DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Sołowow drogo sprzedaje przyszłość

Rzeczpospolita

Autor: Marcin Czekański
Źródło: Rzeczpospolita
Data: 2005-09-07


Publiczna oferta akcji Barlinka, która rozpoczęła się wczoraj, jest atrakcyjna dla tych, którzy uwierzą w śmiałą wizję rozwoju spółki.

Barlinek sprzedaje się drogo. Oferujący walory spółki Dom Maklerski BZ WBK wycenił ją metodą DCF na 625 - 736 mln zł: czyli od 7,1 do 8,4 zł za akcję. Spółka ogłosiła, że przedział cenowy dla emisji 22 mln akcji wyniesie od 6,3 zł do 7,4 zł. Jednak przy cenie 6,3 zł za akcję wskaźnik cena do zysku spółki wyniesie w tym roku aż 18,2 (na podstawie prognozy zysku), przy cenie 7,3 zł sięgnie 20,8. Dla porównania wskaźnik ten dla spółek branży drzewnej i papierniczej notowanych na giełdzie wynosi 12,2 (według notowań z poniedziałku). Już jednak w przyszłym roku ma się on obniżyć dla Barlinka do 12,8 przy cenie 7,3 zł i 11,2 przy cenie 6,4 zł. Uwzględniając zysk za 2007 rok, wskaźnik ten obniży się do 7,9 i 6,9.

To właśnie przyszłą wizję poprawy zysków i rozwoju spółki sprzedaje inwestorom Michał Sołowow. Barlinek planuje budowę za granicą, w ciągu 3 - 4 lat, drugiej fabryki desek podłogowych, najprawdopodobniej w Rosji lub na Ukrainie, a wcześniej - w 2007 roku - zamierza uruchomić pierwszy tartak poza krajem, też na Ukrainie. Wartość obu inwestycji może wynieść 260 mln zł. Pozwolą one zwiększyć moce produkcyjne firmy do 8 mln mkw. desek podłogowych. Oznaczać to będzie awans Barlinka do ścisłej światowej czołówki. Jak powiedział "Rz" prezes spółki Paweł Wrona, Barlinek chce zainwestować na Wschodzie nie tylko z powodu dynamicznie rosnącego tam rynku, ale też z chęci uniezależnienia się od wahań kursowych. Spółka większość przychodów uzyskuje z eksportu do strefy euro, natomiast na Wschodzie w rozliczeniach stosowany jest amerykański dolar. Kolejny powód to dostępność surowca drzewnego - w Polsce drewna brakuje, w Rosji czy na Ukrainie jest go pod dostatkiem, i to znacznie tańszego (różnice sięgają 15 - 25 proc.).

Inwestujący w akcje Barlinka nie mają co liczyć na dywidendę. - Przez najbliższe trzy lata nie planujemy rekomendować akcjonariuszom jej wypłaty, teraz najważniejsze są inwestycje - wyjaśnia Paweł Wrona.

Analitycy Biura Maklerskiego PKO BP uważają, iż inwestycja w akcje Barlinka jest atrakcyjna przy cenie 6,6 zł za akcję.

- Przedział cenowy jest dosyć wysoki, jednak moim zdaniem prognozy wzrostu zysków mają duże szanse na realizację, dzięki czemu Barlinek jest atrakcyjną inwestycją długoterminową. Nie można jednak liczyć na gwałtowny wzrost kursu po debiucie - twierdzi Robert Nejman, doradca inwestycyjny i zarządzający aktywami w Internetowym Domu Maklerskim.

- Atutem spółki jest to, że należy do Michała Sołowowa. To inwestor, który potrafi dobrać właściwych zarządzających, ma umiejętność przewidywania zagrożeń. Jego spółki notowane na giełdzie to bardzo dobre inwestycje długoterminowe - wylicza Nejman. Również Hanna Kędziora z PKO BP jako zaletę Barlinka podaje, że Michał Sołowow, który po emisji będzie miał 74,8 proc. akcji spółki, nie sprzeda ich przez dwa lata.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz