DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Lasy Państwowe boją się kontroli

Rzeczpospolita

Autor: Marcin Czekański
Źródło: Rzeczpospolita
Data: 2005-07-20


Lasy Państwowe obawiają się, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zacznie badać, jak sprzedają drewno. Obiecały więc klientom długoletnie porozumienia na dostawy surowca, byle nie kierowali skarg do urzędu.

Przedsiębiorstwo Lasy Państwowe to monopolista na rynku drewna w Polsce. Sprzedają ponad 90 proc. tego surowca, a sposób organizacji rynku drewna budzi wiele kontrowersji. Według swojego uznania decyduje bowiem o tym, komu sprzedać drewno i z kim podpisać wieloletnie porozumienia na dostawy. Z większością klientów negocjuje na przełomie roku wielkość dostaw. W tym roku okazało się, że drewna jest mało i dla wszystkich go nie wystarczy. Zastanawiające jest przy tym jednak, że Lasy jednym klientom oferują mniej surowca, a jednocześnie innym zwiększają dostawy. Korzystają na tym duże firmy, takie jak Swedwood Polska (Grupa Ikea), Barlinek czy Stora Enso. Dostały one w tym roku o kilkadziesiąt procent więcej drewna, niż w ubiegłym. Mniejsze przedsiębiorstwa nie miały tyle szczęścia. Niektórzy odbiorcy drewna, zwłaszcza na Dolnym Śląsku, dostali połowę tego, co w ubiegłym roku. Inni nie dostali nic.

Klienci Lasów od lat nie mogą doprosić się o długoterminowe umowy na dostawy drewna. Firma od tego roku zaczęła stosować zwyczaj podpisywania długoletnich porozumień, które nie mają żadnej mocy wiążącej. Mogą na nie liczyć krajowe firmy, które odbierają co najmniej 25 tys. m sześc. drewna. Porozumienia podpisywane są na trzy lata, chociaż - jak przyznał ostatnio dyrektor Bogdan Dawidziuk - z niektórymi firmami zawarte są na pięć, a nawet dziesięć lat. Co ciekawe, według naszych informacji Lasy oprócz porozumień zawierają z niektórymi klientami o wiele korzystniejsze długoletnie umowy. Chodzi tu o Elektrownię Połaniec i austriacką firmę Holzbau Maresh.

Kolejne zarzuty przedstawicieli przemysłu drzewnego wobec Lasów dotyczą 15 - 20 proc. podwyżek cen drewna w tym roku. Branża, która korzysta głównie z eksportu, w tym samym czasie dotknięta została kilkunastoprocentowym spadkiem kursu euro. Przedstawiciele tartaków zrzeszeni w Polskiej Izbie Gospodarczej Przemysłu Drzewnego stracili trzy miesiące temu cierpliwość i wysłali pismo do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Chcieli, by ten wszczął postępowanie wyjaśniające, czy Lasy nie nadużywają pozycji monopolistycznej. Izba chciała też, by UKOiK sprawdził, czy Lasy nie naruszają przepisów o konkurencji, stosując zróżnicowane warunki zakupu drewna dla różnych odbiorców. Urząd jednak nie zrobił w tej sprawie nic.

Tymczasem w ubiegłym tygodniu, na spotkaniu z przedstawicielami przemysłu drzewnego dyrektor Bogdan Dawidziuk przedstawił im propozycję.

- Powiedział, że poprosi dyrektorów regionalnych o podpisywanie wieloletnich porozumień również z tartakami, które odbierają mniej niż 25 tys. m sześc. drewna, ale pod warunkiem, że izba nie złoży wniosku przeciw Lasom w Urzędzie - powiedział "Rz" uczestnik tego spotkania. Według naszych informacji izba zgodziła się nie przesyłać wniosku do UKOiK do czasu, aż okaże się, czy faktycznie Lasy wprowadzą nowe zasady.

Lasy zaprzeczają: - Propozycja ta nie była obwarowana żadnymi warunkami - twierdzi rzecznik Lasów Przemysław Przybylski. Próbowaliśmy też dowiedzieć się w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, dlaczego sam nie rozpocznie postępowania w sprawie zachowania Lasów na rynku drewna. Niestety, i tam nie uzyskaliśmy odpowiedzi na nasze pytanie.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz