DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Mniej SLD w Witarze

Gazeta Poznańska

Autor: Józef Djaczenko
Źródło: Gazeta Poznańska
Data: 2004-09-08


Rada nadzorcza Witaru odwołała dwóch wiceprezesów firmy. Tym samym potwierdziły się nasze informacje o nieprawidłowościach w opanowanej przez SLD spółce.
- To początek porządkowania sytuacji - komentują politycy SLD.

O nieprawidłowościach w spółce Witar "Gazeta Poznańska" informowała kilkakrotnie. Ta państwowa firma miała pecha do kierownictwa. Pawłowi Grześkowiakowi, szefowi miejskiemu SLD, powierzono funkcję porządkowania bałaganu pozostawionego przez poprzednika. Rozpoczęło to rządy partyjne w Witarze.

Zawłaszczyli państwową firmę
Zarządca komisaryczny Grześkowiak zaangażował partyjnych kolegów, siedziba firmy używana była do celów partyjnych podczas wyborów. "Gazeta Poznańska" informowała o kupnie dla państwowej spółki kilkunastu osobowych samochodów, o pogarszającej się sytuacji ekonomicznej. Pracownicy skarżyli się, że najwięcej w firmie ma tam do powiedzenia sekretarz wojewódzki SLD, Marek Nawrot. Formalnie zatrudniony w spółce nigdy nie był.

Na sytuację w państwowej spółce skarżyli się pracownicy, oburzali się też działacze SLD, domagający się odpolitycznienia spółki. Paweł Gześkowiak przestał pełnić funkcję zarządcy, ale został prezesem fabryki parkietów w Biadkach, jedynego oddziału firmy wyposażonego w nową technologię i dobry sprzęt. Zachowali wówczas posady zastępcy Grześkowiaka: Robert Baranowski i Szymon Majkowski, obaj związani z SLD. Działaczem tej partii jest też prezes, Grzegorz Karolczyk. Formalnie Witar jest spółką Skarbu Państwa.

Pożegnanie z zastępcami
W poniedziałek sytuacja zmieniła się - rada nadzorcza odwołała zarząd. Będzie on teraz jednoosobowy. Funkcję prezesa zachowa Grzegorz Karolczyk, posady tracą jego związani z Markiem Nawrotem zastępcy. - Funkcjonowanie w takiej strukturze łączy się z jednej strony z odpowiedzialnością jedynego członka zarządu, z drugiej z większą przejrzystością w podejmowaniu decyzji i spójnością w działaniach. Jestem gotów podjąć to wyzwanie i doprowadzić do pomyślnego zakończenia procesu restrukturyzacji - oficjalnie komentuje prezes Karolczyk. Decyzję rady nadzorczej komentowały wczoraj osoby związane ze spółką i politycy. - Trudno będzie uporządkować sytuację. Spółka była źle zarządzana, a jest to liczące się przedsiębiorstwo, ważne dla regionu. Kierowanie nim powinno powierzyć się fachowcom - mówi prof. Stanisław Dzięgielewski, były członek rady nadzorczej. - Jest to potężny cios w grupę Nawrota, a pośrednio w Krystynę Łybacką, której pozycja zostanie w ten sposób osłabiona - komentuje proszący o anonimowość członek SLD.
Działacze SLD twierdzą, że wydarzenia związane z Witarem należy oceniać przez pryzmat tego, co dzieje się ostatnio w partii. Osoby działające w poszczególnych kołach SLD mówią o liście, jaki wysłała do nich Krystyna Łybacka. Pisze tam, że w związku z sytuacją w partii jest do dyspozycji kół partyjnych. - Nikt oficjalnie niczego nie mówi, ale nie mam wątpliwości, że Krystyna wraca do gry. Znów chce rządzić w regionie. Kiedyś nie mogliśmy się doprosić spotkania z nią - komentuje działacz SLD.

Wojewoda pomoże
Zarząd spółki Witar wszedł w konflikt z Urzędem Wojewódzkim. W dzień publikacji naszego artykułu ukazał się płatny, reklamowy tekst w "Głosie Wielkopolskim", gdzie władze Witaru informowały o swoich sukcesach, źle oceniając nadzór ze strony Urzędu Wojewódzkiego. Wczoraj wojewoda wielkopolski nie chciał komentować nowej sytuacji w spółce.

- Zamknęliśmy już tę sprawę, prostując informacje Witaru - mówi Roman Łukawski z Biura Prasowego Urzędu Wojewódzkiego. - Pan wojewoda poinformował o nieścisłościach zawartych w płatnym tekście. To kończy zainteresowanie wojewody tą spółka, choć oczywiście będzie jej pomagał.

Prezes Grzegorz Karolczyk jest optymistą. - Jestem przekonany, że w najbliższych miesiącach o spółce Witar będzie już można pisać same pozytywne rzeczy i podawać ją jako przykład firmy, która potrafiła podźwignąć się z problemów - zapewnia.

Józef Nowicki przewodniczący wojewódzki SLD
Rada nadzorcza Witaru zajęła się firmą zgodnie ze swymi uprawnieniami i powinnościami. Miało to związek z ostatnimi publikacjami w prasie. Po odrzuceniu warstwy publicystycznej trzeba było zbadać to, co istotne. Decyzja rady nadzorczej, podjęta po głębokim namyśle, z pewnością była uzasadniona i trafna.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz