DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Emigracja zarobkowa Polaków

Autor:
Źródło: MSZ
Data: 2005-09-27


Włoski dziennik "Il Sole 24 Ore" z 23 bm publikuje artykuł Leonarda Maisano dotyczący napływu polskiej wykwalifikowanej siły roboczej do tych państw członkowskich Unii, które nie wprowadziły po 1 maja 2004 okresów przejściowych ani żadnych innych restrykcji emigracyjnych.

Jak zaznacza autor artykułu, państwa te (Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja) nie dały się zastraszyć francuskiej propagandzie "polskiego hydraulika" i przyjęły polską siłę roboczą.

Wbrew panującym wcześniej obawom Polacy nie pozbawili miejsc pracy dotychczasowych pracowników (Maisano przypomina tutaj sierpniowy strajk operatorów narodowości indyjskiej pracujących dla Gate Gourment, którzy obawiali się masowych zwolnień i zastąpienia ich przez Polaków, pracujących na niższych stawkach) i tylko w rzadkich przypadkach podnieśli konkurencję obniżając koszty produkcji.

REKLAMA
Cennik usług reklamowych



Dziennikarz podkreśla natomiast, iż polska siła robocza "wypełniła dotychczas występujące luki strukturalne na rynku pracy (...) polscy pracownicy charakteryzują się przede wszystkim wysokimi kwalifikacjami specjalistycznymi, które w społeczeństwach państw UE już nie występują, lub są niezmiernie rzadkie". Dziennikarz informuje, iż najczęściej wykonywanymi przez Polaków zawodami są: kierowca, spawacz, stolarz, czy pielęgniarz, a pośród innych państw UE, które otwarły swoje granice po 1 maja 2004 Wielka Brytania wydaje się być przez nich preferowana. Fenomen emigracji zarobkowej dotyczyć zaczyna również osób z wyższym wykształceniem. Na dowód tej tezy Maisano przytacza przykład łódzkich anestezjologów, którzy po pracy w państwowych szpitalach, udają się w wolne weekendy do Wielkiej Brytanii, gdzie po 48 godzinach pracy zarabiają równowartość ich dwumiesięcznej pensji w Polsce. Powstają również projekty przeprowadzania szkoleń dla osób planujących wyjazd do pracy za granicą: "W Warszawie otwarta została szkoła dla dentystów wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii" a "Kalmena, szwedzka spółka doskonalenia zawodowego, organizuje kursy językowe dla lekarzy i pielęgniarzy zainteresowanych wyjazdem do pracy, zapewniając im w przyszłości umowę na czas określony (minimum półtora roku) ze szwedzkim ministerstwem zdrowia". Jak podkreśla dziennikarz, w świetle tak intensywnego fenomenu emigracji, Polska po raz pierwszy w swojej historii uwzględnić musi w swoich sondażach wyborczych liczne głosy, które napłyną spoza jej granic. Szacuje się, iż będzie ich około 800 tysięcy (w okręgu warszawskim głosujący poza granicami RP stanowić będą 20% uprawnionych do głosowania). Zdaniem włoskiego dziennikarza, opierającego się o wypowiedź Cezarego Niewiarowskiego z Gazety Wyborczej, przewidzieć można nawet preferencje wyborcze tego "elektoratu z zagranicy": "wyborcy żyjący poza Polską głosują z reguły na prawicę".
W zakończeniu Maisano podkreśla, iż pośród obywateli nowych państw członkowskich Polacy są bardziej skłonni do poszukiwania pracy za granicą w porównaniu z Czechami, Słoweńcami czy Węgrami. Sytuacja ta powoduje jednak, iż już teraz w Polsce brakować zaczyna osób wykonujących niektóre zawody, na przykład stolarzy. Polscy eksperci rynku pracy przewidują jednak, iż luki te zapełnione zostaną wkrótce napływem siły roboczej z Ukrainy.

 

z serwisu MSZ


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz