DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
PRZEMYSŁ DRZEWNY

Tartak świecący pustkami

Autor: mencli
Źródło: Rzecz Krotszyńska
Data: 2004-08-16


Nieznany jest los tartaku w Kobylinie. Zakład zawiesił produkcję, a pracowników oddelegowano do innych placówek należących do spółki Witar, która nie może zakupić nowej partii drewna.

Dziś tartak w Kobylinie świeci pustkami. Został tylko portier, który pilnuje budynków i terenu, na którym nie słychać już odgłosów produkcji, nie widać ludzi ani drewna. – Obecnie pracownicy – razem 17 osób – są oddelegowani do zakładów w Rawiczu i Jarocinie, reszta zwolniła się już wcześniej, ale był to normalny proces wypowiedzenia – mówi mistrz z kobylińskiego tartaku, Antoni Kazubek. Zakład należy do spółki Wielkopolskie Tartaki Witar z siedzibą w Poznaniu, która – jak uważa Kazubek – za wszelką cenę chce się pozbyć pracowników. – Jest to już chyba przesądzone – dodaje. Decyzja ma zapaść w sierpniu. Rzekomo jest dwóch chętnych do nabycia tartaku, obecnie trwają rozmowy na temat ofert i możliwości finansowych podmiotów zainteresowanych kupnem.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że decyzja w sprawie sprzedaży wydziału produkcyjnego Tartaku Rawicz w Kobylinie ma związek z trudnościami finansowymi spółki, która to, nie płacąc Lasom Państwowym za otrzymywane drewno, zadłużyła się. Długi w samym nadleśnictwie milickim sięgają podobno 80 tys. złotych. Maszyny z czterech tartakach podlegających Rawiczowi są podobno zastawiane w poczet zadłużenia, jakie przez lata narastało za drewno brane z lasów.

– Trudna sytuacja związana jest z problemami całej branży, nie tylko WITARU – powiedział Krzysztof Zmyślony, dyrektor Tartaku Rawicz. – Program restrukturyzacji przedsiębiorstwa obejmuje także sprzedaż wydziału w Kobylinie. Problemy z zakupem surowca uniemożliwiają prowadzenie produkcji. Lasy Państwowe podpisały umowy z odbiorcami zagranicznymi, między innym z Austrii. Pojawiło się też szereg nowych firm w tartacznictwie – dodał.

– Zleceń jest tak wiele, że nie przerobimy tego pracując na dwie zmiany cały rok – mówi z kolei jeden z pracowników. Kobylin słynie z dobrej jakości usług. Klienci rzekomo codziennie dzwonią i pytają, kiedy tartak ruszy. – Pracowaliśmy cały czas sumiennie, mistrzów mamy porządnych, więc robota szła – dodaje pracownik, któremu trudno zrozumieć obecną sytuację. Zakład stoi, ale wszystko jest gotowe do dalszej produkcji: maszyny, pracownicy – tylko drewna brak. – Pytałem burmistrza, czy miasto nie mogłoby wziąć w swoje ręce tartaku, ale niestety – urząd nie może prowadzić działalności gospodarczej – dodaje Kazubek.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz