DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Kłusownictwo i kradzieże w lasach

Autor: Tekst i zdjęcia: Sławomir Trzaskowski
Źródło: Przyroda Polska NR 12/ 2004
Data: 2005-01-07


Jak ze swego
Gdy na kieleckiej wsi urodzi się syn, ojciec bierze go ponoć na ręce, zanosi do najbliższego lasu i mówi: patrz synku, to wszystko twoje... Może to tylko legenda, ale faktem jest, że na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu liczba kradzieży drewna czy niszczenia leśnego mienia jest trzykrotnie większa niż średnia krajowa.

Las to otwarty magazyn, z którego, jeśli ktoś zechce, może wynieść - albo doń wnieść - co mu się podoba. Tak było od zarania dziejów. Tak jest i teraz. O ile jeszcze w Polsce przedwojennej kradzieże drewna na większą skalę miały charakter incydentalny, bo ludność wiejska z biedy wybierała zwykle jedynie gałęzie na opał, o tyle obecnie kradzieże dokonywane są na dużą skalę, nierzadko w sposób zorganizowany.

W terminologii leśnej takie czynności, jak kradzież drewna i gałęzi, kłusownictwo, niszczenie mienia leśnego czy tzw. bezprawne korzystanie z lasu (tj. wjeżdżanie do lasu samochodem, wwożenie tam śmieci itp.) określane jest mianem szkodnictwa leśnego.

Zawodowcy i amatorzy

Aby zapobiegać takim zjawiskom w Lasach Państwowych działa Straż Leśna. Jest to służba leśna, dysponująca specjalnymi uprawnieniami, mająca za zadanie ochronę leśnego mienia. Leśni strażnicy są systematycznie szkoleni tak w zakresie prawa, elementach kryminalistyki, jak i walce wręcz oraz posługiwaniu się bronią (szkolą ich ci sami instruktorzy, którzy odbywają zajęcia w jednostce GROM). Praca strażników leśnych jest zorganizowana następująco: W każdym nadleśnictwie funkcjonuje posterunek Straży Leśnej, zwykle dwu- lub trzyosobowy. Strażnicy pełnią dyżury w terenie, często z policjantami. Ściśle współpracują z leśniczymi i podleśniczymi, którzy wykonując swoje rutynowe czynności w lesie, mają obowiązek zawiadomienia Straży Leśnej o wykryciu każdego zdarzenia z zakresu szkodnictwa leśnego. Wówczas do akcji wkraczają strażnicy.

Kto kradnie drewno z lasu? Z reguły zawodowi złodzieje, ale zdarza się, że tzw. porządni obywatele, którzy załadują do bagażnika swego samochodu kilka wałków wyrobionego drewna stosowego. Takie drewno kradzione jest0 zarówno przez zawodowców, jak i amatorów, z przeznaczeniem na drewno kominkowe, na które jest ostatnio spory popyt, zwłaszcza wokół dużych miast. Ale na opał kradną też mieszkańcy wsi, zwykle jednak z biedy, bo nie stać ich na kupienie drogiego węgla, nie mówiąc już o założeniu instalacji gazowej. To oczywiście nikogo nie usprawiedliwia, jednak da się zrozumieć. Dlatego inż. Jamka wielokrotnie podczas narad z nadleśniczymi z RDLP w Radomiu apelował, by nikt z miejscowych chętnych do zakupienia drewna opałowego nie odchodził z nadleśnictwa z kwitkiem. Bo nie mając wyboru, sam sobie to drewno z lasu weźmie. Co innego zawodowi złodzieje, którzy przyjeżdżają do lasu z profesjonalnym sprzętem i albo kradną dłużyce, albo drewno stosowe przygotowane do wywozu. Często swoje działania maskują sfałszowanymi dokumentami zakupu drewna, ale strażnicy leśni orientują się, że wywożone drewno jest świeżo ścięte.

Zagłada jodeł i inne barbarzyństwa

Wielkim problemem na terenie radomskiej dyrekcji jest nielegalne pozyskiwanie stroiszu jodłowego, zwłaszcza przed Świętem Zmarłych i przed świętami Bożego Narodzenia. Choć amatorów jedliny nie brakuje przez cały rok. Zwykle w tym czasie Straż Leśna przeprowadza akcję "Jodła", która polega nie tylko na patrolowaniu lasu i dróg między leśnymi kompleksami, ale także na penetrowaniu okolic wsi, opuszczonych zabudowań czy niecek w terenie, bo tam zazwyczaj chowana jest jedlina. - Mamy tu do czynienia z przestępczością sprytnie zorganizowaną - mówi Andrzej Górniak, komendant posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Kozienice. - Otóż niektórzy mieszkańcy okolicznych wsi wybierają się do lasu, zwykle w nocy, i ścinają jodłowe gałęzie, przygotowując w wiązkach po kilkadziesiąt do wywozu. Albo je pozostawiają w lesie, albo wynoszą pod osłoną nocy i ukrywają. Po jakimś czasie po towar zgłaszają się pośrednicy, którzy ładują jedlinę na małe samochody dostawcze i przewożą do odbiorcy finalnego, tj. właścicieli kwiaciarń lub zakładów pogrzebowych. Czasem gałęzie przechowywane są w chłodniach, dzięki czemu zachowują świeżość bardzo długo.
Komendant nie przesadza. Ten proceder opanowała mafia. Leśnicy wystąpili do właścicieli kwiaciarń z ofertą sprzedaży jedliny z nadleśnictw. Niestety, nikt nie zdecydował się na taki zakup, mimo atrakcyjnej ceny. Ludzie są po prostu zastraszeni przez bandziorów i muszą się u nich zaopatrywać.

Nadzieja w edukacji

Radomscy leśnicy przyznają, że patrole i specjalne akcje organizowane wspólnie z Policją - wymierzone zarówno w złodziei drewna, jedliny jak i kłusowników - są skuteczne, ale nie eliminują całkowicie zagrożenia. Dlatego zdecydowali się na szeroko zakrojoną akcję edukacyjną, zwłaszcza że funkcjonuje tu Leśny Kompleks Promocyjny Puszcza Kozienicka.

Stróże prawa jako podsądni

Trudno nie przyznać racji radomskim leśnikom. Lasu nie da się w stu procentach upilnować. Trzeba liczyć na zmianę postaw społeczeństwa, a to można uzyskać poprzez cierpliwe tłumaczenie, czym jest dla nas wszystkich las. Okazuje się, że nie jest to oczywiste nawet dla funkcjonariuszy publicznych. Otóż przed paroma tygodniami strażnicy leśni zostali poinformowani przez jednego z mieszkańców wsi o sprawcach kradzieży drewna. Informacja okazała się prawdziwa. W obejściu dwóch podejrzanych znaleziono skradzione drewno sosnowe. Sąd Grodzki w Kielcach skazał sprawców na karę grzywny po 500 zł. Jednak jeden z nich się odwołał. Podczas kolejnej rozprawy prowadząca sprawę sędzia zażądała od leśników ujawnienia informatora. Ci w trosce o jego bezpieczeństwo odmówili i...zostali skazani na grzywnę po 500 zł.
Rzecznik sądu nie chce komentować decyzji sędziny. Radzi, żeby się leśnicy odwołali. Może sąd wyższej instancji będzie miał więcej zrozumienia dla ich pracy.

Kłusownictwo i kradzieże w lasach (Zdjęcia: 4)



 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz