usługi przeniesienia oprogramowania na sprzęt, który dopiero zostanie kupiony, jest bez sensu.
Fakty, do których dotarliśmy, stawiają projekt w jeszcze gorszym świetle.
(...) przeczytaj cały artykuł

Firma w krzakach
Kolejne wątpliwości wzbudza rynkowa pozycja firmy Handsoft. Spółka jest zarejestrowana w Warszawie, nie ma nawet własnego biura czy choćby szyldu, a stronę internetową uruchomiła kilka dni temu. Pod podanym w rejestrach adresem zgłasza się kancelaria radców prawnych. Na prośbę o połączenie z Handsoftem asystentka woła prezesa tej spółki.
— Dzielimy biura z kancelarią, gdyż jeden z właścicieli prowadzi jednocześnie w niej działalność. Ale Handsoft ma tu trzy pokoje na własne potrzeby — wyjaśnia Adam Rybicki, prezes Handsoftu.
Przyznaje, że firma pracuje głównie dla Lasów. Zapewnia, że on i jego ludzie (według słów prezesa projektem zajmuje się 8 osób) mają bardzo duże, dziesięcioletnie doświadczenia w obsłudze tego klienta.
— Inne firmy, mówiąc, że wykonają to oprogramowanie za 600 tys. zł, zaniżają cenę. Liczą na to, że odbiją sobie na sprzedaży komputerów, na których zarobek jest dużo wyższy — twierdzi prezes.
(...) przeczytaj cały artykuł


Dyrektor IT Lasów, chwaląc współpracę z Handsoftem, twierdzi ponadto, że duże firmy deklarowały przeniesienie aplikacji na swój sprzęt, ale próby zakończyły się porażką. Według naszych informacji do prób nie doszło. Prezentowano jedynie gotowe produkty, które mogły być zmodyfikowane. Lasy nie wykazały jednak zainteresowania. Oficjalnie żaden z konkurentów Handsoftu nie chciał się wypowiadać, prawdopodobnie z obawy o konflikt z klientem.
— Gwarantuję, że gdyby ten system robiła jakaś inna firma, ostatecznie Lasy zapłaciłyby za to dużo więcej niż obecnie. Nasze szacunki są precyzyjne — twierdzi dyrektor Błasiak.
W przetargu z 2005 r. na sprzęt wraz z oprogramowaniem Handsoft startował w konsorcjum z firmą Axed, dystrybutorem komputerów Psion, które obecnie użytkują Lasy Państwowe. Być może stąd obawa konkurentów, że nowe oprogramowanie będzie najbardziej pasować do konkretnego modelu komputera.

Mariusz Zielke

Lasy Państwowe robią dziwne interesy (Zdjęcia: 2)



 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz