DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Moskwa nie chce polskich wyrobów z drewna

Autor:
Źródło:
Data: 2005-11-30


Mamy kolejny kryzys w handlu z Rosją. Jego skutki mogą spowodować wielomilionowe straty dla polskich eksporterów - pisze "Rzeczpospolita. "Chodzi o politykę, a nie o biznes" - twierdzą rozmówcy dziennika.

"Rzeczpospolita" informuje, że Rosjanie wydłużyli listę produktów z Polski, których nie chcą wpuszczać na swoje terytorium. Nowa lista została opublikowana w poniedziałek w nocy. Oprócz żywności znalazły się na niej także m.in. wyroby z drewna. Wielkość ich eksportu nie jest duża. Ale wprowadzenie ich do wykazu zakazanych produktów zaostrza spór handlowy między naszymi krajami. Zakaz obejmuje już 8 proc. wartości polskiego eksportu do Rosji.
Te kroki są wyjątkowo surowe w stosunku do przewinienia - powiedział "Rzeczpospolitej" wiceminister rolnictwa Lech Różański.
Co zarzucają nam Rosjanie tym razem? Ich służby weterynaryjne i sanitarne wykryły niedawno w produktach roślinnych importowanych z Polski 17 przypadków występowania szkodników.
(...)
Nie mam wątpliwości, że konflikt o świadectwa fitosanitarne i weterynaryjne ma podłoże polityczne. Przez ostatnie 15 lat było sporo takich konfliktów - powiedział "Rz" Janusz Steinhoff, wicepremier w rządzie AWS. Przypomina on, że kilka tygodni temu Rosjanie zwrócili się do nas z wnioskiem o zmianę warunków umów o dostawy gazu. Lista zapalnych postulatów ostatnio wyjątkowo się wydłuża i trzeba je szybko wyjaśnić - mówi były wicepremier.
Pewne jest, że za rosyjski zakaz zapłacą polscy eksporterzy. Szacujemy, iż każdy miesiąc będzie ich kosztował ok. 85 mln zł. Polski eksport jest zbyt duży, by mocno ucierpiał na zakazie, ale pojedyńcze polskie firmy to odczują. Dotyczy to zwłaszcza producentów warzyw i owoców - usłyszała "Rz" w polskiej ambasadzie w Moskwie.

(...)

Unia Europejska sugeruje jednak, aby na razie samodzielnie porozumieć się z Rosjanami. Mamy wcześniejsze doświadczenia takich sporów z Rosją krajów członkowskich. I na ich podstawie uważamy, że najlepszą drogą rozwiązania konfliktów są negocjacje dwustronne - powiedział dziennikowi Philip Todd, rzecznik Komisji Europejskiej do spraw zdrowia i ochrony konsumentów. Według Brukseli pierwszym etapem są kontakty na poziomie eksperckim miedzy Warszawą i Moskwą. Dopiero kiedy one nie przyniosą rezultatu, Warszawę może zastąpić Bruksela. (PAP) (info: wiadomości wp)

więcej: Rzeczpospolita - Moskwa znów zakazuje


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz