DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
Relacja z misji gospodarczej przedsiębiorców leśnych na Ukrainę

Zawieszenie w próżni - czyli codzienność ukraińskiej gospodarki leśnej

Forest Consulting Center

Autor: Jacek Rutkowski
Źródło: Forest Consulting Center
Data: 2017-01-05


O lasach Ukrainy w ostatnich latach słychać przede wszystkim w kontekście nielegalnego pozyskania drewna oraz afer korupcyjnych związanych z pozyskaniem i wywozem surowca za granicę. Próby walki z tym procederem zaowocowały zakazem eksportu drewna nieprzetworzonego, który w Polsce szczególnie mocno dotknął tartaki zajmujące się przetwórstwem drewna dębowego. O tym jak faktycznie wygląda sytuacja w ukraińskim leśnictwie i tartacznictwie przekonać się mogło kilkunastu polskich przedsiębiorców i osób związanych z branżą usług leśnych, którzy wzięli udział w misji gospodarczej do ukraińskiej miejscowości Łuck, w obwodzie wołyńskim. Zapraszamy do zapoznania się z relacją przygotowaną przez Jacka Rutkowskiego, Project managera w firmie Forest Consulting Center.

Zawieszenie w próżni - czyli codzienność ukraińskiej gospodarki leśnejZawieszenie w próżni - czyli codzienność ukraińskiej gospodarki leśnejFot. J.Rutkowski

Misja gospodarcza przedsiębiorców leśnych na Ukrainę

Trzydniowy wyjazd, który miał miejsce w drugiej połowie listopada, zorganizował Komitet Gospodarki Miejskiej Krajowej Izby Gospodarczej oraz Polsko-Ukraiński Klub Biznesu w porozumieniu ze Stowarzyszeniem Przedsiębiorców Leśnych z Gołuchowa k. Poznania. Misję organizacyjnie przygotowała Nadia Sadovska – Dyrektor Polsko-Ukraińskiego Klubu Biznesu. Za stronę merytoryczną odpowiadał Aleksander Romanyuk z Ukraińsko-Europejskiego Centrum Konsultingowego.

Celem misji technicznej było ukazanie, jak funkcjonuje gospodarka leśna na Wschodzie. Uczestnicy misji mieli okazje dowiedzieć się, przez kogo i jak zarządzane są lasy, na jakich zasadach zlecane są prace związane z ich gospodarowaniem oraz kto zajmuje się przerobem surowca i czym charakteryzuje się system sprzedaży drewna. Celem strategicznym było rozpoznanie możliwości nawiązania długofalowej współpracy i zdefiniowanie szans zbudowania systemu relacji biznesowych pomiędzy stroną polską i ukraińską.

Dzięki listowi polecającemu, tzn. glejtowi, sygnowanemu przez Naczelnika Wydziału Współpracy Międzynarodowej i Inwestycji Wojewódzkiej Państwowej Administracji Regionalnej na Wołyniu – Jurijemu Kresakowi, przejście graniczne w Dorohusku udało pokonać się „zieloną linią”, bez większych trudności i wielogodzinnego oczekiwania na odprawę. Wschodnia granica Unii Europejskiej jest dość mocno oblegana, samochody ciężarowe stojące w kilkunastu kilometrowych kolejkach to praktycznie codzienny widok. Późnym popołudniem będąc już na terenie Ukrainy, uczestnicy na każdym kroku mieli okazję doświadczać sławnej gościnności gospodarzy. Już pierwszego dnia, po dotarciu do hotelu, gości przywitała wykwintna kolacja z tradycyjnymi potrawami, podczas której nie zabrakło przemówień, gestów pełnej otwartości i chęci nawiązywania relacji biznesowych z polskimi partnerami.

 

Polscy przedsiębiorcy leśni chcą zatrudniać Ukraińców

Pierwszy dzień misji rozpoczął się kurtuazyjną wizytą w polskim Konsulacie Generalnym RP w Łucku. „Jest to dobrze odbierany zwyczaj, że delegacje zagraniczne rozpoczynają swoją wizytę od właśnie takiego spotkania” – uważa Zenon Kiczka, Przewodniczący Komitetu Gospodarki Miejskiej KIG w Warszawie, odpowiedzialny za koordynacje wyjazdu. Delegaci zostali ciepło przyjęci i odbyli krótkie rozmowy z Konsulem Generalnym – Krzysztofem Sawickim oraz Konsulem Piotrem Matusiakiem – Kierownikiem Wydziału Ruchu Osobowego.

Spotkanie w Konsulacie Generalnym RP w ŁuckuSpotkanie w Konsulacie Generalnym RP w ŁuckuFot. J.Rutkowski

Na spotkaniu dyskutowano o kwestiach przepisów wizowych, celnych i sytuacji demograficznej na Ukrainie. „W roku 2016 z Ukrainy wyemigrowało w celach m.in. zarobkowych ponad milion obywateli i wszystko wskazuje na to, że ta tendencja będzie wzrostowa” – zaznaczał Konsul Piotr Matusiak. Oczywistym jest, że ten stan rzeczy bezpośrednio wiąże się z wciąż dalece niestabilną sytuacją polityczną na Wschodzie. Imigranci stopniowo wypełniają lukę po Polakach, którzy wyjechali m.in. do Wielkiej Brytanii czy Irlandii Północnej. 30% głównie młodych Ukraińców chce przenieść się za granicę, przede wszystkim w celach zarobkowych.

Konsulat wyraził gotowość popierania współpracy z polskimi przedsiębiorcami i pomoc w ułatwieniu nawiązywania kontaktów biznesowych, chociażby w zakresie pomocy w poszukiwaniu legalnego zatrudnienia. Jak słusznie zauważył obecny na spotkaniu Jakub Gryko – właściciel firmy leśnej: „Przy powierzchni niespełna dwa razy większej od Polski mieszkańców Ukrainy jest prawie tyle samo co Polaków, a emigracja dopiero się rozpoczyna”.

 

Lasy Ukrainy mają potencjał

W południe polscy przedsiębiorcy udali się na umówione spotkanie do Wołyńskiej Regionalnej Dyrekcji Leśnego i Myśliwskiego Gospodarstwa w Łucku, ukraińskiego odpowiednika polskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Wizyta robocza rozpoczęła się od spotkania z Zastępcą Naczelnika Dyrekcji – Aleksandrem Rybczyńskim oraz z Głównym Specjalistą Wydziału Zasobów Leśnych – Włodzimierzem Niewodniczukiem. Panowie podczas swojej prezentacji przybliżyli model funkcjonowania lasów na Ukrainie wraz z zarysowaniem perspektyw rozwoju.

Wystąpienie naczelnika Wydziału Zasobów Leśnych – Grigorija Nowosada w siedzibie Wołyńskiej Dyrekcji Lasów PaństwowychWystąpienie naczelnika Wydziału Zasobów Leśnych – Grigorija Nowosada w siedzibie Wołyńskiej Dyrekcji Lasów PaństwowychFot. J.Rutkowski

Struktura wiekowa lasów wykształciła się głównie pod wpływem zalesienia dużych powierzchni zrębów wykonanych w okresie powojennym oraz założenia nowych lasów na znacznych powierzchniach w drugiej połowie XX wieku. Sytuacja ta spowodowała, że dziś blisko połowa lasów Ukrainy to stosunkowo młode lasy powstałe w wyniku sztucznych zalesień i to szczególnie na bardzo żyznych rolniczo glebach. Wartym odnotowania jest fakt, iż katastrofa w czarnobylskiej elektrowni atomowej w 1986r. doprowadziła do skażenia promieniotwórczego części lasów północnych regionów Ukrainy.

Aleksander Kwatyrko, dyrektor Wołyńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów PaństwowychAleksander Kwatyrko, dyrektor Wołyńskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów PaństwowychFot. J.Rutkowski

Zaprezentowane zostały też dane gospodarcze o zasobach i wykorzystaniu lasów wołyńskich. Uczestnicy mogli dowiedzieć się, że na Ukrainie istnieją 23 jednostki zwane „nadleśnictwami”, które najczęściej spełniają funkcje „przedsiębiorstw leśnych”. Dyrekcje regionalne odpowiadają geograficznie granicom województw, tj. obwodom. Teren wszystkich lasów to 16% powierzchni kraju, czyli lesistość Ukrainy jest prawie dwukrotnie mniejsza niż Polski, jednak trzeba zauważyć,że powierzchnia zalesiona na Ukrainie to aż 9,6 milionów hektarów (Polska 9,2 mln ha). W regionie wołyńskim, gdzie miała miejsca wizyta, przy ogólnej powierzchni lasów ok. 700 tys. ha, wielkość rocznego pozyskania wynosi ok. 960 tys. m3 drewna, w ciągu roku wykonuje się też ok. 5 tys. hektarów nowych nasadzeń.

 

Ukraińscy leśnicy walczą z nielegalnym wyrębem

Na spotkanie dotarł także Aleksandrem Kwatyrko, dyrektor wołyńskiej regionalnej dyrekcji. Sygnalizował on, że dużym problemem, z którym zmagają się ukraińscy leśnicy, to spora ilość ludności tureckiej oraz niekontrolowany sposób wycinki drzew i nielegalne upłynnianie drewna poza granicę kraju. Określa się, że ponad 2/3 pozyskanego surowca trafia na eksport. Do tego należy dołożyć jeszcze spory problem korupcji, często zwanej nonszalancko w niektórych kręgach „kosztami marketingowymi”. Szacuje się, że wartość nielegalnego eksportu drewna kosztuje ukraińską gospodarkę ok. 100 mln dolarów miesięcznie. Tylko w roku 2015 udokumentowano 8 tys. przypadków nielegalnego wyrębu. Organizację pracy w wołyńskiej dyrekcji przybliżała Irina Szczerbatowa, która odpowiedzialna jest za sprawy pracownicze.

 

Kształcenie pracowników leśnictwa z perspektywą międzynarodowej współpracy

Głos także zabrał przedstawiciel szkolnictwa - Zastępca Dyrektora Koledżu Leśnego w Szacku – Andriej Panaciuk. Wystąpienie to dało okazję do zaprezentowania i porównania polskiego i ukraińskiego systemu edukacji leśnej, która okazuje się być sporym problemem, poprzez brak przystosowania jej do realiów współczesnych standardów.

Jacek Rutkowski prezentuje system kształcenia pracowników leśnictwa w PolsceJacek Rutkowski prezentuje system kształcenia pracowników leśnictwa w PolsceFot. FCC

Następnie swoją prelekcję wygłosił Jacek Rutkowski – przedstawiciel Forest Consulting Center – Leśnego Centrum Kształcenia Ustawicznego z Poznania, instytucji szkolącej pracowników sektora leśnego. Opowiedział on o systemie kształcenia zawodowego zarówno pracowników przedsiębiorstw leśnych, jak i samych leśników. Swoją prezentację oparł na przykładach prowadzonych przez FCC szkoleń zawodowych, m.in. z zakresu operatorów maszyn leśnych, drwali czy drzewiarzy (specjalistyczne kursy brakarskie).

Temat był bardzo interesujący dla gospodarzy jak i samych przedsiębiorców, gdyż podczas prezentacji padało wiele pytań nt. organizacji, logistyki prowadzonych przez Forest CC kursów i szkoleń. Prelegent chętnie dzielił się swoimi spostrzeżeniami, jednocześnie wyrażając chęć współpracy ze stroną ukraińską. „Odpowiednią kolejnością byłoby, gdyby na jedno pełnowymiarowe szkolenie przyjechał przedstawiciel ze strony ukraińskich przedsiębiorców leśnych i tym samym zobaczył a nawet wziął czynny udział w profesjonalnym kursie zawodowym” – powiedział Rutkowski.

Prezentacji przysłuchiwali się także przedstawiciele techników leśnych na Ukrainie. Byli oni zainteresowani ewentualną wymianą uczniów polskich i ukraińskich na zasadzie praktyk zawodowych. „Należy dążyć do podjęcia współpracy pomiędzy polskimi przedsiębiorstwami leśnymi a ukraińskim systemem edukacji leśnej. Oczywiście na przejrzystych zasadach, uwzględniających bilateralne interesy. Nic nie soi na przeszkodzie, aby przeanalizować możliwość organizowania staży i praktyk ukraińskich absolwentów szkół leśnych w polskich przedsiębiorstwach” – podsumował przedstawiciel Forest Consulting Center.

Uczestnicy spotkania byli zgodni, że aby doszło do takiej kooperacji muszą być wypracowane pewne normy i czytelne zasady współpracy, oparte na funkcjonującym prawie – akceptowalnym ze strony polskiej i ukraińskiej. Padała propozycja, aby spróbować zrealizować wspólny, transgraniczny projekt szkoleniowy, którego celem byłoby przygotowanie kadry przyszłych pracowników leśnych, którzy mogliby być aktywni zawodowo w swoim kraju. Można byłoby do tego celu wykorzystać środki unijne, gdyż Ukraina od 2014 roku jest objęta umową stowarzyszeniową. „Każda inicjatywa, która będzie porządkowała gospodarkę leśną i sektor usług leśnych na Ukrainie, w oparciu o dobre praktyki z Polski, jest warta zastanowienia” – podkreślał A.Panaciuk z Koledżu Leśnego. Niemniej niezbędne jest umocowanie legislacyjne i objęcie takich działań prawem, gdyż równie ważne jak sam pomysł jest znalezienie wystarczającego finansowania. Dopiero na tej podstawie jest możliwe dostosowanie do standardów unijnych, w zakresie chociażby wysokiej jakości kształcenia.

 

Współpraca oczekiwana

Na zakończenie pierwszego dnia misji zaplanowano uroczystą kolację, na której obecny był m.in. Aleksandr Romaniuk – przewodniczący Komitetu ds. migracji i zatrudnienia Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, przedstawiciele ukraińskich przedsiębiorstw leśnych oraz leśników. Była to świetna okazja do wymiany poglądów i porównania funkcjonowania sektora usług leśnych w Polsce i na Ukrainie. Na kolacji gościł także przedsiębiorca z Lwowa – Atanaziy Styranivsky, który prowadzi działalność gospodarczą i wspólnie z ojcem zajmują się projektowaniem dróg leśnych oraz sprzedażą drobnego sprzętu leśnego. Oleg Styranivsky, ojciec Anastaziego, jest szefem katedry na Uniwersytecie Leśnotechnicznym w Lwowie. Fakt ten nie pozostał obojętny, bo kontakt ten może być początkiem do nawiązania ewentualnej współpracy z uczelniami i wydziałami leśnymi w Polsce.

Przedsiębiorcy wyrazili także realne zainteresowanie zapewnienia pracy kilkunastu robotnikom, którzy odpowiednio przeszkoleni mogliby pracować w usługach leśnych w Polsce. Został opracowany wstępny plan działania przygotowania legalnego zatrudnienia ukraińskich robotników oraz zapewnienia im odpowiednich warunków socjalnych. Kilku przedsiębiorców konkretnie określiło swoje potrzeby dotyczące pracowników obecnemu na spotkaniu Aleksandrowi Romaniukowi, który zadeklarował swoje pełne zaangażowanie.

Warto zaznaczyć w tym miejscu, że zapotrzebowanie na pracowników fizycznych w polskich przedsiębiorstwach leśnych jest bardzo duże, ponieważ w kraju coraz trudniej znaleźć chętnych. Praca jest wymagająca, niebezpieczna, ale ze względu na zarobki – atrakcyjna dla naszych wschodnich sąsiadów. Wszystko wskazuje na to, że od 2017 roku pierwsi Ukraińcy zaczną pracować w polskich firmach leśnych, co będzie niczym innym jak realnym sukcesem odbytych spotkań. Na koniec w imieniu przedstawicieli polskiej delegacji podziękowania za życzliwe i przyjazne przyjęcie uczestników misji gospodarczej w wołyńskiej Dyrekcji wyraził Tadeusz Ignaciuk – Członek Zarządu Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych.

 

Standard prac leśnych o "20 lat wstecz"

W drugim dniu misji technicznej zaplanowano wizyty w lesie i tartaku. Gospodarze bardzo dobrze zorganizowali pokazy pod względem logistycznym. Podstawione były samochody, które obwiozły gości na powierzchnie pracy leśników. Zrąb był odpowiednio oznaczony (tablice informacyjne, kaski), zgodnie z powszechnie obowiązującymi zasadami BHP.

Wizyta na zrębie Wizyta na zrębie Fot. J.Rutkowski

Uczestnicy mieli okazję obserwować pracę pozyskania ręcznego ze zrywką półpodwieszoną w całych długościach. Robotnicy mieli do dyspozycji pilarki oraz ciągnik z zabudową. Niestety obecni na powierzchni ukraińscy leśnicy, póki co nie chcą słyszeć o wykorzystaniu maszyn wielooperacyjnych. „Taki stan rzeczy przypomina polską gospodarkę jakieś 20 lat wstecz” – zauważył Jan Czarnik, jeden z polskich przedsiębiorców.

Tablice informacyjne na zrębieTablice informacyjne na zrębieFot. J.Rutkowski

Powierzchnia na przyjazd delegacji była przygotowana bez zarzutu, ale niestety nie odzwierciedlała w pełni rzeczywistości tamtejszych prac leśnych. Fachowcy szybko odkryli, że jakość pracy wykonywanej w lesie pozostawiała wiele do życzenia. Tuż obok powierzchni pokazowej, znajdował się zrąb, wykonany ok. 2 lata temu. Wśród kilkudziesięciu pniaków, z trudem można było dostrzec taki, na którym wykonany byłby poprawnie rzaz podcinający i odpowiedni próg z nieprzeciętą zawiasą. Nasuwała się tylko jedna myśl – brak świadomości zagrożenia życia i zdrowia robotnika, który wykonywał tę pracę. Dowodzi to, że poziom podstawowych kompetencji pracowników leśnych na Ukrainie pozostawia wiele do życzenia. „Wiele elementarnej pracy u podstaw jeszcze trzeba wykonać, aby jej efekt wydajności i przede wszystkim bezpieczeństwa został osiągnięty” – podsumował Jakub Gryko, przedsiębiorca leśny uczestniczący w misji.

Stanowisko obsługi pilarekStanowisko obsługi pilarekFot. J.Rutkowski

 

Leśne drogi priorytetem

Ze zrębu do tartaku, który był następnym etapem terenowej wizytacji, uczestnicy misji przejechali nową drogą leśną, którą z dumą prezentowali gospodarze. Zdecydowanie jest to pozytywny akcent. Wybudowanie takiego szlaku wskazuje, iż leśnicy ukraińscy widzą potrzebę tworzenia leśnej infrastruktury, aby powierzchnie były łatwo dostępne nie tylko dla transportu drewna, ale i także dla zwykłych mieszkańców. Jadąc można było zauważyć, popularne w Polsce tzw. parkingi leśne. Były to odpowiednio zbudowane miejsca parkingowe, ławki, stoliki ogrodzone przestrzenie do spędzania wolnego czasu i odpoczynku.

Nowe drogi leśne mają m.in. poprawić logistykę transportu surowca drzewnegoNowe drogi leśne mają m.in. poprawić logistykę transportu surowca drzewnegoFot. J.Rutkowski

Z drugiej strony, jadąc nowymi drogami można było zauważyć, iż wiele powierzchni leśnych jest dość mocno zaniedbanych. Tak, jakby nie były przeprowadzane żadne kluczowe zabiegi pielęgnacyjne na poszczególnych etapach rozwoju drzewostanu. Sporo „bałaganu” w lesie nie jest przyjemnym widokiem. Warto nadmienić, iż zawieszone i połamane drzewa w tym grube gałęzie, są bardzo niebezpieczne, np. dla grzybiarzy.

 

Tartaki w rękach leśników

Tartak, który był kolejnym przystankiem, to także przedsiębiorstwo państwowe. Zakłady tartaczne są integralną częścią gospodarki i sektora usług leśnych na Ukrainie. W każdym z 23 nadleśnictw funkcjonuje jeden duży zakład przerobu drewna, zajmujący się np. produkcją konstrukcji budowlanych, tarcicy na meble, opału etc. Drewno przeznaczone na opał jest o ponad 50% tańsze niż w Polsce, dlatego często trafia na eksport.

Każde wołyńskie nadleśnictwo posiada tartakKażde wołyńskie nadleśnictwo posiada tartakFot. J.Rutkowski

Po krótkim zwiedzaniu zakładu goście zostali zaproszeni na ciepły poczęstunek. Kolejny raz dała się we znaki sławna ukraińska gościnność. Na koniec wizyty, leśnicy – gospodarze terenu, rozdali upominki, czyli naturalne przetwory z tamtejszych lasów.

 

Gospodarka leśna Ukrainy "zawieszona w próżni"

Ukraińcy ubolewają, że polskich firm na ich terenie jest niewiele. Na każdym kroku podkreślają otwartość i chęć do współpracy z Polakami. Dlaczego więc tak niewielu polskich przedsiębiorstw działa na Ukrainie? Zapewne nie bez znaczenia są historyczne animozje, jednak kiedy chodzi o kooperację biznesową schodzą one na drugi plan. Przedsiębiorcom uczestniczącym w misji szczególnie towarzyszyła myśl, że wiele kwestii nie posiada standardów lub nie jest objęte jasną wykładnią prawa. Można było odnieść wrażenie, że leśna gospodarka jest „zwieszona w próżni”. Przedsiębiorstwa wykonujące prace leśne, które pozyskują zlecenia w ramach ustnych przetargów (aukcji) są kontrolowane i bardzo często zarządzane przez leśników pracujących na etatach w Lasach Państwowych. U nas w Polsce sytuacja nie do pomyślenia, ze względu na groźbę nieuczciwej konkurencji czy zmowy przetargowej.

Uczestnicy misji gospodarczej podczas wizyty w tartakuUczestnicy misji gospodarczej podczas wizyty w tartakuFot. J.Rutkowski

Kolejna kwestia, która realnie hamuje swobodę działania biznesowego na Ukrainie, to z pewnością wciąż dość wysoki poziom korupcji. To bardzo zniechęca, gdyż z jednej strony opłacalność biznesu jest problematyczne do oszacowania, z drugiej działalność taka jest bardzo ryzykowna. Zrozumiała jest otwartość do współdziałania, gdyż na misji co chwilę odbierać można było sygnały, iż ukraińskie przedsiębiorstwa leśne nie dysponują odpowiednim sprzętem i technologią, aby sprostać zadaniom stawianym sektorowi leśnemu w tym kraju. Pełna zgoda, ale najpierw należy zacząć od uporządkowania kwestii prawnych i ustawowych.

Przykładem takiego obszaru potencjalnej współpracy może być deklaracja Wołyńskiej Dyrekcja Lasów Państwowych, która pilnie poszukuje polskich partnerów od budowy dróg leśnych. Jak przekonywali tamtejsi leśnicy, rynek tego typu usług jest bardzo obszerny i perspektywiczny. Jednak w pierwszej kolejności stworzyć powinno się ramy legislacyjne, w obszarze których można się poruszać. Ponadto państwo musi stać na straży przestrzegania tego prawa. Nie da się budować gospodarki, w której elementarne zasady jej funkcjonowania są praktycznie „postawione na głowie” i w taki sposób realizowane na skalę lokalną, bez jasnego porozumienia i akceptacji władz najwyższych. Działania w relacjach międzynarodowych muszą bezwzględnie opierać się na standardach i prawie uchwalonym oraz wprowadzonym w życie przez władze w Kijowie. W przeciwnym wypadku za wiele jest niewiadomych i polscy przedsiębiorcy, na przykładzie sektora usług leśnych, sceptycznie podchodzą do angażowania swoich sił na Wschodzie.

Polacy, coraz częściej zwracają uwagę na tzw. społeczną odpowiedzialność biznesu (CSR), czyli cechą charakterystyczną dla przedsiębiorczości w XXIw., wdrażaną na wzór rozwiniętych państw Europy Zachodniej i często będącą wymogiem standardów państw Unii Europejskiej. Zapewne brzmi to jak slogan, ale musimy się z tym zgodzić, że Ukraina ma jeszcze wiele do zrobienia i jest na zupełnie innym etapie drogi niż Polska. Korupcja, która jest faktem, to wierzchołek góry lodowej. Ogromna praca, jaka musi zostać wykonana wiąże się z koniecznością dostosowania gospodarki do standardów unijnych w zakresie obowiązującego prawa. W odniesieniu do leśnictwa konieczne jest wdrożenie stosowanych współcześnie technologii, położenie nacisku na kompetencje pracowników i efektywną organizację pracy.

Jacek Rutkowski, Project manager w Forest Consulting CenterJacek Rutkowski, Project manager w Forest Consulting CenterFot. FCC

Na chwilę obecną obszar współpracy możliwy do podjęcia związany jest z pozyskaniem pracowników do pracy w polskich lasach. Gotowość zatrudnienia ukraińskich pracowników wielokrotnie podkreślali uczestniczący w misji przedsiębiorcy. Jeśli te deklaracje będą miały swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, to pojawi się także szansa na nawiązanie długofalowej współpracy w zakresie edukacji zawodowej przyszłych pracowników leśnych. To niewątpliwie byłaby dobra wróżba na przyszłość i optymistyczna perspektywa dalszego współdziałania. Trzymamy kciuki.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

zakaz eksportu

Witam
Widze że zakaz eksportu zmusza Polskie firmy do przyjazdu na Ukraine urwał się kurek z tanim drzewem, który wyjeżdżał w wagonach i samochodami do Polskich firm a w większości bez dokumentów lub innymi niby legalnymi. Mam firmę na Ukrainie od sześciu lat i to co w artykule jest częściowo prawda ale żeby poznać prawdę trzeba tu pobyć znacznie dłużej i nie jeździć wyznaczonym szlakami i nowymi drogami, bo dróg na Ukrainie w lesie wogaleria nie ma a prawda nie jest do pisania w komentarzach.
Pozdrawiam

Zajadlik Artur [1]Odpowiedz na ten komentarz2017-01-21 07:45:34

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz