DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Surowiec drzewny: Rynek sterowany

Drewno.pl

Autor: do wiad. redakcji
Źródło: Drewno.pl
Data: 2005-08-23


Po kilkunastu latach transformacji nie ma już wątpliwości, że idea wolnego rynku w naszym kraju to utopia. Były afery: węglowe, paliwowe będzie afera drzewna.

Fot. Drewno.pl

Urzędnicy mający dostęp do decydowania w sprawach związanych z finansami państwowymi nie mogą oprzeć się pokusie "majstrowania i kombinowania". Już za chwilę dowiemy się o ciemnych kulisach sprzedaży surowca. Dyrektor Lasów Państwowych wprowadził ekonomiczny idiotyzm i społeczną niesprawiedliwość. Ten przejaw nieodpowiedzialności stworzył kastę uprzywilejowanych firm, które nie muszą się martwić o konkurencyjność, gdyż mają sztucznie obniżone ceny i zagwarantowane ilości surowca. Podstawą zasadą w ekonomii jest zasada, żeby jak najtaniej wyprodukować i jak najdrożej sprzedać. Co do kosztów produkcji w Lasach Państwowych to można zobaczyć i porównać statystyki z innymi krajami. Jako ciekawostkę można podać że w Skandynawii o wiele zasobniejszej w powierzchnię leśną pracuje 10 razy mniej leśników. Ciekawe jest jednak to, że dyrektor Lasów Państwowych stawia idiotyczną tezę, że lepiej sprzedać tanio niż drogo. Wiadome jest wszystkim (oprócz dyrektora Lasów Państwowych), że nie ma bezpłatnych czy darmowych dóbr i jeżeli ktoś kupuje jakieś dobra taniej, to ktoś inny musi zapłacić drożej. Dyrektor nie chce sprzedawać surowca małym i średnim firmom, które płacą więcej. Przecież to ewidentne działanie na niekorzyść Lasów Państwowych. Problem w tym, że lasy są w Polsce państwowe, czyli niczyje i nie muszą się kierować rozsądkiem.

Dla przykładu: jeżeli Lasy Państwowe maja w ciągu roku do sprzedania 8 mln m3 surowca to surowiec ten zostanie sprzedany do dużych firm po 170,00 zł – przychód wyniesie 1.360.000.000,00 zł. Jeżeli ta sama ilość zostanie sprzedana małym i średnim firmom, które płacą minimum 200,00 zł – przychód wyniesie 1.600.000.000,00 zł, czyli o 240 mln zł rocznie więcej. W tym momencie nasuwa się logiczne pytanie, jeżeli dyrektorowi uda się wyeliminować małe i średnie firmy, i będzie sprzedawał tylko dużym i tanio to w jaki sposób pokryje tą gigantyczną 240 mln różnicą? Czy wytnie 1,3 mln m3 surowca więcej po niższej cenie (państwowego, niczyjego lasu)? Jeżeli dyrektor Lasów Państwowych twierdzi publicznie, że dla Lasów Państwowych jest opłacalna sprzedaż eksportowa po 35 Euro tj. 140 zł locco granica (locco las to tylko 110 zł) to wszystko wskazuje że tak zrobi. Dodać trzeba niezorientowanym, że polskie firmy za gorszy surowiec muszą zapłacić minimum 200 zł tj. 50 Euro.

Ta nienormalna sytuacja skłania do zadania pytania czy w gospodarce wolno rynkowej zdarzał się cud gospodarczy i przerób surowca tartacznego okazał się złotym interesem? Nastał olbrzymi deficyt drewna. Wszystkim podmiotom brakuje olbrzymiej ilości surowca. Z tego powodu firmy nie mogą sprostać olbrzymiej liczbie zamówień. Lasy Państwowe, które kierują się zasadami wolnego rynku nie bardzo wiedzą jak ten problem (popytu i podaży) rozwiązać.

Otóż w "normalnych" krajach, w sytuacji gdy nie ma równowagi między podażą i popytem to wolny rynek ma narzędzie do jego stymulowania – cenę. Jeżeli Lasy Państwowe twierdzą, że jest deficyt surowca, to jedynym rozsądnym i zgodnym z prawem działaniem jest podniesienie jego ceny. Tak jak to się dzieje na przykład z ropą i wieloma innymi surowcami. Problem w tym, że producenci, co najdziwniejsze ci, którzy mają zagwarantowane dostawy wnioskuję o obniżenie cen. Ponieważ ceny surowca tartacznego w Polsce przekroczyły ceny na świecie najlepiej byłoby obniżenie cen powiązać z eliminacją konkurencji poprzez zaprzestanie dostarczania surowca małym i średnim firmom (czyli ograniczyć dostęp do rynku). W tej sytuacji należy zapytać prezesów firm które takie postulaty zgłaszają, co zrobią gdy duży zagraniczny podmiot, który zaproponuje Lasom Państwowym kupno trzy razy większej ilości surowca w tej samej cenie pod warunkiem zaprzestania dostaw do firm działających obecnie na rynku? Może to wyglądać tak. Co to za "szopo-traki" co przerabiają 200.000 tyś metrów my postawimy tartak przerabiający milion metrów. Albo pięć takich zakładów pod warunkiem zagwarantowania dostaw. W naszych warunkach oznacza to likwidację wielu miejsc pracy. Czy nie lepiej nie manipulować wolnym rynkiem ?

Stare przysłowie mówi, że "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". To co zrobił pomysłodawca zasad sprzedaży drewna oraz dyrektor generalny je wprowadzając będzie skutkować bardzo poważnymi konsekwencjami.

Po pierwsze: jest dla wszystkich oczywiste, że Lasy Państwowe złamały obowiązujące prawo: polskie i unijne. Jeżeli to zostanie potwierdzone to otworzy się droga do roszczeń dla firm, które poniosły straty z tego tytułu.

Po drugie: rozmowy Lasów Państwowych z Unią Europejską w sprawie dotacji mogą zostać zamrożone a Komisja Europejska może wszcząć postępowanie w sprawie niedozwolonych praktyk.

Po trzecie: nie bardzo wiadomo jak uporządkować rozregulowany rynek. Będzie to na pewno bardzo bolesne dla wielu firm. Wiele miejsc pracy zostanie zlikwidowanych.

Lasy Państwowe popełniły wielki błąd. Jak się coś sprzedaje, to trzeba wiedzieć na jakich warunkach można to robić, żeby nie łamać przepisów. Wszystko może być proste tylko trzeba mieć fachowców. Obawiam się, że Lasy Państwowe nie do końca sobie zdają sprawę jaką uruchomiły machinę. Potraktowanie małych i średnich przedsiębiorców jak motłoch, jak obywateli drugiej kategorii nie znających swoich praw będzie bardzo kosztowne dla całego sektora leśno – drzewnego. Urzędnicy z tytułami naukowymi, którzy nie zapomnieli wiedzy z ekonomii politycznej socjalizmu powinni ponieść odpowiedzialność za swoje pomysły zawracania historii.

Ich dzisiejsze propozycje można nazwać usiłowaniem kradzieży zuchwałej. Miejmy nadzieję że wśród tych urzędników znajdą się ludzie uczciwi, którzy nie będą chcieli przyłożyć ręki do tej absurdalnej polityki sprzedaży surowca – czytaj: naruszenie zasad gospodarowania środkami i majątkiem publicznym (co skutkuje odpowiedzialnością karną).


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz