DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
TARTACZNICTWO

Jednak góry można przenosić

Wood-Mizer

Autor:
Źródło: Wood-Mizer
Data: 2016-12-05


Trak szerokotaśmowy WB2000 jest dziesiątą z kolei maszyną Wood-Mizer, która pracuje w Tartaku Drewmex. Właściciel firmy, pan Ryszard Górski opowiada o swoim przywiązaniu do marki Wood-Mizer.

Fot. Wood-Mizer

Pan Ryszard Górski, właściciel firmy Drewmex z okolic Nowego Sącza, zakupił już dziesiątą maszynę marki Wood-Mizer. Jest to WB2000 w wersji PRO.

Oprowadzając nas po malowniczych terenach sąsiadujących z firmą, pan Ryszard opowiada o historii swojej działalności, lachowskim uporze i zapowiada, że na dziesiątej maszynie nie poprzestanie.


Firma Drewmex powstała w 1996 roku w miejscowości Królowa Górna w Beskidzie Sądeckim. Pan Górski dostrzegł wówczas możliwości związane z zapotrzebowaniem na wyroby tartaczne. W regionie funkcjonowało wiele tartaków państwowych, jednak były one przestarzałe technologicznie i nie dawały perspektyw rozwojowych.

Pan Ryszard postanowił pójść w ślady swojego ojca i stworzyć tartak, który zaoferowałby coś więcej, choć wcześniej nie miał takich planów zawodowych.

Przez lata Drewmex wypracował sobie wizerunek solidnej, przyjaznej firmy, kompleksowo zaspokajającej potrzeby swoich klientów. Obecnie jest jednym z liderów wśród dostawców wyrobów tartacznych. Zajmuje się produkcją tarcicy, więźby dachowej, desek, kantówek i brykietu drzewnego, a roczny przerób wynosi około 25 tys. m3. Firma świadczy także usługi przecierania i strugania tarcicy. 

Fot. Wood-Mizer

-W 1995 roku w Zagnańsku koło Kielc kupiłem pierwszą samoróbkę, a później dokupiłem jeszcze dwie takie maszyny. Dostarczałem wówczas tarcicę sosnową do firmy Fakro w Nowym Sączu, która w tym czasie kupiła traka Wood-Mizer. Od nich dostałem namiary na przedstawicielstwo w miejscowości Rudna Mała koło Rzeszowa - wspomina pan Ryszard. -Pierwsze spotkanie z trakiem Wood-Mizer w firmie Czarnik koło Rzeszowa było jak przeskok z piątej ligi do ekstraklasy - dodaje.

W 2002 roku Drewmex kupił maszynę LT40 w wersji elektrycznej, później kolejne dwie. Z upływem czasu zamienił je na dwie bardziej rozbudowane maszyny LT70. W tartaku wykorzystywano także większe maszyny przemysłowe - LT300 (obecnie WM3000) oraz wielogłowicową rozrzynarkę poziomą (HR1000). 

Zaopatrując firmy i duże składy tartaczne, pan Ryszard poszukiwał maszyny szerokotaśmowej zapewniającej szybkość pracy, wydajność i łatwość obsługi. Zdecydował się na trak WB2000 wyposażony w pulpit operatora z dwoma joystickami, laser oraz system kamer.

 

Fot. Wood-Mizer

-Maszyna WB2000 jest zaawansowana technologicznie, a jednocześnie łatwa w obsłudze. W mojej firmie trak obsługiwany jest przez tego samego operatora, który wcześniej pracował na LT300. Po jednodniowym przeszkoleniu zaczął on już intuicyjnie obsługiwać maszynę - komentuje zakup pan Ryszard. I dalej wyjaśnia: prędkość posuwu, wydajność hydrauliki, szybkie ustawianie głowicy, dokładność cięcia - to wszystko sprawia to, że trak WB2000 pracuje o około 30 procent szybciej niż dotychczas używane w naszym tartaku maszyny szerokotaśmowe innej firmy. Zakupiony model maszyny umożliwia nam przecieranie kłód o długości do 8,6 metra. Głównie tniemy jodłę, sosnę i świerk.


KATALOG MASZYN DREWNO.PL

Trak szerokotaśmowy Wood-Mizer WB2000

Model WB2000 firmy Wood-Mizer posiada wytrzymałą konstrukcją i cechuje się niskimi wymaganiami w zakresie konserwacji. Elektroniczny system ustawiania grubości cięcia oraz stanowisko sterowania umieszczone na podniesionej platformie sprawiają, że operator może sterować wszystkimi funkcjami cięcia i hydraulicznego manewrowania kłodą, przy zachowaniu dobrego widoku obszaru roboczego.

Przejdź do katalogu


Prowadzenie własnej firmy pan Ryszard z powodzeniem łączy z realizacją własnych pasji. Przez lata trenował piłkę nożną, później prowadził lokalny klub sportowy dla młodych piłkarzy, trenował biegi narciarskie. Obecnie największą przyjemność, jak mówi, sprawiają mu wędrówki po górach, głównie po Tatrach.

Fot. Wood-Mizer

Wytrwałość i odwaga to cechy ludzi sukcesu, którzy nie boją się realizować śmiałych planów. Historia firmy Drewmex jest dowodem na to, że silna motywacja pozwala przenosić góry. Dosłownie. Z myślą o rozwoju firmy w 2010 roku Pan Ryszard rozpoczął budowę nowej hali. Na drodze stanęła... góra. Jednak cel został osiągnięty. -Zaczęliśmy wkopywać się na głębokość 8 metrów. I wtedy góra znajdująca się obok zaczęła się obsuwać. Stok, przy którym znajduje się tartak zbudowany jest nie na skałach, lecz na ile, czyli glinie, wodzie i drobnych kamieniach. Musieliśmy szybko zaprojektować i wybudować potężny mur oporowy, żeby zatrzymać osuwisko. Wywieźliśmy pięć tysięcy ciężarówek ziemi - opowiada.

Dlaczego nie przeniósł inwestycji w bardziej przyjazne miejsce?  -To nasza lachowska konsekwencja i upór - śmieje się pan Ryszard, dodając, że nie ugiął się i nie zrezygnował z raz powziętej decyzji, choć wielu starało się przekonać go do jej zmiany. Właśnie do tego konkretnego miejsca czuje przywiązanie i sentyment. -W tartacznictwie jestem zakochany. Ten rodzaj działalności daje mi bardzo dużą satysfakcję. To praca z naturą. Podobnie jak natura drewno bywa nieprzewidywalne. Moja praca przez to jest bardzo ciekawa. Wciąż szukam nowych rozwiązań, innowacji, unowocześniam firmę. Z optymizmem patrzę w przyszłość - podsumowuje pan Ryszard.

Jednak góry można przenosić (Zdjęcia: 7)



 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz