DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Tanie firmy zagrożeniem dla hamburskiego rzemiosła

Autor:
Źródło: MSZ
Data: 2005-06-20


"Hamburger Abendblatt" (15.06.05) informuje w artykule pt. "Tanie firmy zagrożeniem dla hamburskiego rzemiosła"
o trudnej sytuacji na rynku usług rzemieślniczych w Hamburgu, spowodowanej masowym napływem firm rzemieślniczych (najczęściej jednoosobowych) z nowych krajów UE.

W pierwszym roku poszerzonej UE zarejestrowało się w hamburskiej izbie rzemieślniczej 550 firm glazurniczych z nowych krajów członkowskich UE, z tego blisko połowa z Polski (210). Podobnie wygląda sytuacja na rynku firm świadczących usługi sprzątania: na 580 nowych firm 150 to firmy polskie.

Zdaniem prezydenta Izby Rzemieślniczej w Hamburgu, P. Beckera firmy z nowych krajów UE najczęściej rejestrują działalność w jednym zawodzie, po czym oferują kompleksowe usługi po dumpingowych cenach między 5 a 10 euro. Z taką ofertą niemieccy rzemieślnicy zdaniem Beckera nie mogą konkurować, gdyż np. taryfowe godzinne wynagrodzenie netto czeladnika wynosi w Niemczech ponad 15 euro, a przeciętna godzina pracy rzemieślnika kosztuje 40 euro.

Przedstawiciele cechów rzemieślniczych uważają ponadto, że zniesienie obowiązku posiadania uprawnień mistrzowskich w większości zawodów, z czego korzystają głównie nowe firmy spowodowało obniżenie jakości wykonywanych usług na rynku niemieckim. Wynikiem ostrej konkurencji cenowej w rzemiośle niemieckim są obniżające się obroty firm świadczących usługi, które w pierwszym kwartale 2005 były niższe o 6,2 % w stosunku do analogowego okresu roku ubiegłego. Również liczba zatrudnionych spadła o 4,1 %. Najbardziej dramatyczna sytuacja jest wg gazety na rynku usług glazurniczych w Hamburgu, gdzie liczba zleceń dla niemieckich firm spadła o 50 %.

Gazeta przytacza również opinię organizacji ochrony praw konsumentów, którzy oceniają coraz ostrzejszą konkurencję na rynku usług rzemieślniczych jako zjawisko pozytywne. Podkreślają przy tym, że jak dotąd nie było skarg na jakość usług firm z nowych krajów członkowskich UE, dlatego obawy w tym względzie ze strony Izby Rzemieślniczej są nieuzasadnione. W komentarzu współautor artykułu podkreśla, że niemieccy rzemieślnicy zamiast narzekać powinni dostosować się do nowej sytuacji, tzn. obniżyć wysokie ceny swoich usług oraz korzystać z szans, jakie dało im rozszerzenie UE w postaci możliwości oferowania swoich usług na nowych rynkach. Miałyby się rzeczywiście potwierdzić obawy o jakość usług świadczonych przez firmy z Polski oraz innych nowych krajów członkowskich UE, to i tak sytuację ureguluje rynek wg zasady: kto "odstawia fuszerkę" nie otrzyma nowych zleceń.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz