DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 
PRZEMYSŁ DRZEWNY

Tartaki mają problem z ubezpieczeniem od pożaru

Drewno.pl

Autor: opac. dja
Źródło: Drewno.pl
Data: 2018-08-01


Przedsiębiorstwa zajmujące się przerobem drewna mają problem z ubezpieczeniem od pożaru. Ze względu na dużą szkodowość nie ma chętnych oferujących polisy od ognia.

Tartaki mają problem z ubezpieczeniem od pożaruTartaki mają problem z ubezpieczeniem od pożaruFot. KP PSP w Goleniowie

Koszalińskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego poinformowało, ze z końcem lipca wygasła (przedłużona o miesiąc) generalna polisa ubezpieczeniowa. Pomimo korzystania z usług firmy brokerskiej, KPPD nie udało się znależć oferty na ubezpieczenie majątku w pełnym zakresie.

-Zakłady ubezpieczeń zmieniły swoje podejście do ryzyka ogniowego i starając się maksymalnie ograniczyć swoją odpowiedzialność, limitują sumy ubezpieczenia i zwiększają wysokość franszyz - informuje zarząd spółki. -Ponadto branża drzewna jest oceniana jako ryzykowna, co przekłada się na niechęć ubezpieczycieli do przyjmowania tego ryzyka. Dlatego też, mimo braku szkodowości, rozproszenia ryzyka ogniowego oraz stosowania rozwiązań przeciwpożarowych minimalizujących te zagrożenia, wystąpił ponownie problem z uzyskaniem polisy - napisano w komunikacie. Podobne trudności spółka miała w ubiegłych latach.

KPPD z ochroną przeciwpożarową radzi sobie m.in. przez zwiększenie nadzoru przez podmioty zewnętrzne specjalizujące się w prewencji przeciwpożarowej oraz gromadzi środki finansowe na pokrycie ewentualnych strat spowodowanych ogniem. Począwszy od 1. sierpnia 2018r. spółka ponownie utworzy "fundusz ogniowy", którego celem jest odtworzenie uszkodzonego lub utraconego mienia wskutek ewentualnego pożaru. Fundusz ten o wartości początkowej 2 mln zł, będzie powiększany w kolejnych miesiącach o 100 tys. zł, do docelowej wysokości 5 mln zł.

Z problem ubezpieczenia od pożaru tartaki spotykają się od kilku lat. Ubezpieczyciele nie przyjmuja takich ofert lub stawiają zaporowe stawki ubezpieczenia i wymogi. W jednym ze znanych portalowi Drewno.pl przypadków, tartak o wielkości przerobu rzedu 10.000 m3 drewna otrzymał propozycję stawki rocznej w wysokości 80.000 zł oraz konieczność spełnienia wielu wymogów, w tym zainstalowania instalacji gaśniczej wycenionej na 240 tys. zł. Oferta nie została zakceptowana, a tartak zainwestował w nowoczesny (i tańszy) system instalacji gaśniczej.

Z drugiej strony ciężko dziwić się firmom ubezpieczeniowym. Tylko w lipcu br. media informowały o pożarach tartaków w Osiu (pow. świecki), Dobrogostowie (pow. szamotulski), Przyłęku (pow. nowotomyski), Nowym Targu (pow. nowotarski) Żabnicy (pow. żywiecki), Solcu (pow. wolsztyński) oraz stolarni w Hulczu (pow. hrubieszowski), Dąbrowie (pow. krotoszyński), Bezławkach (pow. kętrzyński), Wasilkowie (pow. białostocki) i Jawiszowicach (pow. oświęcimski). Podobnie w czerwcu zanotowano pożary tartaków w Starej Rudzie (pow. koniński, Wielisławowoei (pow. strzelecki), Wylewie (pow. przeworski), Kamnicy (pow. bytowski), Kozich Laskach (pow. nowotomyski). Łączne straty w tych pożarach to kilkanaście milionów złotych. Największe pojedyncze zdarzenie to pożar stolarni w Bezławkach gdzie straty oszacowano na 4 mln zł).


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz