DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Wagner MMC220 - wilgotnociomierz do drewna
 
PRZEMYSŁ DRZEWNY

Intuicja i konsekwencja kluczem do sukcesu tartaku w Studzionce

Wood-Mizer

Autor: Wood-Mizer
Źródło: Wood-Mizer
Data: 2017-01-25


Pokora, skromność, a zwłaszcza biznesowa intuicja to cechy naszego bohatera - pana Jerzego Białasa - właściciela firmy "Tartak Jerzy Białas" w powiecie pszczyńskim.

Fot. Wood-Mizer

Pszczyna to 26 tys. miasto w południowej Polsce, często nazywane perłą Górnego Śląska. Znajdujemy tu wiele cennych zabytków, między innymi: Pałac Książąt Hochenbergów, zabytkowy park pszczyński, piękny rynek i kościół, czy też pokazową zagrodę żubrów. Obiekty te stanowią największą atrakcję turystyczną województwa.
Zaledwie kilka kilometrów od Pszczyny, w miejscowości Studzionka, znajduje się nowoczesny tartak, którego właścicielem jest Jerzy Białas, Ślązak z krwi i kości. 

W Studzionce mieszka od dzieciństwa. Po ukończeniu szkoły zawodowej, a później technikum górniczego, rozpoczął pracę w kopalni "Moszczenica" w Jastrzębiu-Zdroju, jako sztygar, gdzie przepracował 12 lat. 

-Praca w kopalni nie należała do łatwych i bezpiecznych, do tego zanieczyszczone pyłem powietrze, często metanem. Pomyślałem, że muszę coś zmienić, nie będę całe życie tylko fedrował węgiel - wspomina Jerzy Białas.

Jak postanowił, tak uczynił. Pierwsze zarobione pieniądze zainwestował w szklarnie do uprawy kwiatów, głównie goździków i gerberów. Inwestycja w ogrodnictwo okazała się dobrym posunięciem, gdyż dzięki sprzedaży kwiatów przez ponad 15 lat z powodzeniem utrzymywał swoją rodzinę. Kwiatowy interes rozwijał się znakomicie, jednak do momentu, kiedy powoli pojawiała się konkurencja, a uprawa kwiatów stała się mniej opłacalna.
 

Pierwszą inwestycją były pionowe traki niemieckiej firmy Linck. Zakupu dokonał osobiście, jeszcze za marki niemieckie. Maszyny samodzielnie zmontował i tak poczynił pierwsze kroki w przemyśle tartacznym. Pierwszą inwestycją były pionowe traki niemieckiej firmy Linck. Zakupu dokonał osobiście, jeszcze za marki niemieckie. Maszyny samodzielnie zmontował i tak poczynił pierwsze kroki w przemyśle tartacznym. Fot. Wood-Mizer


-Przemiany w Polsce w latach 90-tych niemal wymuszały zmianę profilu działalności. Trzeba było odnaleźć się w odpowiednim czasie i miejscu, żeby nie pozostać w tyle. Pamiętam, jak wielu ludzi stawiało wtedy domy i nie mięli możliwości zakupu drewna. W pobliżu nie było żadnych zakładów, które oferowałyby drewno konstrukcyjne, kantówki czy inne elementy więźby dachowej. Wtedy po raz pierwszy zrodził się pomysł zbudowania tartaku - wspomina nasz rozmówca.

Pierwszą inwestycją były pionowe traki niemieckiej firmy Linck. Zakupu dokonał osobiście, jeszcze za marki niemieckie. Maszyny samodzielnie zmontował i tak poczynił pierwsze kroki w przemyśle tartacznym. Początki nie były łatwe, a uzyskanie pozwolenia na budowę tartaku graniczyło wtedy z cudem, do tego dochodziły jeszcze brak informacji technicznych i fachowego doradztwa. 
 
Napotykane przeciwności nie zrażały Jerzego Białasa. Z uporem uczył się, zdobywał doświadczenie, aż w końcu doprowadził do stanu, że tartak zaczął sprawnie funkcjonować. Zapotrzebowanie rosło, więc tartak poszerzał asortyment o materiały podłogowe, drewno konstrukcyjne, drewno boazeryjne, różnego rodzaju opakowania drewniane i dalej inwestował w kolejne traki.
 

Pierwszą maszynę Wood-Mizer, model LT40, kupiłem w 1994 roku.Pierwszą maszynę Wood-Mizer, model LT40, kupiłem w 1994 roku.Fot. Wood-Mizer


-Pierwszą maszynę Wood-Mizer, model LT40, kupiłem w 1994 roku. Wybrałem ją, ze względu na jej mobilność i funkcjonalność a także fakt, że z każdej kłody mogłem wycinać zupełnie inny asortyment - opowiada pan Jerzy.  -Żeby sprostać większym zamówieniom w 1997 roku zakupiłem drugiego traka, również model LT40. W ten sposób w pełni rozpoczęliśmy współpracę z firmą Wood-Mizer z Koła. Przecieraliśmy między innymi drewno jesionowe, bukowe, wiąz, a czasem nawet drewno egzotyczne. 
 
 

Żeby sprostać większym zamówieniom w 1997 roku zakupiłem drugiego traka, również model LT40.Żeby sprostać większym zamówieniom w 1997 roku zakupiłem drugiego traka, również model LT40.Fot. Wood-Mizer


Do tej pory działalność tartaku skupiała się głównie na produkcji drewna podłogowego i konstrukcyjnego, ale w pewnym momencie pojawił się nowy produkt, którego pomysłodawcą i głównym menadżerem jest Marek Białas, syn właściciela: pomysł na drewno klejone i cięte na specjalne wąskie lamele, z których wykonywane są narty, deski do snowboardów  i kitesurfingu. Do realizacji powyższego pomysłu właściciele importują specjalne gatunki drewna, między innymi balsę i paulownię. Przecinają je na trakach, sezonują i suszą w suszarniach, a następnie kleją, aby w końcowym efekcie uzyskać wysokiej jakości deski do produkcji nart i snowboardów. 
 

w 2016 roku Marek i Jerzy Białas zdecydowali się na zakup kolejnego traka Wood-Mizer, WB2000w 2016 roku Marek i Jerzy Białas zdecydowali się na zakup kolejnego traka Wood-Mizer, WB2000Fot. Wood-Mizer


Specjalnie do cięcia plastrów na deski, w 2016 roku Marek i Jerzy Białas zdecydowali się na zakup kolejnego traka Wood-Mizer, WB2000 w wersji ekonomicznej. 
 
 
-Wybraliśmy tę maszynę, ponieważ posiada szeroką taśmę i tnie zdecydowanie szybciej niż traki wąskotaśmowe oraz pozwala nam przecierać kłody o średnicy nawet 1 metra. Maszyna jest zaawansowana technologicznie, ale jednocześnie bardzo intuicyjna w obsłudze, podobnie jak wcześniejsze maszyny Wood-Mizer. Rozbudowany pulpit operatora, komputer do programowania grubości cięcia, sterowanie hydrauliką i podgląd procesu cięcia na monitorze znajdują się w zasięgu oczu i rąk operatora. To wielka zaleta przy wielogodzinnym przecieraniu.  Poza tym prędkość posuwu, dokładność, szybkie pozycjonowanie głowicy, jak również wydajna hydraulika sprawiają, że praca na traku WB2000 jest po prostu przyjemna.
 

Fot. Wood-Mizer


-Z sukcesem tniemy na niej suszone plastry drewna na narty i snowboardy, gdzie najważniejsza  jest dokładność i możliwość elektronicznego ustawienia grubości cięcia, gdyż każda deska musi zostać pocięta dokładnie na wymiar 12 mm lub 15mm. Trak WB2000 świetnie sobie z tym radzi - przekonuje Jerzy Białas.

Podczas rozmowy pan Jerzy zdradza nam, że prowadzenie tartaku wymaga nieustannych inwestycji w najnowsze urządzenia i technologie - nigdy nie można spocząć na laurach. Dzięki inwestycjom firma dzisiaj przeciera ponad 15 tysięcy m3 rocznie, podczas gdy jeszcze kilka lat temu zaledwie 2000m3.
 

Jedną z wielu inwestycji w tartaku był na przykład zakup prądnicy elektrycznej z Niemiec.Jedną z wielu inwestycji w tartaku był na przykład zakup prądnicy elektrycznej z Niemiec.Fot. Wood-Mizer


-Jedną z wielu inwestycji w tartaku był na przykład zakup prądnicy elektrycznej z Niemiec. Jest to pierwsza unikatowa technologia w Polsce, która jako biopaliwo wykorzystuje odpady drewniane w postaci zrębków. W ten sposób wytwarzamy 45kW na godzinę, co w skali miesiąca daje nam około 30 tysięcy kilowatów. 30 % naszego ogólnego zapotrzebowania na energię elektryczną pokrywamy z własnych zasobów – opowiada Jerzy Białas.
 
Warto również wspomnieć, że w tym roku, po 26 latach prowadzenia tartaku, pan Jerzy Białas został wyróżniony przez starostę pszczyńskiego i otrzymał "Złoty laur przedsiębiorczości". Nagroda ta jest uwieńczeniem jego ciężkiej pracy i wysiłku włożonego w rozwój regionu pszczyńskiego.
 

Jerzy BiałasJerzy BiałasFot. Wood-Mizer


Praca stanowi dużą wartość dla pana Jerzego, ale czasem trzeba też odpocząć i choć na kilka dni zapomnieć o obowiązkach. Lubi on podróżować w egzotyczne miejsca, dlatego ostatnio odwiedził Sri Lankę oraz Kubę. Takie podróże, jak mówi, "kształcą, pomagają wyluzować, zresetować umysł i naładować baterie, by później z przyjemnością wrócić do pracy".

Zapytany o plany na przyszłość pan Jerzy z uśmiechem odpowiada: -Od nowego roku planuję przekształcenie tartaku w spółkę z moim synem Markiem. Wierzę, że syn wniesie wiele nowych pomysłów do tartaku. Chciałbym, aby wkrótce był moim godnym następcą, rozwijał tartak i poprowadził go z sukcesem przez następne kilkadziesiąt lat.

 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz