DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Umiera dąb Bartek

Autor:
Źródło:
Data: 2005-11-04


Pieniądze mu nie pomogą. Umiera dąb "Bartek" - najstarsze drzewo w Polsce, rosnące w gminie Zagnańsk koło Kielc. Trwa właśnie kolejna akcja pomocy. Żadne pieniądze nie są w stanie uratować umierającego drzewa - twierdzą specjaliści i naukowcy badający stan dębu „Bartek".

Przeczytaj także: Podpierają Bartka

Mimo tego, wciąż podejmowane są dramatyczne próby pomocy drzewu. O tym, czym dla ziemi świętokrzyskiej jest dąb „Bartek" nie trzeba nikomu tłumaczyć. To nie tylko pomnik przyrody, ale także wspaniały symbol trwania i przemijania. Naukowcy i leśnicy robią wszystko aby przedłużyć życie drzewa. Właśnie podkładane są nowe podpory do dziewięciu już, istniejących, wzmacniające konary i pień drzewa. Wokół „Bartka" zaczynają się także tworzyć komitety i stowarzyszenia społeczne na rzecz pomocy dla drzewa. Czy wykorzystanie zabiegów marketingowych pomoże uratować umierający symbol? Od kilku lat dochodzą alarmujące informacje, że dąb umiera. Atakuje go grzyb, a także zachodzą nieodwracalne procesy starzenia się drzewa. Na to nie ma lekarstwa...
- Stan „Bartka" jest zły. Pod względem sanitarnym, zdrowotnym i fizjologicznym drzewo powoli umiera - powiedział nam Jarosław Pajdak, wojewódzki konserwator przyrody. - Kilka lat temu przeprowadzaliśmy specjalistyczne badania diagnostyczne i monitoring drzewa, który wykazał, że zaatakował go grzyb. Krótko mówiąc, „Bartek" jest od środka drążony, atakowana jest jego najważniejsza część, drzewo twarde. Nie wynaleziono do tej pory leku i nie ma specjalisty, który potrafiłby coś na to zaradzić. Dodatkowym problemem jest jeszcze jeden pasożyt w postaci grzyba, który atakuje blaszki liści dębu. To również sprawia, że kondycja fizjologiczna „Bartka" jest zła - mówi Jarosław Pajdak.

W 1906 roku drzewo uszkodził pożar stojących w pobliżu zabudowań. W latach dwudziestych obumarłe fragmenty pnia drzewa zabezpieczono betonowymi plombami. 3 kwietnia 1991 roku uderzył w „Bartka" piorun, uszkadzając jeden z konarów i powodując zapalenie się części pnia. Osiem lat temu postawiono pod rozłożystymi konarami drzewa pierwsze podpory, tak aby uchronić drzewo przed przewróceniem. Kilka dni temu wylano fundamenty pod trzy nowe podpory, mają one wzmocnić pień drzewa i podtrzymać jeden z większych konarów. - W uzgodnieniu z wojewódzkim konserwatorem przyrody i po wykonaniu odpowiednich badań ustalono, że pod konary „Bartka" mają być ustawione trzy dodatkowe metalowe podpory - powiedział nam Edward Haładaj, główny leśniczy Nadleśnictwa Zagnańsk. - Około 80 procent korony dębu jest przechylone na północną stronę. Siedem lat temu oderwał się i pękł spory kawałek kory i drzewo jest osłabione. Aby je ratować zdecydowaliśmy się na podstawienie podpórek. Była to w całości moja inicjatywa, pieniądze na poprawę stanu technicznego otrzymaliśmy od prywatnych sponsorów, którym za pomoc dziękujemy. Jarosław Pajdak, wojewódzki konserwator przyrody dodaje, że podpory mająjak najmniej ingerować w konstrukcję dębu. - Podpory są tak skonstruowane, żeby były jak najlżejsze. W miejscu gdzie będą się stykały z konarem mają zainstalowane coś na kształt łoża, aby konar jedynie lekko w nim spoczywał. Zależało nam, żeby nie ocierał drewna, ponieważ wówczas następuje obumieranie.

Elżbieta Zemsta
Pełny tekst: Echo Dnia , 2005.11.03


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz