DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Swarzędz balansuje na krawędzi bankructwa

Gazeta.pl

Autor: pm, and
Źródło: Gazeta.pl
Data: 2005-09-30


Najsłynniejsza polska firma meblarska ucieka grabarzowi spod łopaty. W czwartek Swarzędz dogadał się z BRE Bankiem w sprawie redukcji części gigantycznego długu spółki.

Balansujący na krawędzi bankructwa Swarzędz został okrzyknięty przez maklerów bohaterem środowej sesji na giełdzie. Jego notowania podskoczyły aż o 37 proc. (do 1,19 zł)! Właściciela zmieniła jedna trzecia wszystkich akcji spółki. Przyczynę gwałtownego wzrostu inwestorzy poznali dopiero w czwartek. Po sesji znany producent mebli poinformował w komunikacie, że dogadał się z BRE Bankiem w sprawie redukcji części swego gigantycznego długu. Bank postanowił umorzyć niemal połowę z 14 mln zł zadłużenia Swarzędza. Czy ktoś wiedział o tej korzystnej informacji wcześniej? - Zainteresowaliśmy się sprawą. Sprawdzamy, kto kupował i zarobił - powiedział "Gazecie" Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.

Meblarska firma balansuje na krawędzi bankructwa od mniej więcej roku. Aby spłacić bank i innych wierzycieli Swarzędz, ogłosił niedawno nową emisję. Firma zaoferuje inwestorom 53 mln akcji, co ma jej dać 34,6 mln zł. Z tej kwoty aż 25 mln pójdzie na długi.

Nowy prezes Swarzędza Jarosław Król, który do tej pory pracował w TP SA oraz PGNiG, chce też wdrożyć program naprawczy. Nowa strategia ma wykorzystać najmocniejszą stronę spółki - markę.

Nazwę Swarzędz rozpoznaje 71 proc. rodaków. Dla porównania Ikeę - 54 proc. (badania Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli).

Zdaniem Króla spółka skoncentruje się na projektowaniu mebli oraz dystrybucji, przy jednoczesnym zlecaniu produkcji na zewnątrz.

Dodatkowo firma ma wejść w segment tanich mebli, które będzie sprzedawać pod nazwą Swarzędz Unisystem.

Analitycy do tych planów podchodzą z rezerwą, przypominając, że Swarzędz już kilka razy nabił inwestorów w butelkę.

Kiedy 15 lat temu spółka jako jedna z pierwszych państwowych firm debiutowała na warszawskiej giełdzie, wróżono jej świetlaną przyszłość.

Firma jednak otwierała sklepy w ekskluzywnych punktach miast, gdzie obowiązywał horrendalny czynsz. Swarzędz oferował drogie meble w krótkich seriach, gdy maszyny były zaś przystosowane do masowej produkcji na wielką skalę. Efekt? Towar stał w magazynach. W grudniu 1998 r. wierzyciele umorzyli firmie prawie połowę z przekraczających 90 mln zł długów.

Kolejne załamanie przyszło na przełomie 2002 i 2003 r. Tym razem Swarzędz nie umiał zbudować rynków zbytu za granicą.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz