DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Wokół parkietu: Paged, czyli entuzjazm i niesmak

Gazeta.pl

Autor: Miłosz Węglewski
Źródło: Gazeta.pl
Data: 2004-09-20


Kupując akcje swojej spółki, prezes Pagedu bez wątpienia miał już wiedzę, w jakim stopniu poprawi się prognoza zysków grupy i jaka powinna być reakcja rynku.

Jeszcze u progu wiosny niewielu inwestorów i analityków wierzyło w radykalną poprawę wyników finansowych Pagedu. Toteż opublikowaną w kwietniu ich prognozę na 2004 r. rynek uznał za przesadnie optymistyczną. Akcje sklejkowo-meblowego holdingu skusiły w efekcie dość wąskie grono graczy z giełdy. Po pojawieniu się raportu finansowego grupy Pagedu za drugi kwartał, z solidnym wzrostem przychodów ze sprzedaży i drugim z rzędu, skonsolidowanym zyskiem netto rzędu 5 mln zł, przestano jednak wątpić.

Mało tego, wiosenna prognoza uznana została za zbyt ostrożną i zachowawczą, a od schyłku wakacji zaczęto liczyć dni do przedstawienia przez władze spółki jej korekty, ze znacznie pokaźniejszymi zyskami. W ślad za tym kurs akcji Pagedu odbił się wyraźnie od poziomu 17 zł. Gdy zarząd zakomunikował wreszcie, że nowa prognoza pojawi się w połowie września wraz ze skonsolidowanym raportem grupy za pierwsze półrocze, notowania akcji bez problemu sforsowały pułap 20 zł.

Piątkowa korekta prognoz na 2004 r. nie zawiodła oczekiwań rynku. Wartość sprzedaży grupy podniesiono do blisko 322 mln zł (16 proc. więcej niż przed rokiem), zysk operacyjny skoczył do 25,2 mln zł (3,5 mln więcej niż w kwietniowej prognozie), a zysk netto skorygowano w górę aż o 4,5 mln zł (do prawie 19,6 mln), co dałoby 65-proc. dynamikę w skali roku. Niewielu spółkom na parkiecie udaje się tak radykalnie poprawić wyniki. Nic dziwnego, że akcje Pagedu wyceniano z początkiem tygodnia na prawie 23 zł, czyli ok. 30 proc. drożej niż z początkiem września i najwyżej od lat.

Pewnym dysonansem w tym giełdowym święcie Pagedu wydaje się tylko informacja sprzed tygodnia, o parę zresztą dni opóźniona. O tym, że prezes Edmund Mzyk zakupił 8 września 100 tys. akcji swej spółki (1 proc. jej kapitału), płacąc za nie po ok. 18 zł. Fakt, dwa dni wcześniej zarząd zapowiedział korektę prognozy i inwestorzy też mieli możliwość dokupienia akcji. Faktem jest również, że Mzyk nie po raz pierwszy kupował na giełdzie papiery Pagedu, ostatnio dwa razy pod koniec czerwca. Jednak wówczas były to relatywnie małe pakiety (1,5 tys. i ok. 6 tys. akcji), a tym razem aż 100 tys. Prezes bez wątpienia miał już wiedzę, w jakim stopniu wzrośnie prognoza zysków grupy i jaka powinna być reakcja rynku. Wydaje się więc, że byłoby bardziej fair wobec reszty inwestorów, aby prezes powstrzymał się z tym zakupem do czasu przekazania na rynek konkretnych liczb. Bo tak pozostaje niesmak wynikający z przekonania, że kupował, wiedząc więcej niż pozostali inwestorzy.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz