DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Co robi Kulczyk w tartaku? - Nowy inwestor DPPD

Gazeta Przemysłu Drzewnego

Autor: Małgorzata Marianowska
Źródło: Gazeta Przemysłu Drzewnego
Data: 2005-10-11


Timbermil to nowa spółka drzewna, dzierżawiąca trzy tartaki na Dolnym Śląsku – spółka-córka zależna od Kulczyk Holding. Jan Kulczyk, znany biznesmen, inwestował dotychczas w branżę telekomunikacyjną, motoryzacyjną i energetyczną. Czy w przemyśle drzewnym poczuł żyłę złota?

Timbermil dzierżawi trzy tartaki, należące do Dolnośląskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Są to zakłady w Miliczu, Wołowie i Ścinawce Średniej. Dwa pierwsze specjalizują się w przerobie drewna iglastego, trzeci produkuje tarcicę liściastą. Dyrektor tartaku w Miliczu Marek Plewa nie ukrywa, że w dalszej perspektywie, po zakończeniu okresu dzierżawy, inwestor myśli o kupnie zakładów.

Efekty burzy
W jaki sposób podupadające tartaki, z przestarzałym parkiem maszynowym, mają przynieść spółce Timbermil dochody? I jeszcze jedno pytanie, które zadają sobie okoliczne tartaki, mające problemy z kupnem drewna okrągłego – skąd tartaki Kulczyka mają surowiec?
- Z przydziału, który należał się DPPD, nie dostaliśmy nic. To, że jesteśmy obecnie wręcz zasypani surowcem, to zasługa nowego inwestora, jego skutecznych negocjacji i... natury. Dostaliśmy surowiec, który został powalony w wyniku huraganów, jakie przeszły nad śląskimi lasami - mówi Marek Plewa, dyrektor tartaku w Miliczu.
30 maja br. na terenie nadleśnictwa Oleśnica miała miejsce wichura, która wywróciła 100 tys. m3 drzew. Masa ta została wystawiona na przetargu, do którego przystąpiła firma Timbermil. Inwestor kupił w drodze przetargu 5000 m3 drewna wielkowymiarowego sosnowego i 1000 m3 dębu, które przetransportowano do wszystkich trzech zakładów: sosnę do Milicza i Wołowa, dąb do Ścinawki Średniej.

Chcemy takiego klienta
- Timbermil zgłosił zapotrzebowanie na najbliższy rok i jeśli zostaną na tym terenie, będą naszym stałym klientem. Dla mnie to dobra firma, bo zrealizowała umowę odnośnie tego, na co zawarła przetarg, działając na zasadzie rzetelności kupieckiej - mówi Stanisław Bazan, nadleśniczy Oleśnicy Śląskiej.
Nadleśnictwo Oleśnica Śl. jest pierwsze pod względem pozyskania drewna na terenie wrocławskiej RDLP. Roczny etat cięć wynosi 107 tys. m3.
Dobra współpraca z dostawcą surowca to pierwszy krok do sukcesu nowej spółki. Kolejnym powinna być inwestycja w parki maszynowe dzierżawionych zakładów.

Niezły park
Tartak w Miliczu jest jednym z najlepiej wyposażonych spośród wszystkich należących do DPPD. Posiada trak DTR63 oraz maszyny takich firm, jak Costa czy Cefla. W zakładzie stoi też suszarnia Vanicek. Potencjał produkcyjny ocenia się na 30 000 m3 rocznie. Obecnie przerabia się na jednej zmianie 1000 m3.

Kto da więcej?
Inwestor myśli jednak bardzo poważnie o zwiększeniu produkcji.
- Wszystko rozstrzygnie się po 31 października. Wówczas upływa termin dzierżawy i Timbermil będzie szykował się do zakupu zakładów nie tylko w Miliczu, ale również Wołowie i Ścinawce. Na razie nie mogę mówić o szczegółach, bo mamy gorący czas w firmie - mówi Jagoda Szoner, prezes firmy.
Ten gorący czas wywołał prawdopodobnie syndyk masy upadłości DPPD, który już wystawił wszystkie swoje tartaki na sprzedaż. Został już ogłoszony przetarg. Do kupienia są tartaki w Miliczu, Wołowie, Ścinawce Średniej, Bielawie, ale także m.in. nowoczesna wytwórnia trójwarstwowego parkietu Dreco-system w Pieszycach i Wrocławiu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Timbermil zainteresowany jest kupnem nie tylko tych trzech, obecnie dzierżawionych tartaków, ale w sumie około 10 zakładów.
Ceny wywoławcze nie są wysokie. Zakład w Ścinawce Średniej – tartak - wystawiono już za 949 980 zł. Z tartaków najdrożej wyceniono zakład w Miliczu – prawie 4 mln zł. Jeszcze więcej ma kosztować wytwórnia parkietu – ponad 13 mln. zł. Na składanie ofert przetargu przedsiębiorcy mają cały październik. Wówczas syndyk przeprowadzi rozmowy z oferentami. W warunkach sprzedaży zastrzegł sobie jednak "prawo swobodnego wyboru oferty, odstąpienia od przetargu lub jego unieważnienia". No i najważniejszy zapis: prawo pierwokupu zakładów w Ścinawce, Wołowie i Miliczu ma dzierżawca, a więc spółka Jana Kulczyka. Podobnie jest z wytwórnią parkietu w Pieszycach i Wrocławiu.

Eksport czy rynek krajowy?
Kupno zakładów i ich doinwestowanie to nie wszystko.
Trzeci ważny krok do sukcesu spółki to znalezienie rynków zbytu na produkowane towary. Na terenie samego powiatu Milicz znajduje się osiem zakładów przerobu drewna, które narzekają na rynki zbytu.
Jest wśród nich choćby firma Planson czy jeden z tartaków firmy Kaszub.
Najbardziej obawiają się one ze strony Timbermilu konkurencji pod względem rynków zbytu.
Słaby popyt na wyroby tartaczne był jednym z powodów upadku DPPD. Firma od dłuższego czasu borykała się z problemami finansowymi. Kiedy stan zadłużenia przekroczył majątek spółki, jej zarząd wystąpił do sądu z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, co nastąpiło 11 stycznia. Jeszcze na początku roku w milickim tartaku pracowały 42 osoby. Niestety, na niemal pół roku te miejsca pracy zlikwidowano. Nowy inwestor – Timbermil – jest dla powiatu borykającego się z wysokim bezrobociem zbawienny. Od kiedy tartak wznowił produkcję – w czerwcu br. – zatrudnienie znalazły 24 osoby. Czy Kulczyk Holding będzie tworzył kolejne miejsca pracy w przemyśle drzewnym, okaże się już za miesiąc, kiedy poznamy rezultaty przetargu na tartaki DPPD.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz