DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Małe tartaki też chcą być duże - komentarz II

Autor: do wiad. redakcji
Źródło:
Data: 2005-08-08


Po przeczytaniu wypowiedzi dyrektora Lasów Państwowych z Torunia Pana Feliksa Czajkowskiego, że „współpraca z większymi firmami daje nam (Lasom Państwowym) gwarancję stałej sprzedaży” zastanawiam się skąd biorą się tacy ignoranci. Nie wiadomo czy to brak wiedzy czy świadoma manipulacja. Po pierwsze dyrektor przyznaje się do prywaty i dyskryminacji małych i średnich firm.

W ten sposób łamie on świadomie prawo: Ustawę z dnia 15.12.2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów oraz Rozporządzenie nr 1/2003/WE z dnia 16.12.2002 r. obowiązujące od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Po drugie: dla informacji dyrektora Czajkowskiego. W końcówce ubiegłego roku upadłość ogłosiły firmy Lubtar oraz Dolnośląskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego przerabiające kilkaset tysięcy m3 surowca, czyli uznawane za duże firmy. Dzisiaj winne są one Lasom Państwowym kilkanaście milionów złotych. Na początku tego roku wniosek o upadłość złożyła firma Seeger-Dach przerabiająca 200 tyś. m3 surowca. Należności za niezapłacony surowiec to ok. 10 mln. złotych. Tutaj ciekawostka: w regulaminach Lasów Państwowych jest zapis, że firmy które posiadają przeterminowane należności nie mogą brać udziału w zakupach przetargowych. To dotyczy tylko małych i średnich firm, firmy duże, kredytowane przez Lasy Państwowe na wiele milionów złotych nawet gdy złożą wniosek o upadłość nadal korzystają z umów wieloletnich jako odbiorcy krajowi. Widać dla Lasów Państwowych sprzedaż surowca myli się z rozdawnictwem.

Po trzecie: Dyrektor Lasów Państwowych Pan F. Czajkowski na temat gwarancji stałej sprzedaży do dużych firm powinien się czegoś nauczyć od swojego obecnego zastępcy pana Majchrzaka. Pan dyrektor Majchrzak w 2000 r. jako dyrektor dużej firmy drzewnej zrezygnował na koniec roku z odbioru dużej masy drewna. Spowodowało to, że nadleśniczowie jeździli po małych i średnich tartakach prosząc o zwiększenie zakupów. I to te firmy uratowały sprzedaż Lasom Państwowym. Zrobiły to nie po raz pierwszy. Dyrektor Majchrzak mógłby również opowiedzieć jak jako dyrektor dużej firmy drzewnej „pomógł” Lasom Państwowym w zagospodarowaniu surowca z wiatrołomów, które nawiedziły jedno z nadleśnictw w okolicach Torunia. „Pomoc” ta polegała na kupieni aż 1 samochodu drewna, oraz nakłanianiu innych odbiorców do wstrzymania zakupów w Lasach Państwowych w celu wymuszenia obniżenia cen na Lasach Państwowych. Nie muszę dodawać, że małe i średnie firmy „zagospodarowały” surowiec z wiatrołomów ratując Lasy Państwowe przed stratami.

Przeczytaj artykuł: Małe tartaki też chcą być duże

oraz jeszcze jeden komentarz Małe tartaki też chcą być duże - komentarz


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz