DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

To prawdziwa siekierezada!

Autor:
Źródło:
Data: 2006-02-22


W Koronowie (woj. Kujawsko-Pomorskie) wycięto niemal wszystkie drzewa rosnące przy głównej ulicy. - To co wyprawia Generalna Dyrekcja Dróg to jakieś szaleństwo - uważa Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja.

Ekologia.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad walczy z drzewami


Piły poszły w w ruch w ubiegłą sobotę. Wycięto jeden jesion, jedną topolę, a także 23 lipy i 29 klonów. Każde z drzew miało kilkadziesiąt lat. Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad administrującej drogą nr 56, w której ciągu jest ulica Dworcowa, drzewa wycięto, bo były suche i zagrzybione, przez co zagrażały bezpieczeństwu ruchu.

Boją się odszkodowań
To nieprawda. Reporter "Expressu", który był na miejscu, widział że ścinano całkiem zdrowe, dorodne okazy, które nie stwarzały najmniejszego niebezpieczeństwa. Pośrednio prawdziwy powód tej "siekierezady" podaje Wiesław Dziuba, dyrektor bydgoskiego oddziału GDDKiA.
- Przegrywamy proces o to, że na kogoś spadł suchy konar. Dlatego zobowiązano nas do sprawdzenia wszystkich drzew przy naszych drogach - wyjaśnia.

Drzewa w Koronowie ścięła i zabrała sobie firma "Ewador" z Nakła.
Działała na zlecenie Dyrekcji Dróg przy błogosławieństwie gminy.
Fot. Jarosław Jakubowski

Zgodę na wycinkę wydał Urząd Miejski w Koronowie. W decyzji zezwalającej na usunięcie drzew napisano, że Generalna Dyrekcja ma posadzić co najmniej tyle drzew, ile wycięła.
- Drzewa będą nasadzone jeszcze w tym roku przy okazji remontu ulicy Dworcowej - twierdzi burmistrz Zygmunt Michalak.

Bo nas drzewa zabijają
Burmistrz być może nie wie o tym, ale nowe drzewa z pewnością nie wyrosną w tych samych miejscach.
- Nie wydamy zgody na posadzenie ich w koronie drogi, tylko poza pasem drogowym - zastrzega dyrektor Dziuba.
Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja zrzeszającego ekologów w całym kraju, jest wstrząśnięty działalnością drogowców.
- W całym kraju zapanowało szaleństwo wycinania przydrożnych drzew. Ale to nie drzewa są powodują wypadki, tylko pijani kierowcy, piraci drogowi i dziurawe jezdnie. W październiku ubiegłego roku w Warszawie zorganizowaliśmy happening pod hasłem "Uwaga, bo nas drzewa zabijają", który miał pokazać absurd takiego myślenia. Niestety, spotykamy się z silniejszym lobby przeciwników drzew - mówi Jacek Brożek.

Express Bydgoski, 17.02.2006
Jarosław Jakubowski
j.jakubowski@express.bydgoski.pl


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz