DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Meble z rosyjskiego drewna

Rzeczpospolita

Autor: Iwona Trusewicz
Źródło: Rzeczpospolita
Data: 2005-08-24


Polskim firmom przybył potężny konkurent. W Kaliningradzie ruszył nowoczesny zakład Lesobałt.

W obwodzie kaliningradzkim, który graniczy z Unią Europejską, działa 160 zakładów meblarskich, które do tej pory elementy i półfabrykaty do produkcji kupowały przede wszystkim w Polsce.

Dzięki nim w ostatnich latach tylko na Mazurach przybyło kilkadziesiąt nowych tartaków. Ta sytuacja może się szybko zmienić za sprawą rosyjskiego zakładu. - Ten kombinat to połączenie polskich Lasów Państwowych z fabryką drzewną - mówi o Lesobałcie Jarosław Czubiński, konsul generalny Rzeczypospolitej w Kaliningradzie.

Lesobałt to według jego dyrektora generalnego Anatolija Jakimowa "zakład wykorzystujący zaawansowane technologie, wyposażony w najnowocześniejsze niemieckie maszyny i linie produkcyjne, który nie ma sobie podobnych ani w Rosji, ani też w Europie".

Inwestycja kosztowała prawie 70 mln euro w pierwszym etapie. W przyszłym roku ruszyć ma drugi etap rozbudowy zakładu, który pochłonie prawie 100 mln euro.

Lesobałt sprowadza drzewo z Syberii. Z modrzewia, sosny i jodły produkuje płyty meblarskie, budowlane elementy wykończeniowe, suszone deski, stolarkę drzwiową i okienną. Docelowo zatrudniać ma pół tysiąca ludzi.

Miesięcznie może produkować do 25 tys. m sześc. desek, elementów budowlanych i stolarki. W firmie trwa zawieranie pięcioletnich kontraktów na dostawy obrobionych belek do fabryk w Europie i do USA. Wielkość dostaw ma wynieść ok. 140 tys. m sześc. rocznie.

- Na razie naszą produkcją najbardziej zainteresowane są firmy niemieckie. Liczymy, że i polskie zwrócą na nas uwagę, bo jesteśmy konkurencyjni i działamy w wolnej strefie ekonomicznej - powiedział "Rz" Igor Kobzariew, pierwszy zastępca dyrektora generalnego Lesobałtu.

Stefan Tkaczyk, prezes zatrudniających 4500 osób Mazurskich Mebli International w Olsztynie, mówi, że wobec rosnących z roku na rok cen polskiego drewna, rosyjska inwestycja jest "bardzo interesująca".

- Już dziś sprowadzamy około 10 procent surowca z Rosji, a rocznie przerabiamy 100 - 110 tys. m sześc. drewna przede wszystkim liściastego, ale także sosny. Dlatego, jeżeli ceny i jakość oferowane przez firmę z Kaliningradu będą korzystne, to na pewno zaczniemy u nich kupować. Atutem jest bliskość tego zakładu. Minusem - mało przejść granicznych z Rosją i ich niska przepustowość - wylicza prezes Stefan Tkaczyk.

Elementem, na który zwraca uwagę, jest postępujący w ostatnich latach wzrost liczby miejsc pracy w obwodzie kaliningradzkim. Potwierdza to konsul Jarosław Czubiński.

- Działają tu jeszcze trzy duże zakłady celulozowo-papiernicze, które także się modernizują i rozrastają.

Na początku sierpnia rosyjski Gazprombank udzielił 22,4 mln dolarów kredytu inwestycyjnego Niemeńskiemu Kombinatowi Celulozowo-Papierniczemu. Kredyt jest siedmioletni i gwarantowany przez rządową agencję Export Development Canada. Kombinat kupi za te pieniądze maszyny i linie do sortowania, mycia i bezchlorowej obróbki celulozy produkcji kanadyjskiej firmy GL&V.

- Rosjanie zaczęli chronić swój rynek pracy solidnymi inwestycjami, a my jakoś nie możemy się przez lata dopracować rządowej strategii ochrony zatrudnienia w przemyśle drzewnym. I to skutkuje ciągłą utratą miejsc pracy - uważa prezes MMI.

Tymczasem największy swój polski tartak buduje w mazurskim Wielbarku koncern szwedzki IKEA. Tartak ma pracować na rzecz polskich zakładów Ikei i przerabiać 250 tys. m sześc. drewna rocznie. Dostawy zagwarantowały dyrekcje Lasów Państwowych w Olsztynie i Białymstoku. Inwestycja wzbudziła protesty właścicieli małych tartaków i zakładów meblarskich. Jeżeli dla nich nie starczy polskiego drewna, być może poszukają go w Rosji.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz