DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Witar: Likwidator z SLD

Gazeta Poznańska

Autor: Agnieszka Jackowska
Źródło: Gazeta Poznańska
Data: 2003-04-01


Od dzisiaj pracownicy Fabryki Parkietów Biadki, chcą rozpocząć strajk generalny. Według nich doprowadził do tego Paweł Grześkowiak, zarządca komisaryczny Wielkopolskich Tartaków Witar.

Paweł Grześkowiak wiązany jest nie tylko z biznesem. Od dwóch tygodni pełni funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Poznaniu. "Gazeta Poznańska" odnalazła Pawła Grześkowiaka w Urzędzie Rady Ministrów, gdzie negocjował w sprawie umorzenia długów firmy. - Specjalnie zadzwoniłem do dyrektora z Biadek. Poinformował mnie, że panuje idealny spokój, wszyscy pracują, nie ma żadnych niepokojów, nikt nie zamierza strajkować - mówi P. Grześkowiak.

Legalnie - nielegalnie

Co innego mówi załoga fabryki. Pracownicy domagają się przyspieszenia procesu komercjalizacji i usamodzielniania zakładu. Chcą też zlikwidowania fikcyjnej - ich zdaniem - spółki Fabryka Parkietów, która została założona w ubiegłym roku. Jest to niezależna firma, nie zatrudniająca pracowników i nie prowadząca działalności gospodarczej. Żądają też zwolnienia wicedyrektor Ewy Perlińskiej. Do tych trzech postulatów dołączono kolejny: przywrócenia na stanowisko dyrektora Dariusza Kozery, którego zarządca komisaryczny odwołał 24 marca. Dyrektor - zdaniem zarządcy - podejmował decyzje, na które nie miał pełnomocnictw.

- Nie mogłem zgodzić się na to, by powierzyć Ewie Perlińskiej stanowisko dyrektora finansowego - tłumaczy Dariusz Kozera. - Uważam, że nie posiada ona odpowiednich kwalifikacji do piastowania tego stanowiska. Wtedy pan Grześkowiak stwierdził, że utracił do mnie zaufanie. 25 marca w zakładzie w Biadkach i jego oddziale w Krotoszynie ogłoszono strajk ostrzegawczy i na dwie godziny wstrzymano produkcję. Zarządca komisaryczny nie zjawił się tego dnia w Biadkach, gdyż przebywał na urlopie. Jego przedstawiciele zjawili się w zakładzie dzień później, by wszystkim członkom komitetu strajkowego wręczyć dyscyplinarne wypowiedzenia z pracy. Zwolnieni pracownicy tworzą ścisłe zarządy obu związków zawodowych działających w zakładzie. Jednocześnie pracodawca złożył doniesienie w prokuraturze, że strajk jest nielegalny.

- Strajk był legalny - odpiera zarzuty zarządcy Zenon Jędrzejak, przewodniczący NSZZ Drzewiarzy. - Potwierdzają to nasi radcy prawni.

Nikt go nie zna

Paweł Grześkowiak związany jest nie tylko z biznesem. Od dwóch tygodni jest przewodniczącym Rady Miejskiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Poznaniu. Przejął pałeczkę po Alinie Bittner. Według wielu działaczy Sojuszu wszedł na to stanowisko "kuchennymi drzwiami". Choć działa w SLD od wielu lat, to jednak do tej pory mało komu zapadł w pamięć. - Wiem, że jest szefem SLD w Poznaniu. Spotkałem się z panem Grześkowiakiem w czasie kampanii wyborczej. Poza tym niewiele mogę o nim powiedzieć - wyznaje Stanisław Stec - wielkopolski poseł Sojuszu.

Podobnie jak poseł Stec, tak samo niewiele do powiedzenia o Grześkowiaku ma poznańska posłanka SLD - Anna Górna-Kubacka.

- Pierwszy raz widziałam tego pana na zjeździe, parę dni temu. Nigdy wcześniej z nim się nie spotkałam. Jego wybór na przewodniczącego Zarządu Miejskiego był zaskoczeniem - relacjonuje Górna - Kubacka. Posłanka przyznaje jednocześnie, że słyszała o Pawle Grześkowiaku podczas kampanii parlamentarnej. Nie potrafi jednak powiedzieć czym dokładnie zajmował się działacz. Nieoficjalnie mówiło się, że Grześkowiak swoją pozycję zawdzięcza Krystynie Łybackiej. To ona zadecydowała, że ma być liderem SLD w Poznaniu.

- Osoby, które są związane z miejską i wojewódzką organizacją nie tylko na zasadzie bywania, ale faktycznej działalności na pewno nie powiedzą, że Grześkowiak to człowiek znikąd - zapewnia Ryszard Zaczyński, członek Zarządu Miejskiego, a więc bliski współpracownik Pawła Grześkowiaka. Według Zaczyńskiego trudno przecenić zaangażowanie szefa poznańskiego SLD w kampanie wyborcze. Grześkowiak był autorem wielu pomysłów. Na przykład w wyborach samorządowych wymyślił kawiarenkę wyborczą Sojuszu.

Dobra wiara

W rozmowie z "Gazetą Poznańską" mówi - że w partii jest znany. Pomagał wielu osobom w ostatnich wyborach samorządowych, prowadził kampanię.

- Zawsze interesował mnie problem związków między tymi, którzy kierują biznesem a tymi, którzy na ten biznes pracują, wytwarzają konkretne produkty - mówi. - Dbając o powodzenie w biznesie dbam jednocześnie o miejsca pracy, gdyż mam poglądy lewicowe. Staram się, by Witar zachował wszystkie stanowiska pracy i uniknął upadłości. Paweł Grześkowiak przyznaje, że w Biadkach były problemy z pracownikami, ale mówi o nich w czasie przeszłym. - Powstał tam komitet strajkowy, gdy nastąpiły zwolnienia, ale ja doprowadzę do tego, że ten komitet zostanie przywrócony do pracy. Ludzie ci działali przecież w dobrej wierze - twierdzi.

Dlaczego zarząd komisaryczny?

Zarządca komisaryczny stanął na czele Wielkopolskich Tartaków Witar w 2001 roku, gdy firma zaczęła się borykać z poważnymi trudnościami ekonomicznymi. Początkowo funkcję tę sprawował Kazimierz Jabłoński. W czerwcu ubiegłego roku został odwołany ze swojego stanowiska. Powodem była decyzja Jabłońskiego o zwolnieniu dyrektora Fabryki Parkietów Biadki Dariusza Kozery. Załoga stanęła w obronie swojego dyrektora, w rezultacie wojewoda podjął decyzję o nieprzedłużaniu umowy z zarządcą komisarycznym. Jego miejsce zajął Paweł Grześkowiak. Kierowany aktualnie przez niego Witar ma w Wielkopolsce 11 zakładów. Jeden z nich mieści się w Biadkach. Kto mu zaproponował pełnienie funkcji w Witarze? - Dowiedziałem się, że stanowisko jest wolne, złożyłem podanie, które zostało rozpatrzone pozytywnie. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego - zapewnia. Witarem kieruje od 9 miesięcy. Przedtem pracował w kilku innych firmach. - Całą zawodową karierę związany jestem z biznesem - mówi.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz