DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 
LEŚNICTWO

LULUCF - Czy w Polsce zabraknie drewna?

Drewno.pl

Autor: Dominik Jabłoński
Źródło: Drewno.pl
Data: 2018-05-17


"Leśnicy drżą o pensje. Nowy pomysł Brukseli zrujnuje Lasy Państwowe" - informuje Wirtualna Polska. "Nowy pomysł Brukseli zrujnuje Lasy Państwowe i polski przemysł drzewny - pisze PIGPD, powołując się na "informacje uzyskane bezpośrednio z Brukseli". "Lasy Państwowe stracą miliardy? Bruksela bierze się za ochronę lasów", "Czy Unia Europejska zrujnuje Lasy Państwowe?" - to kolejne przykłady artykułów i informacji powstałych na bazie tekstu zamieszczonego w WP. Czy rzeczywiście ktoś pochylił się nad tematem LULUCF i jego wpływem na rynek drzewny?

LULUCF - Czy w Polsce zabraknie drewna?LULUCF - Czy w Polsce zabraknie drewna?Fot. D.Jabłoński

Co to jest LULUCF?
LULUCF (skrót od: land use, land use change and forestry - użytkowanie gruntów, zmiana użytkowania gruntów i leśnictwo) to unijna inicjatywa mająca na celu zwiększenie zaangażowania sektora rolnictwa i leśnictwa w walkę z globalnym ociepleniem klimatu.

Sektor LULUCF obejmuje gospodarowanie glebą, drzewami, roślinami, biomasą i drewnem, które mają szczególne znaczenie w zdecydowanej polityce przeciwdziałania zmianie klimatu prowadzonej przez Unię Europejską. Sektor LULUCF jest tak istotny, bo jako jeden z nielicznych oprócz emisji może również  usuwać CO2 z atmosfery. Warto pamiętać, że lasy w UE pochłaniają corocznie blisko 10% łącznych emisji gazów cieplarnianych w Unii.

Pomysł wcale nie nowy
Prace nad przepisami mającymi określić w jaki sposób sektor LULUCF może włączyć się ochronę klimatu trwały od października 2014r. kiedy Rada Europejska podjęła zobowiązanie, że do 2030r. kraje Unii Europejskiej zredukują emisję gazów cieplarnianych o 40% w porównaniu z poziomem z 1990r. W proces ten zaangażowane mają być wszystkie sektory, w tym te, które użytkują grunty rolne i leśne.

Od 2015r. trwało gromadzenie danych związanych z wpływem sektora LULUCF na emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) oraz prowadzono konsultacje z poszczególnymi krajami. W toku prac ustalono, że każde państwo ma zapewnić neutralność (zero emisyjność)  sektora LULUCF.

Biorąc pod uwagę, że może on również "pochłaniaczem" CO2, uzgodniono możliwość kompensacji z innymi branżami,  ale tylko w wysokości 3,5% pochłoniętej przez drzewa masy dwutlenku węgla.

Polska mocno zaangażowała się w prace nad unijnym rozporządzeniem, kiedy minister środowiska J. Szyszko i dyrektor generalny Lasów Państwowych J. Tomaszewski postanowili przeforsować swój pomysł Leśnych Gospodarstw Węglowych (wciąż kontynuowany przez Lasy Państwowe), dzięki którym zarządzane przez LP lasy, miały stać się zagłębiem "zielonych certyfikatów", które sprzedawane byłyby np. firmom, które nie potrafią (lub nie chcą) ograniczać własnej emisji CO2. Dlatego Polska propozycja obejmowała m.in. podniesienie tego limitu do 7%, co nie zostało zaakceptowane przez pozostałe państwa.

Ostatecznie treść rozporządzenia LULUCF została przyjęta przez Radę Europejską 14. maja br. Dokument określa zobowiązania poszczególnych państw w zakresie ograniczania i rozliczania emisji gazów cieplarnianych  przez sektor LULUCF, (główna zasada: emisja minus pochłanianie musi być mniejsza lub równa zero) oraz ustanawia ramy włączenia emisji i pochłaniania gazów cieplarnianych pochodzących z działalności związanej z użytkowaniem gruntów, zmianą użytkowania gruntów i leśnictwem do ram unijnej polityki klimatyczno-energetycznej do roku 2030.

W przepisach ujęto m.in. zasady rozliczania dotyczące ilości obszarów gruntów zalesionych i wylesionych, rozliczania pochłaniania i emisji zarządzanych gruntów leśnych, czy zasady rozliczania CO2 "magazynowanego" w produktach drzewnych.

-Nowe przepisy zachęcą państwa członkowskie do użytkowania gruntów bez szkody dla klimatu, a przy tym nie stworzą dodatkowych ograniczeń ani nie zwiększą biurokracji - powiedział po przyjęciu rozporządzenia Neno Dimow, bułgarski minister środowiska i gospodarki wodnej.

Rozporządzenie o użytkowaniu gruntów i leśnictwie określa wiążące zobowiązanie dla każdego z państw członkowskich w zakresie emisji COw obszarze zarządzania gruntami i leśnictwa oraz wprowadza zasady rozliczania służące sprawdzeniu, czy spełniono te wymogi.  Rozporządzenie LULUCF nie nakłada żadnych obowiązków na podmioty prywatne, rolników ani leśników.

Czy Polsce "grozi" niższe pozyskanie drewna?
Komisja Europejska nie ma uprawnień do wyznaczania limitów pozyskania drewna w poszczególnych krajach Unii. Gospodarka leśna leży w kompetencjach państw członkowskich i to one będą ustanawiać poziom referencyjny dla swoich lasów na podstawie emisji i pochłaniania obliczonego dla okresu z lat 2000-2009. Poziom ten będzie uwzględnić również zmieniającą się strukturę wiekową drzewostanów. W skrócie oznacza to, że im starszy będzie las, tym większe będzie mogło być pozyskanie drewna. 

Ważnym elementem całego systemu jest również "bilans" ekosystemu LULUCF. W wyliczeniach dotyczących ilości uwolnionego CO2 do atmosfery podczas wycinki drzew, uwzględniane będzie przeznaczenie pozyskanego surowca drzewnego. Każdy kraj musi obliczyć jaka część drewna trafiła do produkcji papieru, płyt drewnopochodnych oraz tarcicy, bowiem każda z tych grup produktów ma inny czas akumulacji związanego w drewnie CO2 (tarcica najdłuższy).

Pozyskanie drewna (wycinka lasów) nie oznacza więc, że automatycznie powstaje "debet węglowy" czyli nadwyżka emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Jeśli ilość uwolnionego w ten sposób CO2 nie przekroczy ustalonego poziomu referencyjnego dla polskich lasów to może się okazać, że pozyskanie drewna nie tylko nie zostanie ograniczone, ale może być większe. 

A co jeśli emisja okaże się zbyt duża? Każde państwo będzie mogło skorzystać z różnych możliwości kompensacji np. poprzez zalesienia nowych obszarów.

Powyższe oznacza, że wbrew temu co piszą media, pozyskanie wcale nie ma "spaść do poziomu średniej z lat 2000-2009". -Nie można stwierdzić jakie są "braki" i czy w ogóle występują, gdyż nie wyliczono jeszcze poziomu referencyjnego dla lasów. Polska ma czas do grudnia 2018r. aby go przesłać Komisji Europejskiej. Z tego względu, że jest to priorytetowy temat dla Ministerstwa Środowiska i obecnie toczą się intensywne prace techniczne nad wypracowaniem poziomu referencyjnego dla lasów - informuje portal Drewno.pl Monika Figaj z Departamentu Leśnictwa Ministerstwa Środowiska.


Kto straci na rozporządzeniu LULUCF
Sektor elektrociepłowni węglowych.  Nowe przepisy zakładają m.in., że emisjom ze spalania biomasy może być przypisana wartość zerowa w sektorze energetycznym, pod warunkiem, że te emisje zostaną rozliczone w sektorze LULUCF. Można więc przypuszczać, że popularne w Polsce "współspalanie biomasy" przestanie być dla elektrociepłowni węglowych sposobem na obniżenie emisji CO2.

Budownictwo oparte na cemencie i stali. W rozliczeniu "śladu węglowego" budownictwo wykorzystujące głównie cement i stal, stoi na gorszej pozycji wobec technologii wykorzystujących  drewno. Budowa domu drewnianego wiąże się z kilkukrotnie niższą emisją CO2 w porównaniu z podobnym domem wykonanym z betonu i stali.

Kto zyska na rozporządzeniu LULUCF
Wielkim wygranym może stać się sektor drzewny - szczególnie ten związany z budownictwem z drewna. Wzrost wykorzystania produktów drzewnych może znacznie ograniczyć emisje gazów cieplarnianych do atmosfery i zwiększyć poziom ich pochłaniania z atmosfery. Nowe rozporządzenia wymagające prawidłowego rozliczania przez państwa członkowskie zmian w rezerwuarze pozyskanych produktów drzewnych, powinno zachęcić do intensywniejszego stosowania pozyskanych produktów drzewnych, zwłaszcza tych o długim cyklu życia. Jednym z najdłuższych cykli retencji produktów drzewnych może pochwalić się właśnie budownictwo drewniane

Sektor usług leśnych. Wszystko wskazuje, że Polska będzie musiała zwrócić większą uwagę na kwestie związane z zalesianiem nowych terenów. Od kilku lat, w praktyce nie jest realizowany Krajowy Program Zalesień. Brak jest zarówno konsekwentnego nadzoru w tym zakresie nad Lasami Państwowymi, jak i masowych programów zachęcających właścicieli prywatnych do zalesień np. nieużytków rolnych. Zmiana tego nastawienia może doprowadzić do intensywnego wzrostu zapotrzebowania na usługi leśne w zakresie hodowli i pielęgnacji lasu.

Jak widać z powyższego, wbrew katastroficznym wizjom przytaczanym w artykułach jakie ukazały się w ostatnich dniach, zapisy rozporządzenia dotyczącego LULUCF nie są zagrożeniem ani dla leśnictwa, ani dla przemysłu drzewnego. Wręcz przeciwnie mogą stać się  przyczynkiem dla ich rozwoju, a przynajmniej dla części firm reprezentujących tę branżę. Problematyczne, jak to często bywa w dostosowywaniu się do unijnego prawa, mogą za to okazać się decyzje lub zaniechania polityków i urzędników odpowiedzialnych za jego wdrożenie w Polsce.

 


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz